Komfort, społeczność, rozwój – czego dziś szukają studenci?

student przy wejściu do akademika

Akademik w pół minuty – studenci SGH walczą o więcej niż dach nad głową. SKN Inwestycji i Nieruchomości przedstawia wyniki swojej ankiety, pokazując, jakie czynniki decydują o wyborze studenckiego mieszkania.

W ostatnich latach problem dostępności mieszkań dla młodych ludzi staje się coraz bardziej odczuwalny. Rosnące ceny nieruchomości i najmu szczególnie mocno uderzają w studentów dużych ośrodków akademickich. Dla wielu osób kwestia zakwaterowania przestała być jedynie wyborem dotyczącym wygody, dziś coraz częściej wpływa na codzienne funkcjonowanie, możliwości finansowe, a nawet decyzje związane ze studiowaniem.

Jako Studenckie Koło Naukowe Inwestycji i Nieruchomości postanowiliśmy sprawdzić, jak obecna sytuacja mieszkaniowa wygląda z perspektywy studentów Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. W tym celu przeprowadziliśmy ankietę wśród 100 respondentów, pytając o koszty zakwaterowania, źródła finansowania oraz preferencje związane z miejscem zamieszkania.

Już pierwsze wyniki pokazują skalę problemu. Wysokie koszty życia w stolicy powodują, że aż 42% badanych nadal mieszka z rodziną, a 79% korzysta ze wsparcia finansowego rodziców. Trudno jednak oczekiwać od młodych ludzi, którzy dopiero wchodzą na „rynek pracy”, aby w pełni byli niezależni i sami się finansowali. Na taki komfort mogą sobie pozwolić nieliczni. Jednocześnie około 43% ankietowanych deklaruje, że całkowity koszt ich zakwaterowania przekracza 1600 zł miesięcznie. Dane te wyraźnie pokazują, jak duży wpływ na możliwości mieszkaniowe studentów ma dziś sytuacja materialna rodziny.

Wobec powyższych wniosków, szczególnie interesująco prezentuje się kwestia akademików. Zaledwie 5% respondentów mieszka obecnie w domach studenckich SGH lub innych uczelni, choć zainteresowanie taką formą zakwaterowania pozostaje ogromne. Podczas majowej tury składania wniosków miejsca w akademikach SGH rozeszły się w około pół minuty, dobrze obrazuje to skalę niedoboru miejsc względem realnego popytu. Studenci, którym udało się otrzymać pokój w zmodernizowanych „Sabinkach” czy „Grosiku”, znaleźli się w zdecydowanej mniejszości. Na wielu innych uczelniach standard akademików nadal odbiega jednak od oczekiwań studentów przyzwyczajonych do większej prywatności i wygody. Dla części osób problemem pozostaje również brak wpływu na wybór pokoju oraz konieczność dzielenia przestrzeni z nieznajomymi –jednej wspólnej łazienki czy kuchni, do której dostęp ma wielu studentów. 

W efekcie wielu studentów staje przed wyborem między pokojem na wolnym rynku, wynajmem całego mieszkania a coraz popularniejszymi prywatnymi akademikami – jak na przykład StudentSpace, który od października udostępni ponad 500 nowoczesnych pokoi w Warszawie z własną prywatną kuchnią i łazienką. Co ciekawe, z naszej ankiety wynika, że o wyborze miejsca zamieszkania coraz rzadziej decyduje wyłącznie cena. Kluczową rolę odgrywa lokalizacja i codzienny komfort funkcjonowania. Aż 60% respondentów dociera na uczelnię w mniej niż 30 minut, co pokazuje, jak istotne pozostają bliskość kampusu i dobre połączenie komunikacyjne.

Napiętą sytuację na warszawskim rynku dodatkowo wzmacnia rosnąca liczba studentów zagranicznych. Już ponad 10% społeczności SGH stanowią obcokrajowcy, od studentów z Ukrainy i Białorusi, przez uczestników programu Erasmus, aż po osoby z Turcji czy Zimbabwe. Ich obecność naturalnie zwiększa konkurencję o dostępne miejsca. Warto przy tym zauważyć, że dla wielu studentów spoza Polski tradycyjny rynek najmu bywa trudny i mało przejrzysty, dlatego częściej poszukują oni bardziej uporządkowanych form zakwaterowania. Dużym plusem takich prywatnych akademików jest stałość umowy, jedna, ta sama cena przez cały okres zakwaterowania, bezpieczeństwo w postaci kontroli dostępu do obiektu i obecności ochrony 24/7 czy bogata oferta części wspólnych, jak siłownia, game room, pokoje cichej nauki czy pokoje do pracy warsztatowej i inne.

Presja na rynku zakwaterowania w nadchodzącym roku akademickim może okazać się jeszcze większa. W 2026 r. do matury przystąpiło rekordowo wielu – około 320 tysięcy uczniów, czyli o blisko 64 tysiące więcej niż w 2025 r. To efekt wprowadzonych przed laty zmian w systemie edukacji, w wyniku których nakładają się na siebie dwa roczniki absolwentów. W praktyce może to jeszcze bardziej zaostrzyć i tak napiętą sytuację mieszkaniową, pogłębiając odczuwalny już dziś problem niedoboru miejsc dla studentów w Warszawie.

Nasza ankieta pokazała również zmianę podejścia do samego miejsca zamieszkania. Współcześni studenci zwracają uwagę już nie tylko na cenę czy standard pokoju, ale także na atmosferę i możliwości integracji. Coraz większe znaczenie mają przestrzenie wspólne, wydarzenia organizowane dla mieszkańców oraz poczucie funkcjonowania w studenckiej społeczności. Tego typu inicjatywy nadal nie są powszechne, jednak tam, gdzie się pojawiają, wyraźnie wpływają na sposób postrzegania danego miejsca przez młodych ludzi.

Wyniki badania pokazują, że potrzeby studentów wyraźnie ewoluują, a warszawski rynek mieszkaniowy nie nadąża za tymi zmianami. Dobre miejsce do życia staje się dziś czymś więcej niż tylko „dachem nad głową”. Doskonałym przykładem jest StudentSpace, gdzie oprócz oferty „all in” i nowoczesnych przestrzeni wspólnych, które integrują całą studencką społeczność, oferują dużo możliwości do osobistego rozwoju. Duży nacisk kładzie się na budowanie aktywnej społeczności mieszkańców, co otwiera nowe możliwości rozwoju. Dla wielu osób to obecnie kluczowe elementy komfortowego studiowania i codziennego funkcjonowania w mieście oraz wykorzystania w pełni jego potencjału. 

Stanisław Wrzosek i Dominik Dobies, członkowie Studenckiego Koła Naukowego Inwestycji i Nieruchomości