W dniach 27–28 kwietnia w SGH odbyła się „4th NDC Conference 2026: Global Megatrends and the Challenges for Pension Systems”, czwarta konferencja NDC, poświęcona globalnym megatrendom oraz wyzwaniom stojącym przed systemami emerytalnymi w XXI wieku. Eksperci międzynarodowi rozmawiali na temat wdrażania i funkcjonowania systemów emerytalnych typu NDC (Non financial Defined Contribution) w różnych krajach, w tym w Szwecji, Polsce i Włoszech. Konferencja odbywała się w ramach obchodów 120-lecia SGH.
„Jako prorektorka ds. nauki Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, a także w imieniu naszego rektora chciałabym bardzo serdecznie powitać Państwa w Warszawie na 4. konferencji NDC, która jest również częścią obchodów 120-lecia naszej uczelni. Jesteśmy niezwykle dumni z tych 120 lat, ale także z tego, że w tym czasie wspieraliśmy różne reformy, które miały miejsce w Polsce, w tym zwłaszcza transformację” ustrojową na przełomie lat 80. i 90. – powiedziała na inauguracji konferencji dr hab. Agnieszka Chłoń-Domińczak, prof. SGH.
„Nasi wykładowcy, tacy jak profesor Leszek Balcerowicz, byli zaangażowani w wielkie reformy transformacyjne z początku lat 90., które – jak sądzę – niektórzy z Państwa pamiętają, czy obecny tu profesor Nicholas Barr, który doradzał wówczas naszemu rządowi. Byliśmy również zaangażowani w przygotowanie reformy emerytalnej w Polsce, wprowadzając krajowy system emerytur o zdefiniowanej składce i będąc jednym z liderów tych reform" – zauważyła prof. Chłoń-Domińczak, wskazując na obecnych na sali jej twórców: profesora Marka Górę i dr. Michała Rutkowskiego.
Jak podkreśliła prorektorka ds. nauki, na konferencji eksperci podejmują „jeden z najtrudniejszych tematów – funkcjonowanie systemów emerytalnych w czasach głębokich zmian, w tym zmian demograficznych, gospodarczych, ale także różnych megatrendów, takich jak cyfryzacja, globalizacja i deglobalizacja oraz wszystkich wstrząsów, których doświadczamy”.
Sebastian Gajewski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, ocenił na wstępie, że nie ma jednego idealnego systemu emerytalnego, który byłby odpowiedni na wszystkie czasy, dla wszystkich krajów i wszystkich społeczeństw. „Jego optymalny kształt wynika z różnych czynników, które zmieniają się w czasie – czynników demograficznych, finansowych, ekonomicznych, kulturowych i politycznych” – wskazał.
„Dlatego z mojej perspektywy jako polityka i naukowca istnieje oczywista potrzeba ciągłej debaty na temat wyzwań stojących przed systemem emerytalnym oraz najlepszych odpowiedzi na nie. Odpowiedzi te nie są uniwersalne. Z tego powodu bardzo cieszy mnie inicjatywa Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz instytucji ubezpieczeń społecznych, którą mam przyjemność nadzorować, w zorganizowaniu tej konferencji" – zauważył.
Podczas konferencji omówiono zalety i wady programów emerytalnych o zdefiniowanej składce niefinansowej (NDC) oraz o zdefiniowanej składce finansowej (FDC).
Wiceminister Gajewski, powołał się na sondaże opinii publicznej, które – „pomimo obiektywnych zalet planów emerytalnych o zdefiniowanej składce, takich jak prostota i przejrzystość – pokazują, że społeczeństwo polskie postrzega plany emerytalne o zdefiniowanym świadczeniu jako sprawiedliwy i pożądany model emerytalny”.
„Tylko 25% Polaków uważa, że wysokość emerytury powinna zależeć od wysokości wpłaconych składek, podczas gdy prawie 70% uważa, że powinna zależeć wyłącznie od stażu pracy i zarobków w najbardziej dochodowych latach życia zawodowego. Ponad 25 lat po reformie emerytalnej opartej na systemie emerytalnym o zdefiniowanej składce sondaże nadal wskazują na poparcie dla systemów emerytalnych o zdefiniowanym świadczeniu i przekonanie, że ten system, mimo że jest mniej przejrzysty i trudniejszy do zrozumienia, gwarantuje sprawiedliwą emeryturę” – poinformował wiceminister.
„Uważam, że stanowi to poważne wyzwanie dla dyskusji na temat systemów emerytalnych o zdefiniowanej składce. Jako polityk muszę powiedzieć, że wyniki tych sondaży naprawdę mnie niepokoją. (…) Jestem przekonany, że każdy system emerytalny działa tylko wtedy, gdy społeczeństwo go akceptuje i rozumie zasady, na których się opiera” – ocenił.
Wiceminister Gajewski zastrzegł, że jako polityk lewicowy nie ma zaufania do rynków finansowych i jest przekonany, że elementy systemu emerytalnego oparte na indywidualnej ocenie i zyskach z transakcji finansowych powinny być ograniczone do minimum.
„Nie chcę jednak, aby ta dyskusja sprowadzała się wyłącznie do moich poglądów politycznych, ponieważ jest to dyskusja naukowa, a nie polityczna. Chciałbym zaś ponownie odnieść się do badań. Badania jakościowe przeprowadzone we wszystkich grupach polskiego społeczeństwa, dotyczące postrzegania i oczekiwań wobec systemu emerytalnego, ujawniają jedną prawidłowość: im bliżej wieku emerytalnego, tym większe przekonanie, że indywidualne zabezpieczenie na starość jest niemożliwe do zapewnienia. Według innych respondentów emerytura gwarantowana przez państwo, oparta na zasadach ustalonych przez państwo, powinna być podstawową formą zabezpieczenia na starość. I choć rozwiązania rynkowe są atrakcyjne ekonomicznie, musimy pamiętać, że społeczeństwo myślące o emeryturze oczekuje pewności i spokoju ducha, których rynki finansowe nigdy nie zapewniają” – ocenił.
Perspektywę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych po krótce przedstawił wiceprezes ZUS Paweł Jaroszek.
„Publiczna część systemu emerytalnego powinna z definicji zapewniać podstawowy dochód po przejściu na emeryturę. Poziom ten jest zazwyczaj niższy od oczekiwanego i nie zaspokaja potrzeb emerytów. Korzyści płynące z systemu emerytalnego jako całości można zdecydowanie zwiększyć poprzez wykorzystanie różnych formalnych i nieformalnych elementów ubezpieczenia społecznego oraz zabezpieczenia emerytalnego” – powiedział Jaroszek.
I wskazał, że chodzi o działania na rzecz dzietności, które w przyszłości sfinansują konsumpcję rodziców i dziadków w ramach ich składek na system emerytalny, ale także transfery wewnątrzrodzinne. Mówił także o takich rozwiązaniach, jak odkładanie decyzji o przejściu na emeryturę i wydłużanie życia zawodowego czy indywidualne oszczędzanie, które zwiększa wyrównanie konsumpcji indywidualnej między okresami aktywności zawodowej a okresami emerytalnymi. Wiceprezes ZUS podkreślił, że nie tylko w Polsce, ale także w kontekście europejskim i światowym procesy demograficzne znajdują się w nowym stanie „swego rodzaju niestabilnej równowagi”. „Starzenie się społeczeństwa jest zmianą strukturalną, a nie przejściowym wstrząsem” – podkreślił.
Anna Pettersson Westenberg, dyrektor generalna Szwedzkiej Agencji Emerytalnej, oceniła, że konstrukcje systemów i programów NDC są „w pewnym sensie lepsze od innych systemów emerytalnych, przede wszystkim dlatego, że łączą stabilność finansową i wyraźną zachętę do pracy z uczciwością wynikającą z zasady dochodu dożywotniego, długoterminową stabilnością, a także brakiem ciągłej ingerencji politycznej w te systemy”. „Myślę więc, że projektując je, pracując z nimi i oceniając je, stworzyliśmy solidny finansowo system emerytalny, który zapewnia bezpieczeństwo ekonomiczne, dobrobyt i pomyślność milionom emerytów w naszych krajach. A to jest wielka wartość” – zaznaczyła.
Zwróciła uwagę na wpływ szybko zmieniających się czynników zewnętrznych na gospodarki europejskie i systemy emerytalne. „Szwedzki system emerytalny NDC został opracowany w latach 90. i wdrożony w pierwszej dekadzie XXI wieku. To było 25 lat temu. (...) Od tamtej pory sytuacja gospodarcza, technologiczna i demograficzna uległa istotnym zmianom. Niestety, obecnie mamy również do czynienia ze znacznie trudniejszym, niestabilnym środowiskiem geograficznym i geopolitycznym, głównie w wyniku inwazji Rosji na Ukrainę” – wskazała.
Jak zaakcentowała, obecnie odczuwamy znacznie większą niepewność co do wzrostu gospodarczego, stóp procentowych i podaży siły roboczej. „Do tego dochodzą jeszcze sztuczna inteligencja i transformacja cyfrowa. To również zasadniczo zmieni rynek pracy i sposób, w jaki ludzie zarabiają na życie” – dodała Pettersson Westenberg, wskazując, że będzie to wymagało reform systemów emerytalnych, a także innych systemów zabezpieczenia społecznego oraz systemu opieki społecznej.
„Być może więc będziemy musieli całkowicie przemyśleć systemy emerytalne dla nadchodzącego pokolenia trzydziesto- i czterdziestolatków. Na przykład, co stanie się z zasadą dochodu dożywotniego, jeśli pojawią się długotrwałe okresy, w których nie będziemy mieli żadnego dochodu z powodu sztucznej inteligencji i cyfryzacji? Czy ta zasada dochodu dożywotniego będzie trudna do utrzymania? A może będzie ważniejsza niż kiedykolwiek?” – pytała.
Dyrektor generalna Szwedzkiej Agencji Emerytalnej podkreśliła, że pomimo tych wszystkich wyzwań, konieczne jest utrzymanie systemów i silnych instytucji, jakimi są emerytury, ponieważ bardzo dobrze służą one naszym społeczeństwom. „Uważam, że kluczem do sukcesu jest dalsze opracowywanie i wdrażanie nowych reform, aby dostosować się do dzisiejszego świata. Myślę, że ma to kluczowe znaczenie dla powodzenia systemu emerytalnego” – zaznaczyła.
Na konferencji prelegenci dyskutowali o zmianach demograficznych, starzeniu się populacji, sytuacji na rynkach pracy, perspektywie płci oraz długoterminowej stabilności finansowej systemów zabezpieczenia społecznego.
Według ekspertów XXI wiek stawia przed nami wyjątkowe wyzwania, które znacznie różnią się od tych z XX wieku, zwłaszcza w dziedzinie emerytur.
Zmiany demograficzne wpłynęły na strukturę ludności, sprawiając, że tradycyjne systemy emerytalne stały się nieadekwatne. Kraje rozwinięte, które zakończyły transformację demograficzną, stoją obecnie w obliczu malejącej liczby ludności w wieku produkcyjnym, co zmniejsza potencjalną bazę podatkową i składkową, oraz rosnącej liczby emerytów – zarówno z powodu przechodzenia na emeryturę pokolenia wyżu demograficznego, jak i rosnącej długości życia. Ta nierównowaga wymaga albo ograniczenia bieżącej konsumpcji przez ludność aktywną zawodowo, albo niższych świadczeń dla emerytów, albo połączenia obu tych rozwiązań, co jest – jak oceniają eksperci – ponurą perspektywą.
Konieczne są zatem fundamentalne zmiany, aby utrzymać sprawiedliwe międzypokoleniowo państwa opiekuńcze. Strategie wspierające, takie jak imigracja, wzrost wydajności oraz wydłużenie okresu aktywności zawodowej, mogą pomóc złagodzić tę sytuację, ale nie odwrócić tendencji. Nawet przy dużym napływie imigrantów spadek liczby ludności wynikający z dynamiki urodzeń i zgonów nadal będzie znaczący – uważają eksperci. Zachęcanie do dłuższego pozostawania na rynku pracy mogłoby zwiększyć liczbę pracowników i zmniejszyć liczbę emerytów, co może pomóc złagodzić niektóre skutki starzenia się społeczeństwa. Wymaga to jednak od rynków pracy, pracodawców i pracowników dostosowania się do rosnącego udziału pracowników w wieku 60 lat i starszych, co stanowi wielowymiarowe wyzwanie – zastrzegają specjaliści.
Dynamiką demograficzną trudno jest zarządzać, a nawet dobrze zaprojektowane polityki mogą przynieść jedynie marginalny efekt. Dlatego kraje muszą dostosować swoje struktury instytucjonalne do aktualnych realiów demograficznych. W XX wieku systemy emerytalne były zaprojektowane z myślą o tendencji wzrostowej liczby ludności i korzystały z dywidendy demograficznej, ale w XXI wieku muszą dostosować się do tendencji spadkowej. Wymaga to nowych pomysłów i dostosowań istniejących systemów.
Jednym z podejść do tych wyzwań, szczególnie w krajach rozwiniętych, jest system emerytalny oparty na NDC.
Systemy NDC zapewniają przejrzystość poprzez dostarczanie jasnych i zrozumiałych informacji na temat przyszłych wyników. Pomaga to w zarządzaniu oczekiwaniami, mimo konieczności przekazywania trudnych wiadomości dotyczących wypłat i czasu trwania pracy. Ta przejrzystość jest zarówno zaletą, jak i wadą, ponieważ pozwala z wyprzedzeniem zarządzać oczekiwaniami wobec systemu emerytalnego.
Koncepcja NDC została opracowana pod koniec XX wieku i została wdrożona w różnym stopniu w kilku krajach: m.in. w Szwecji, Polsce, Włoszech, Łotwie i Norwegii. Przejrzystość systemów NDC oznacza, że decydenci nie muszą wprowadzać trudnych zmian, ponieważ sam system dostosowuje się do rynku pracy i zmian demograficznych oraz regularnie dostarcza niezbędnych informacji swoim uczestnikom. W ten sposób trudne wiadomości są przekazywane z wyprzedzeniem i lepiej jest je ujawniać, niż ukrywać, jak ma to miejsce w systemach tradycyjnych.
Podczas dwudniowej konferencji w SGH wystąpili eksperci międzynarodowi w sesjach tematycznych i dyskusjach panelowych. Keynote lecture wygłosił prof. Peter Diamond, laureat nagrody Nobla. Konferencja, której współorganizatorem był ZUS, a partnerem Szwedzka Agencja Emerytalna, jest kontynuacją wcześniejszych wydarzeń organizowanych w Sandhamn, Sztokholmie i Rzymie.
Program konferencji w języku angielskim
Konferencja odbywała się w ramach obchodów 120-lecia SGH. Wydarzenia roku jubileuszowego w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie łączą w sobie różne aktywności oraz działania cementujące społeczność SGH, osób z nią związanych i jej życzliwych, a także okolicznościową symbolikę. Od inauguracji w dniu 8 października 2026 r., przez cały rok akademicki 2025/2026, aż do zakończenia obchodów w grudniu 2026 r., w uczelnianym kampusie odbywa się szereg uroczystości oficjalnych, wydarzeń naukowych, studenckich, kulturalnych, sportowych i partnerskich, które podkreślą, że SGH to nowoczesna i dynamicznie rozwijająca się uczelnia, otwarta na wyzwania współczesnego świata.
Marszałek Senatu RP Małgorzata Kidawa-Błońska objęła obchody 120-lecia SGH patronatem honorowym. Mecenasem jubileuszu SGH jest spółka Orlen S.A., a partnerem strategicznym PZU S.A. oraz Bank Santander. Patronat medialny nad wydarzeniami jubileuszu objęły: Polska Agencja Prasowa, dziennik „Rzeczpospolita”, „Dziennik Gazeta Prawna”, „Puls Biznesu”, money.pl, TVP3 i Radio Kampus.