Trzej oryginalni studenci WSH

dwóch panów na starych legitymacyjnych zdjęciach

W ciągu 120 lat historii SGH przez mury uczelni przewinęło się mnóstwo późniejszych znanych polityków, przedsiębiorców, naukowców czy artystów. Ale wśród studentów były też osoby o oryginalnych życiorysach, choć często naznaczonych tragizmem.

Jedną z takich postaci był Karol Trzetrzewiński. Urodzony w Charkowie w 1907 r., syn inżyniera Karola i Leontyny z Lisowskich, pod koniec 1919 r. poprzez Krym wydostał się wraz z rodziną z Rosji i na początku 1920 r. zamieszkał w Warszawie. Był pierwszym studentem pilotem. W 1927 r. jako student Wyższej Szkoły Handlowej w Warszawie był współzałożycielem Aeroklubu Warszawskiego i długoletnim członkiem zarządu Aeroklubu Akademickiego w Warszawie. Ukończył szkołę pilotażu Akademickiego Klubu Warszawskiego i otrzymał dyplom pilota klubowego w 1928 r.

Zginął 16 marca 1930 r. w katastrofie lotniczej w Warszawie podczas treningowego lotu awionetką JD-2 bis. Na wysokości ok. 80–100 metrów silnik uległ awarii, tego dnia zanotowano też silny wiatr. Pilot, chcąc uniknąć lądowania między domami, wykonał wiraż i wpadł w korkociąg. Z powodu zbyt niskiej wysokości manewr nie powiódł się i maszyna rozbiła się na mokotowskim lotnisku. Karol Trzetrzewiński zmarł w drodze do szpitala. W metryce zgonu widnieje, że śmierć nastąpiła o godz. 11.00. Oprócz Karola zginął na miejscu również pasażer – 30-letni współpracownik prasy polskiej, kasjer i buchalter Franciszek Makowski.

Pogrzeb Karola Trzetrzewińskiego odbył się z honorami lotniczymi na warszawskich Powązkach. Na jego grobie widnieje imię „LOLEK”, bo tak był nazywany w rodzinie.

Innym studentem o ciekawym życiorysie był Turek Abdul-Usmi-Bej Halik. Urodził się  w 1903 r. w Stambule. Jego rodzice zginęli podczas rewolucji. Pochodził z zamożnej rodziny kaukaskiej, podobno ze szlacheckiego rodu i nawet kazał się w Polsce tytułować księciem. Wiarygodność tego tytułu wydaje się jednak mało prawdopodobna. Przyjechał do Warszawy w 1928 r. i rozpoczął studia na Politechnice Warszawskiej. Po roku przerwał je ze względów zdrowotnych i zmienił uczelnię na Wyższą Szkołę Handlową w Warszawie. Był również kaskaderem, dublując jako woltyżer kilka ról aktorskich w przedwojennych polskich produkcjach, oraz wykładowcą języka tureckiego w Instytucie Wschodnim.

Zasłynął z niechlubnej historii, jaka rozegrała się w noc sylwestrową na przełomie 1930 i 1931 r. w znanej warszawskiej restauracji i dancingu Oaza przy ulicy Wierzbowej. O godz. 5.00 nad ranem wdał się w ostrą wymianę zdań z majorem Henrykiem Sobolewskim, zakończoną spoliczkowaniem majora i popchnięciem go. Leżący na ziemi wojskowy wydobył rewolwer i postrzelił Turka kilka razy w szyję. Henryk Sobolewski był inwalidą wojennym, kawalerem Virtuti Militari.  W 1920 r. w bitwie z bolszewikami pod Łuszczykami stracił nogę i chodził o kuli. Mimo to w 1921 r. wziął udział w powstaniu śląskim. Major Sobolewski został uniewinniony od zarzutu usiłowania zabójstwa Turka podczas procesu w 1931 r., który toczył się przed sądem wojskowym. Uznano, że działał w obronie koniecznej i bronił swego żołnierskiego honoru.

Abdul-Usmi-Bej Halik popełnił samobójstwo 13 marca 1932 r. strzałem z rewolweru w Domu Akademickim przy ulicy Akademickiej 5. Istniało przypuszczenie, że powodem był zawód miłosny, jednakże w śledztwie wykazano, że chodziło o sprawy honorowe. Pochowano go na Muzułmańskim Cmentarzu Tatarskim w Warszawie. Na nagrobku w kształcie minaretu widnieje cytat z Zygmunta Krasińskiego: „Mnóż ty się jeden przez czyny żyjące, / A będą z ciebie jednego — tysiące!”.

Jednak w Warszawie przez kolejne lata opowiadano sobie zupełnie inną wersję tych wydarzeń, która stała się miejską legendą. Twierdzono, że Abdul-Usmi-Bej Halik zakochał się w przedwojennej gwieździe polskiego kina Jadwidze Smosarskiej, która odrzuciła jego zaloty. Pomimo tego stanął on w obronie honoru słynnej aktorki i poległ w pojedynku w 1932 r. To Smosarska właśnie ufundowała piękny nagrobek Halika i odwiedzała jego grób po powrocie z emigracji w USA. Ile w tym prawdy, a ile legendy? Tego już nikt nie wie.

Kolejnym „ciekawym” studentem WSH był Jan Hławiczka, urodzony w 1903 r. w Cieszynie. Jego ojciec Andrzej, polski nauczyciel i społecznik, muzykolog, etnograf, zbieracz pieśni ludowych Śląska Cieszyńskiego, zginął tragicznie w 1914 r., postrzelony przez chorego psychicznie ucznia.

Jan ukończył WSH w 1927 r. na kierunku spółdzielczym. Tytuł jego pracy dyplomowej brzmiał Wyzyskanie sił wodnych w Polsce. Był członkiem Korporacji Akademickiej Respublica. W latach 1926–1939 pracował jako asystent na WSH w Katedrze Geografii Ekonomicznej oraz w liceum handlowym. W latach 1930–1931 został wysłany przez Senat WSH do Czechosłowacji na studia spółdzielcze. W 1939 r. wyjechał z wycieczką profesorów i studentów do USA. Wybuch wojny zastał go na statku Piłsudski w czasie rejsu powrotnego z Wystawy Światowej w Nowym Jorku do Polski. Statek skierowano do Wielkiej Brytanii, a Jana do Francji, gdzie wstąpił do Wojska Polskiego. Po przerzuceniu go przez Dunkierkę do Wielkiej Brytanii ukończył w 1942 r. Szkołę Podchorążych Artylerii w Szkocji. W latach 1942–1947 był profesorem gimnazjalnym i licealnym w Ośrodku Szkolnictwa Zawodowego w Glasgow. Po demobilizacji powrócił do Polski, ale los nie był dla niego łaskawy. Pracował w Samopomocy Chłopskiej, w katowickim oddziale NBP, był radnym w Katowicach, został nawet członkiem PZPR, ale wyrzucono go za rzekome spiskowanie „z grupą londyńczyków” w celu „obalenia władzy ludowej”. Po tych wydarzeniach był szykanowany i aż do przejścia na emeryturę nie otrzymał już pracy zgodnej ze swoimi wysokimi kwalifikacjami. Zmarł w 1994 r. w Cieszynie i został pochowany na cmentarzu ewangelickim przy ul. Francuskiej w Katowicach.

Jan Hławiczka, z zamiłowania filatelista oraz entuzjasta wszelkich sportów, był narciarzem, przewodnikiem narciarskim, taternikiem, szybownikiem, żeglarzem oraz kajakarzem. Jego brat z kolei – Karol – był znanym pianistą, kompozytorem, chopinologiem, organistą, pedagogiem, historykiem muzyki i dyrygentem. 


KATARZYNA ESHUN, Dział Obsługi Studentów – Stypendia, SGH

Źródła:
Żołnierz Polski: pismo poświęcone czynowi i doli żołnierza polskiego, R.12, nr 13 (1 kwietnia 1930), s. 324, 
https://polona.pl/
„Kurier Warszawski”, R.110, nr 76 (18 marca 1930) – wyd. poranne, s. 3, oraz R.111, nr 51 (21 lutego 1931) – wyd. poranne, s. 6, https://polona.pl/
Karol Trzetrzewiński, https://niebieskaeskadra.pl/
Lot Polski: organ Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej oraz Aeroklubu Rzeczypospolitej Polskiej / pod red. Jerzego Witkowskiego, R.8, nr 4=79 (kwiecień 1930), s. 4, https://www.bc.umcs.pl/
Metryka zgonu Karola Trzetrzewińskiego nr 139/1930 Warszawa św. Aleksander, https://metryki.genealodzy.pl/
Lotnik: organ Wielkopolskiego Klubu Lotników: ilustrowany miesięcznik poświęcony lotnictwu i jego technice, T.10, 1930, nr 3 (120), s. 70, https://jbc.bj.uj.edu.pl/
K. Bassara, Serce zaklęte w kamieniu. Historia pewnej śmierci i pewnego grobowca, 09.02.2012, https://ciekawostkihistoryczne.pl/2012/02/09/serce-zaklete-w-kamieniu-h…
P. Libera, Stypendyści z narodów „prometejskich” w latach 1928–1939: próba portretu zbiorowego, s. 157, https://nowy-prometeusz.pl/wp-content/uploads/2018/06/Libera-vol-7.pdf
„Kurier Poznański”, R.26, nr 84 (21 lutego 1931) – wyd. wieczorne, s. 6, https://polona.pl/
„Kurier Polski”, R.34, nr 51 (21 lutego 1931), s. 3, https://polona.pl/
„Kurier Czerwony”, R.10, 1931, nr 1, s. 1, https://crispa.uw.edu.pl/
„Polska Zbrojna”; pismo codzienne, R.11 [i.e.12], nr 74 (14 marca 1932), s. 5, https://polona.pl
Archiwum korporacyjne, https://www.archiwumkorporacyjne.pl/
WBH, Jan Hławiczka, sygn. II 56 4217, https://wbh.wp.mil.pl/c/scans/zasoby/II_56/II_56_4217.pdf
Poseł Ewangelicki: pismo poświęcone sprawom ludu ewangelickiego, R.19, nr 8 (25 lutego 1928), s. 5, https://polona.pl/
Andrzej Hławiczka, Wikipedia, https://pl.wikipedia.org
Karol Trzetrzewiński, „Kurier Warszawski”, R.110, nr 81 (23 marca 1930) + dod., s. 56.
Abdul-Usmi-Bej Halik, „Kurier Czerwony”, R.10 (1931), nr 1, s. 1.


Na zdjęciu po lewej Karol Trzetrzewiński, po prawej Abdul-Usmi-bej Halik