Wizyta studyjna Global Economic Education Alliance w SGH

profesor pokazuje wykres na tablicy

26 maja 2026 r. w SGH gościliśmy grupę nauczycieli zrzeszonych w Global Economic Education Alliance (Globalnym Sojuszu na rzecz Edukacji Ekonomicznej) wykładających w amerykańskich placówkach edukacyjnych – od odpowiedników niegdysiejszych polskich gimnazjów po uniwersytety. W wizycie studyjnej, zorganizowanej w ramach programu „The US Educators Study Tour”, udział wzięła kadra akademicka i studenci SGH. Wykład dotyczący perspektyw gospodarczych USA i prognoz na przyszłość w zmieniającej się sytuacji międzynarodowej wygłosił profesor John Brock, prezes GEEA i dyrektor Centrum Edukacji Ekonomicznej na Uniwersytecie Kolorado w Colorado Springs.

Wydarzenie otworzyła dr hab. Dorota Niedziółka, prof. SGH – prorektor ds. rozwoju SGH i kierownik Katedry Geografii Ekonomicznej w Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie SGH oraz dr Kamil Gemra z Zakładu Cyfrowych Finansów FinTech w Instytucie Finansów Korporacji i Inwestycji KnoP SGH, który przybliżył działania SGH w dziedzinie edukacji na temat finansów osobistych oraz sylabusa studiów podyplomowych Finanse osobiste: oszczędzanie, inwestowanie, finansowanie. Dyrektor Centrum Współpracy Międzynarodowej Małgorzata Chromy podsumowała współpracę międzynarodową Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

O działaniach GEEA opowiedział jej prezes i współzałożyciel prof. John Brock. Powstała w 2011 r. jako organizacja non-profit GEEA prowadzi działania edukujące nauczycieli i kadrę akademicką w formie educator-to-educator. Zrzesza nauczycieli i wykładowców akademickich uczących ekonomii na różnych poziomach edukacji. W ramach programu „The US Educators Study Tour” jej członkowie odwiedzili 11 krajów, w których na spotkaniach z lokalnymi edukatorami, prowadzili warsztaty oraz prelekcje mające na celu poszerzenie kompetencji, stworzenie sylabusów oraz przekazanie wiedzy na temat immersyjnego nauczania ekonomii. Podczas wyjazdów organizacja współpracowała z wieloma instytucjami, w tym peruwiańskim bankiem centralnym czy centrami edukacji ekonomicznej w Indonezji, Urugwaju i Armenii.

W trakcie wizyty zagranicznych gości w SGH kierownik Zakładu Makroekonomii i Ekonomii Sektora Publicznego dr Piotr Maszczyk wygłosił wykład na temat polskiej gospodarki, w tym zaprezentował trendy polskiego PKB na przestrzeni ostatnich 20 lat i przeanalizował najistotniejsze czynniki wpływające na sukces polskiej transformacji gospodarczej.

Na zdjęciu Piotr Maszczyk, FOT. Aleksander Lisowski, SGH

Punktem kulminacyjnym był wykład prof. Brocka pt. „The U.S. Economic Outlook and Future Prospects in a Shifting Global Landscape” (Perspektywy gospodarcze Stanów Zjednoczonych i prognozy na przyszłość w zmieniającej się sytuacji międzynarodowej). Wystąpienie było makroekonomicznym przeglądem kondycji i perspektyw największej gospodarki świata z uwzględnieniem wzrostu PKB, rynku pracy, inflacji i nastrojów konsumenckich.

Punkt wyjścia wykładu amerykańskiego profesora ekonomii stanowiła analiza wzrostu realnego PKB. Profesor zauważył, że gospodarka USA po turbulencjach pandemii COVID-19 utrzymuje wzrost na poziomie 2,5-3% rocznie, co dla dojrzałej gospodarki należy uznać za wynik dobry. Za dwa główne filary wzrostu uznał silną konsumpcję prywatną, odpowiadającą za około 70% PKB oraz bezprecedensowe inwestycje w infrastrukturę sztucznej inteligencji, w tym masową rozbudowę centrów danych przez gigantów technologicznych, takich jak Meta, Google czy Oracle. Jednocześnie prof. Brock zastrzegł, że bez boomu inwestycyjnego związanego z AI gospodarka amerykańska balansowałaby na granicy recesji.

Ekonomista ocenił sytuację na rynku pracy jako stabilną. Stopa bezrobocia w USA oscyluje na poziomie 3-4%, co odpowiada stanowi bliskiemu pełnemu zatrudnieniu. Choć widoczny jest lekki trend wzrostowy, nie osiągnął on na razie poziomu, który mógłby alarmować o rychłej recesji.

Najobszerniejszą część wykładu profesor poświęcił analizie inflacji i towarzyszącemu jej zjawisku określanemu mianem „vibecession" (Termin ten, będący połączeniem słów „vibe” i „recession”, odnosi się do sytuacji, w których dane gospodarcze wskazują na wzrost lub stabilność, a mimo to ludzie mają wrażenie, że jest recesja – red.). Profesor przypomniał, że inflacja postpandemiczna wynikała jednocześnie z zakłóceń po stronie podaży i gwałtownego odbicia popytu, osiągając ponad 7% w ujęciu PCE [Personal Consumption Expenditures – wydatki konsumpcyjne, czyli preferowana przez System Rezerwy Federalnej (Fed, bank centralny USA – red.) miara inflacji]. Fed początkowo zbagatelizował ten wzrost jako przejściowy, co brytyjski tygodnik „The Economist" podsumował okładką z tytułem „The Fed Did Fail" (Fed zawiódł). Gdy bank centralny zdecydował się działać, uczynił to wyjątkowo agresywnie, czterokrotnie z rzędu podnosząc stopy o 75 punktów bazowych, co jest rzadkością w historii tej instytucji. Inflacja spadła, lecz nie powróciła do celu 2%, a jej poziom pozostaje trwale wyższy niż przed pandemią, spadło jednak tempo wzrostu.

Mimo tych wydawałoby się pozytywnych danych indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan spadł do poziomów porównywalnych z głęboką recesją lat 80. XX w., chociaż obiektywny „indeks nędzy" (ang. misery index, czyli suma inflacji i bezrobocia) pozostaje umiarkowany. To subiektywne poczucie recesji wśród konsumentów, pomimo przyzwoitych danych makroekonomicznych, jest właśnie zjawiskiem określanym „vibecession”. Kluczowym wnioskiem jest tu rozróżnienie między stopą inflacji a poziomem cen. Konsumenci odczuwają kryzys dostępności cenowej (ang. affordability crisis), bo ceny są trwale wyższe, nawet jeśli rosną wolniej.

W końcowej części wykładu profesor skoncentrował się na ryzykach strukturalnych. Wymienił cztery główne zagrożenia: 
•    taryfy celne ogłoszone przez administrację prezydenta Donalda Trumpa, które odcinają USA od globalnego handlu i podbijają inflację; 
•    deportacje migrantów będących pracownikami, uderzające w budownictwo, rolnictwo i opiekę zdrowotną, co pogłębia istniejący kryzys mieszkaniowy; 
•    konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie i blokadę Cieśniny Ormuz, przekładającą się na globalny wzrost cen energii; 
•    wreszcie, narastający problem zadłużenia publicznego. Deficyt budżetowy w USA przekracza 6% PKB, a łączny dług publiczny sięga blisko 100% PKB. Roczne koszty obsługi tego długu są dziś porównywalne z budżetem obronnym USA – sytuacja, którą profesor ocenił jako strukturalnie groźną i politycznie lekceważoną.

Profesor Brock nakreślił obraz gospodarki zaskakująco odpornej, lecz stojącej przed poważnymi wyzwaniami. Sztuczna inteligencja oferuje potencjał długoterminowego wzrostu, choć niesie równocześnie ryzyko masowego wypierania miejsc pracy. Największym zagrożeniem według profesora pozostaje jednak brak dyscypliny fiskalnej, a działania, takie jak cięcia podatkowe połączone z rosnącymi wydatkami publicznymi w warunkach podwyższonej inflacji i rekordowego zadłużenia, mogą w przyszłości mieć poważne konsekwencje.

Aleksander Lisowski, Klub Prasowy SGH