Gospodarka w czasach informacyjnego szumu: między twardymi wskaźnikami a fiskalnym widmem przyszłości
Polska gospodarka znajduje się w wyjątkowym momencie: z jednej strony notujemy jeden z najszybszych wzrostów PKB w Europie i zbieramy pochwały za oceanem, z drugiej mierzymy się z rosnącym deficytem i długiem publicznym oraz nieporadnością w budowaniu własnego soft power. O tym, jak zarządzać informacją gospodarczą w gąszczu politycznego szumu i wybiórczego przekazu, dyskutowali uczestnicy panelu w Strefie SGH na XXXV Forum Ekonomicznym.
Perspektywę dziennikarzy ekonomicznych przedstawili: Cezary Szymanek – zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”, Konrad Sadurski – wicenaczelny „Forbesa” i Grzegorz Siemiończyk – główny analityk Money.pl; dyskusję moderował rzecznik SGH Mariusz Sielski.
Redaktor Sadurski zwrócił uwagę na narastający efekt „kuli śnieżnej” finansów publicznych. Deficyt budżetowy przekracza 7% PKB, a koszty samej obsługi długu przekroczą niedługo 100 miliardów złotych. Jak wskazał Sadurski, gdy tempo wzrostu długu przewyższa tempo wzrostu gospodarczego, to nie klasa polityczna zarządza ekonomiczną rzeczywistością, lecz twarda rzeczywistość i społeczeństwo zaczynają dyktować warunki politykom.
Redaktor Szymanek przytoczył szacunki wzrostu gospodarczego (mediana 3,9% w 2026 r. oraz spowolnienie do 2,7–3,0% w 2027 r.) i ostrzegł przed nadmiernym optymizmem na rynku pracy, wskazując na przykłady wypierania pracowników przez sztuczną inteligencję.
Mimo niewątpliwego sukcesu rynkowego Polska wciąż ma jednak problem z budowaniem trwałego wpływu międzynarodowego. Wicenaczelny „Forbes’a” próbował odpowiedzieć na pytanie, co powoduje „ucieczkę polskich innowacji” za granicę. W Polsce kształcimy świetnych specjalistów na rodzimych uczelniach, ale Polacy swoje startupy rozwijają już za oceanem. Jak zaznaczył red. Sadurski, to tam znajduje się większy rynek kapitałowy, przyzwolenie na ryzyko i realna szansa na skalowanie biznesu.
Zastępca redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” zwrócił uwagę na paradoks polegający na tym, że chociaż Polska ma swój gospodarczy moment, to w kluczowych aspektach nawet w Unii Europejskiej to jedynie Niemcy wiedzą, co się u nas dzieje i na tym opierają swoje procesy decyzyjne, podczas gdy pozostałe kraje są niedoinformowane. Cezary Szymanek wyjaśnił podejście polityków i wyborców, porównując je do „modelu Netflix'a”. Zgodnie z nim obywatel wybiera tę ofertę i narrację polityczną, która w danym momencie zaspokaja jego oczekiwania i pokazuje lepszą przyszłość. Żadna z partii politycznych, idąc do wyborów, nie chce wyciągnąć na sztandary trudnej rozmowy o reformach czy oszczędnościach.
Grzegorz Siemiończyk z Money.pl zwrócił z kolei uwagę na słabość bazy konsumpcyjnej. Podkreślił, że Polska ma problem z tempem wzrostu popytu konsumpcyjnego. Kształtuje się on bowiem poniżej założeń Ministerstwa Finansów. Odczuwając niepewność jutra, polskie gospodarstwa domowe wybierają ostrożnościowe oszczędzanie zamiast wydatków.
W końcowej części panelu dyskutowano o jakości państwa i systemie podatkowym. Redaktor Sadurski zgodził się z Siemiończykiem, że w Polsce mamy wprawdzie skandynawskie wydatki na cele społeczne, ale system fiskalny jest utrzymany w modelu środkowoeuropejskim. W Szwecji wysokie podatki przekładają się na wysoką jakość usług publicznych – od ochrony zdrowia po edukację. W Polsce rosnącemu długowi nie towarzyszy skokowa jakość usług państwa. Redaktor Siemiończyk odniósł się do możliwości reformy systemu podatkowego i stwierdził, że jego przebudowa jest niezbędna, ale po złych doświadczeniach z zamieszaniem wokół Polskiego Ładu uzasadnienie i przeprowadzenie głębokich zmian stało się niezwykle trudne politycznie.
Jak podsumował redaktor Sadurski, dobre wskaźniki makroekonomiczne i rosnąca giełda są faktem, ale równolegle zapala się czerwone światło: rosnący koszt długu, wyzwania w wymiarze sprawiedliwości oraz wyczerpujący się dotychczasowy model wzrostu. Przejście od polityki obietnic do dojrzałego zarządzania strategicznego to jedyna droga, by wyjść z informacyjnego szumu i zabezpieczyć przyszłość kraju.
Helena Kilen, studentka SGH