Niespodziewana hossa

rzeźba byka - symbol hossy na giełdzie

Rok 2025 można uznać za bardzo dobry dla inwestorów z warszawskiej giełdy. Indeksy biły historyczne rekordy, a stopa zwrotu plasuje polski rynek w światowej czołówce. Tymczasem hossa omija przeciętnych Polaków. Mimo to rośnie zainteresowanie finansami osobistymi. Z jednej strony, jest to ogromna szansa, na którą tyle lat czekamy, ale z drugiej strony, duże wyzwanie związane chociażby z promocją Osobistych Kont Inwestycyjnych. 

Wbrew oczekiwaniom i prognozom na rodzimym rynku giełdowym zaliczyliśmy niespodziewaną hossę. Zazwyczaj to większość na rynkach się myli, czego mijający rok jest doskonałym przykładem. Mimo bardzo dobrej sytuacji trudno czuć atmosferę powszechnego zainteresowania giełdą. Można wręcz odnieść wrażenie, że przeciętni inwestorzy omijają giełdę szerokim łukiem i w żaden sposób nie partycypują w trwającym rynku byka. Nie są to czasy wielkiego zrywu z lat 2006–2007 czy nawet początków pandemii COVID-19, kiedy to przy zerowych stopach procentowych rodacy ruszyli na rynek kapitałowy. Dlaczego tak się dzieje? Myślę, że nadal głównym problemem jest brak edukacji związanej z finansami osobistymi. Przeciętni dorośli obywatele boją się giełdy. Jest jednak światełko w tunelu.

Zastanówmy się najpierw, dlaczego akurat w tym roku mamy tak dobrą sytuację na giełdzie! Wśród przyczyn można wymienić kilka czynników. Przede wszystkim nasz rynek zareagował mocnymi spadkami po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Biorąc pod uwagę wyniki finansowe osiągane przez nasze spółki, zwracano uwagę, że jesteśmy tanim rynkiem. Właśnie kwestia wojny ciążyła GPW i wraz z objęciem urzędu przez prezydenta USA Donalda Trumpa inwestorzy uwierzyli, że rzeczywiście może on zakończyć konflikt. Od początku roku kapitał z zagranicy zaczął płynąć na nasz rynek. Do czynników wspierających giełdowe wzrosty można na pewno dodać rozpoczęcie cyklu obniżek stóp procentowych, co wpłynęło też na wyniki finansowe notowanych spółek i na koniec 2025 rok zapisze się jako bardzo dobry rok dla inwestorów.

Jednak jak wspomniałem mimo niespodziewanej hossy na razie trudno mówić o społecznym poruszeniu i zmianie sposobu lokowania nadwyżek finansowych i partycypacji przeciętnych obywateli w hossie. Stawiam wszelako tezę, że lata mówienia o rynku kapitałowym, ale przede wszystkim realizacji wielu inicjatyw edukacyjnych związanych z finansami osobistymi, powoli zaczynają przynosić rezultaty niczym kropla drążąca skałę. Dbanie o swoje własne finanse, przynajmniej wśród niektórych bardziej świadomych osób, staje się popularne. Co więcej, zaczyna to dotyczyć młodzieży czy nawet dzieci.

Sam biorę udział w wielu inicjatywach edukacyjnych w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie z zakresu finansów osobistych i inwestowania, takich jak Klasa Akademicka SGH, Akademia Młodego Ekonomisty czy Ekonomiczny Uniwersytet Dziecięcy. Uczestniczące w nich dzieci czy młodzież chętnie słuchają o tej tematyce. Poza uczelnią jest też wiele innych inicjatyw, jak ta fundacji Trampki na Giełdzie. Serce rośnie, gdy widzi się młodych ludzi chcących dowiedzieć się, jak „ogarnąć” ich własne finanse. Pojawia się coraz więcej wielkich wydarzeń związanych z inwestowaniem. Oprócz corocznych InvestCuffs organizowanych w Krakowie, gdzie przewija się blisko 10 000 uczestników, dużym zainteresowaniem cieszy się wydarzenie ForFin, organizowane przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych na PGE Stadionie Narodowym. Jego edycja w 2025 roku przyciągnęła ponad 9000 osób. Tym bardziej cieszy fakt, że w wymienionych wydarzeniach bierze udział wielu licealistów i studentów.

Rok 2025 przyniósł niespodziewaną hossę na warszawskiej giełdzie, której większość Polaków wciąż nie dostrzega. Mimo rekordowych poziomów indeksów przeciętni inwestorzy omijają rynek, głównie z powodu braku edukacji finansowej. Rosną jednak inicjatywy popularyzujące finanse osobiste, od projektów akademickich po duże wydarzenia branżowe, które potrafią już gromadzić tysiące osób. To szansa, ale też wyzwanie wobec rosnącej fali dezinformacji. Przed uczestnikami rynku, w tym SGH, stoi kluczowe zadanie związane z edukacją finansową. Chodzi o skuteczne wdrożenie Osobistych Kont Inwestycyjnych, które dzięki rzetelnej kampanii informacyjno-edukacyjnej, mogą zwiększyć udział społeczeństwa w rynku kapitałowym.

Oczywiście, są to pozytywne przykłady inicjatyw i organizacji działających od lat. Wraz z popytem na wiedzę o inwestowaniu pojawia się też i podaż. Niestety, ta gorsza wersja podaży. Z niepokojem obserwuję wiele kont tiktokowych czy youtubowych, które obiecują, jak w 5 minut zostać milionerem. Wraz z zainteresowaniem finansami osobistymi pojawia się też wiele problemów, takich jak oszustwa. Mamy do czynienia z plagą podszywania się w social mediach pod osoby zajmujące się tą tematyką, czego sam padłem ofiarą. Zatem to duże wyzwanie, jak rozpalać ognisko wiedzy, ale bez dolewania benzyny, tylko spokojną pracą sprawdzonych instytucji. Jest to również duże wyzwanie dla Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, aby wpisać się w ten trend i być na tym polu pomocnym.

To się oczywiście dzieje. W mijającym roku w SGH udało się uruchomić studia podyplomowe Finanse osobiste: oszczędzanie, inwestowanie finansowanie. Autorski program dydaktyczny, realizowany przez znakomitych wykładowców przyniósł pozytywny skutek. Zainteresowaniem cieszą się także podcasty SGcHat z serii finanse osobiste i technologie.

W 2025 roku indeksy na naszej giełdzie biły rekordy, ale nie możemy jeszcze mówić o pełnej poprawie sytuacji na rynku. Brakuje bowiem nowych emitentów. Oprócz IPO Diagnsotyki nie udało się pozyskać nikogo nowego i istotnego. Nadchodzący rok może być w tym zakresie inny. Spekuluje się o przynajmniej dwóch dużych transakcjach. Pierwszą byłby Empik, doskonale znana sieć detaliczna, która może zainteresować przeciętnych obywateli. Drugą mogłaby być transakcja wejścia na polską giełdę prywatnego giganta zbrojeniowego WB Group. Temat bezpieczeństwa oraz sektor obronny zagościły w naszej rzeczywistości jakiś czas temu. Duże IPO spółki, której wycena według doniesień medialnych może sięgnąć nawet 20 mld zł, byłoby tym, czego brakuje polskiemu rynkowi. Mogłyby bowiem przypomnieć się najlepsze lata związane z akcjonariatem obywatelskim. Powinniśmy trzymać kciuki za tego typu transakcje.

Wszystkie instytucje związane z finansami osobistymi czeka również wielki sprawdzian związany z wprowadzeniem Osobistych Kont Inwestycyjnych, które mają zachęcić Polaków do lokowania swoich nadwyżek finansowych na rynku finansowym. Program odniesie zakładane cele polegające na mobilizacji kapitału dla gospodarki dopiero, gdy uda się dotrzeć do obywateli dotąd nieinwestujących. Będzie to jedynie możliwe wraz z wielką akcją informacyjno-edukacyjną.

Czy za rok będziemy w dobrych nastrojach podsumowywali sytuację na giełdzie? Jak mawia klasyk – najtrudniej prognozować przyszłość. Są na to szanse, ale zmienność na rynkach powodowana jest w wielu wypadkach szokami zewnętrznymi związanymi z wydarzeniami geopolitycznymi, gdzie z racji naszego położenia często jesteśmy w samym ich centrum. Czasami mam wrażenie, że naturalne metody prognozowania związane z makroekonomią czy analizą fundamentalną zostają zastąpione przez próby przewidzenia głównych trendów związanych ze stosunkami międzynarodowymi. Moim zdaniem mamy szansę na kontynuację wzrostów na giełdzie w Warszawie. Pewnie nie będą one już tak spektakularne jak w 2025 roku, ale wyniki finansowe wielu przedsiębiorstw powinny być napędzane spadającymi stopami procentowymi, co powinno mieć też swoje odzwierciedlenie we wzrostach wycen. Kluczowe jednak będą zewnętrzne wydarzenia, które mogą mieć istotny wpływ na nasz rynek. Trzymajmy jednak kciuki, że będzie nieco spokojniej, a zainteresowanie finansami osobistymi wśród obywateli będzie coraz większe i nie będą oni omijać hossy! 


DR KAMIL GEMRA, doktor nauk ekonomicznych z dziedziny finansów, adiunkt w Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie SGH. Wykładowca na studiach MBA. Doradca ds. rynku kapitałowego i relacji inwestorskich. Doświadczony członek rad nadzorczych spółek prywatnych notowanych na giełdzie oraz spółek samorządowych i Skarbu Państwa. Zwycięzca studenckiego konkursu Inspiracja Roku 2022 oraz Inspiracja Roku 2023. Autor lub współautor ponad 60 publikacji naukowych i kilku książek.