Nastroje społeczne w dół. Czego w postpandemicznej rzeczywistości obawiamy się najbardziej?

Komunikat o błędzie

Wykryto nieprawidłowe ustawienie. Proszę się skontaktować z administratorem.

Pandemia wygasa. Jeśli tej tezie przeczą informacje z amerykańskich i brytyjskich szpitali, to z pewnością potwierdzają ją nastroje społeczne. Zainteresowanie pandemią radykalnie spadło, a zmęczone tematem społeczeństwa wracają na tory lekceważenia problemu i utraty czujności, jak wynika z badań największych ośrodków opinii publicznej. Pozostają jednak ogromne obawy o własne ognisko domowe i stan gospodarki.

Dane zebrał, zaanalizował i przedstawił dr Andrzej Klimczuk podczas seminarium: Polska i świat po pandemii: nastroje społeczno-gospodarcze, które odbyło się 20 maja br.

W swojej analizie, dr Klimczuk podkreślił również wpływ różnic kulturowych na postrzeganie pandemii oraz obecne wskaźniki optymizmu i dobrostanu psychicznego Polaków w odniesieniu do sytuacji społecznej i gospodarczej kraju. Czy wierzymy w to, że "Warszawo, będzie dobrze. Jeszcze będzie przepięknie!", jak głoszą popularne hasła na muralach, które powstały w stolicy podczas lockdownu? 

Pandemia w mediach społecznościowych

W części seminarium, poświęconemu tym razem nastrojom społeczno-gospodarczym w dobie koronawirusa, dr Andrzej Klimczuk z Katedry Polityki Publicznej SGH przybliżył wybrane wyniki analiz dotyczących nastrojów społecznych.Zwrócił uwagę na kontrast pomiędzy wskaźnikami dotyczącymi rejestrowania nowych przypadków zakażeń na COVID-19, a poziomem zainteresowania pandemią w mediach społecznościowych.

Podczas, gdy na większości kontynentów nie zaobserwowano jeszcze szczytu zachorowań, to popularność słów kluczowych (hashtagów) dotyczących pandemii np. na Twitterze w skali globalnej istotnie zmalała.

O ile na początku marca publikowanych było nawet do 5 tysięcy krótkich wiadomości na każdych 6 godzin, to w połowie maja był to już tylko blisko 1 tysiąc komunikatów na każde 6 godzin. Zainteresowanie pandemią spada więc z czasem – przy czym dane geolokalizacyjne sugerują, że z mediów społecznościowych korzystają głównie mieszkańcy dużych miast i krajów rozwiniętych – dodaje dr A. Klimczuk.

 

Zmęczenie i uśpienie czujności

Wzrost zachorowań w krajach Globalnego Południa może nie spotkać się zatem z wystarczającą uwagą. Co więcej, malejące zainteresowanie może ograniczyć ostrożność, stosowanie i zrozumienie dla zalecanych środków bezpieczeństwa, mających chronić przed dalszym rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

Można przypuszczać, że druga fala pandemii dla wielu będzie raczej wydarzeniem niespodziewanym, gdyż stopniowo dochodzi do powszechnego „zmęczenia” tematem pandemii i „uśpienia czujności”.

Jaki wpływ na ocenę wdrażanych programów mają panujące nastroje społeczne?

W dalszej kolejności dr Klimczuk omówił wybrane sondaże przeprowadzone przez rozmaite ośrodki badania opinii publicznej, w okresie od ogłoszenia przez Światową Organizację Zdrowia pandemii koronawirusa, tj. 11 marca 2020 r., do 20 maja. Podstawowym celem przeprowadzonego przeglądu było sprawdzenie, czy miały miejsce istotne zmiany w zakresie nastrojów społecznych, które mogą oddziaływać na wdrażanie i ocenę programów publicznych. Analiza wyników badań sondażowych miała też na celu zwrócenie uwagi na ewentualne rozbieżności w problemach publicznych, obserwowanych lub zgłaszanych przez obywateli, względem problemów dostrzeganych przez ekspertów, takich jak np. kryzys w sektorze oświaty i szkolnictwa wyższego czy też kryzys w systemie ochrony zdrowia.

Z międzynarodowych sondaży przeprowadzonych na początku pandemii przez GlobalWebIndex można wnioskować, że:

wyższe zaniepokojenie sytuacją w swoim kraju wskazywali obywatele krajów rozwijających się, jak np. Brazylia (71% zaniepokojonych i bardzo zaniepokojonych), Filipiny (91%) i Republika Południowej Afryki (72%). Jednocześnie najwyższy optymizm oceny sytuacji miał miejsce w Chinach (45% nie zaniepokojonych i trochę zaniepokojonych), Niemczech (37%) i Stanach Zjednoczonych (26%).

W sondażu Ipsos przeprowadzonym również na początku pandemii zaobserwowano podział kulturowy w odniesieniu do pytania, o to czy pandemia COVID-19 będzie poważnie oddziaływać na stan zdrowia respondentów.

O ile w krajach Europy Zachodniej (jak Francja, Niemcy i Włochy) zaniepokojenie wskazywało od 12% do 43% pytanych to w krajach Dalekiego Wschodu (np. Wietnam, Chiny, Indie) wskaźnik zaniepokojenia o stan zdrowia wynosił od 70% do 77%. Jednocześnie respondenci z prawie wszystkich analizowanych krajów zapytani o ocenę tego czy wprowadzone ograniczenia w podróżowaniu i powszechnej izolacji w domach mogą zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa wykazywali sceptycyzm (50%-61% negatywnych opinii o zastosowanych środkach) - dodaje dr A. Klimczuk

Wpływ różnic kulturowych w postrzeganiu pandemii

Różnice kulturowe dostrzeżono także, na początku kwietnia, w sondażu Ipsos dotyczącym „odmrażania” gospodarki. O ile mieszkańcy krajów zachodnich negatywnie oceniali możliwość szybkiej odbudowy gospodarczej (64%-72% takich opinii), to przedstawiciele krajów Dalekiego Wschodu uznawali, że szybki powrót do stanu sprzed pandemii jest możliwy (63%-80% opinii pozytywnych).

Podobna rozbieżność jest widoczna w odpowiedziach na pytanie o to, czy gospodarki należy otwierać pomimo faktu, iż pandemia nie została jeszcze opanowana oraz w ocenach optymizmu wobec powrotu do zakładów pracy i ponownego otwarcia szkół. Różnice kulturowe nie są zaś tak widoczne w ocenie tego, czy rządy poszczególnych krajów podjęły stosowne interwencje aby powstrzymać pandemię – tu najwyżej oceniano te kraje, które podjęły szybkie i radykalne działania (Australia, Kanada, Korea Południowa, Indie), a najniżej kraje w których pandemia została w pewnej mierze zignorowana w pierwszych jej tygodniach (Francja, Hiszpania, Japonia, Rosja).

Z sondażu przeprowadzonego przez grupę Kantar w krajach G7 wnioskować można, że obywatele tylko jednego z tych państw ufają informacjom podawanym przez rząd (Kanada).

W pozostałych przypadkach wyższym zaufaniem cieszą się wiadomości podawane przez niezależne media. Jednocześnie obywatele tych krajów raczej mają mieszane opinie, co do adekwatności restrykcji wprowadzonych przez władze rządowe (średnia 42% opinii, iż środki te były odpowiednie, 44% środki nie były zbyt daleko idące, 8% środki były zbyt dotkliwe).

Najwyższy poziom sceptycyzmu wobec zastosowanych rozwiązań wskazywano w Niemczech gdzie istnieją silne tradycje ochrony prywatności (13%). Jednocześnie kolejny sondaż – firmy Statista – wskazał, że tylko niewielka ilość obywateli krajów rozwiniętych jak Niemcy, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania obawia się zamieszek i grabieży (odpowiednio 12%, 13% i 6%), ale istnieją znaczne obawy co do stabilności gospodarczej (57%, 58% i 69%). Odpowiedzi te stoją w kontraście wobec sytuacji w krajach Globalnego Południa w świetle danych z monitoringu sytuacji kryzysowej prowadzonego przez the Armed Conflict Location & Event Data Project (ACLED). W samych krajach Europy Wschodniej od początku roku odnotowano 7362 incydentów, takich jak np. zamieszki i protesty związane z pandemią COVID-19. Obserwowane jest także gwałtowne nasilenie konfliktów w Indiach, w krajach Bliskiego Wschodu i w Brazylii.

Polska. Wskaźniki optymizmu, paniki i zaufania

W ostatniej części prezentacji, dr Klimczuk przybliżył wyniki pierwszego sondażu Eurofound, dotyczącego oceny warunków życia i pracy w związku z pandemią. Na tle krajów Unii Europejskiej Polacy wykazują jedne z najniższych wskaźników optymizmu (około 40%), co do oceny przyszłości, dobrostanu psychicznego (57%) i zaufania wobec systemu ochrony zdrowia (4 w skali od 1 do 10 punktów). Jednocześnie większość Polaków uznaje, że ich sytuacja była lepsza 3 miesiące temu (52%) i ulegnie pogorszeniu w najbliższych 3 miesiącach (55%) – są to jedne z najbardziej negatywnych ocen w krajach UE. Zbliżone poziomy pesymizmu odnotowano tylko w kilku krajach (Bułgaria, Cypr, Węgry i Grecja). Badacz przybliżył także wyniki prowadzonych przez 8 tygodni badań European National Panels w których stworzono kilka indeksów oceny sytuacji w wybranych krajach Europy Środkowo-Wschodniej (Polska, Republika Czeska, Słowacja, Bułgaria i Węgry).

O ile, we wszystkich tych krajach zauważono spadek tzw. indeksu „paniki” (lęku przez negatywnymi efektami dla stanu zdrowia), to jednocześnie zmalał indeks zaufania do działań rządowych, wzrósł indeks negatywnego wpływu pandemii na życie codzienne oraz wzrósł indeks „doświadczenia” (znajomości osób zakażonych). Jedyny kraj regionu, w którym można zauważyć relatywnie pozytywne zmiany wskazanych indeksów to Republika Czeska, gdzie nie tylko szybko zdecydowano się na zamknięcie gospodarki, ale także na uruchomienie pakietu antykryzysowego oraz na odmrażanie gospodarki.

 


W podsumowaniu prezentacji dr Klimczuk zwrócił uwagę, że badania sondażowe wskazują na ważne obawy, co do niepewnej stabilności gospodarczej; zachwianie dobrostanem psychicznym obywateli.