Rozmowy o Akademickiej Ukrainie

Na stole dłonie przesuwające plaster miodu z ikonami

Akademicka Ukraina to jeden z obszarów aktywności w ramach projektu Centrum Studiów Ukraińskich w SGH zainicjowanego decyzją rektora Piotra Wachowiaka w grudniu 2023 r. Centrum opracowuje naukowe analizy dotyczące uwarunkowań relacji Polski i Ukrainy. Efektem tych analiz są publikacje i rekomendacje dla współpracy ukierunkowane na gospodarkę, naukę i kwestie społeczne oraz wystąpienia o granty. 

Współpracownicy mieszkają w różnych miastach, ale pracują zespołowo wirtualnie, hybrydowo i stacjonarnie na spotkaniach w sprawach organizacyjnych (konferencje, periodyk naukowy) w ramach kontaktów z ambasadą Ukrainy i ukraińskimi organizacjami emigranckimi oraz w trybie warsztatowym raz w miesiącu w Warszawie. Efekty tych prac są uwidocznione na internetowej stronie Centrum.

Opracowania uczonych z Polski i Ukrainy są redagowane samodzielnie i w formie streszczeń prezentowane w internecie w trzech wersjach językowych – po polsku, ukraińsku i angielsku. Następnie teksty te są zgłaszane na konferencje i do publikacji. Centrum jest obecne w Polsce i Ukrainie na konferencjach i wykładach na zaproszenie organizatorów. Audytoria łącznie w czasie projektu liczyły ok. 800 słuchaczy. W prezentacjach i tekstach zawsze przywoływana jest nasza uczelnia. Współpracownicy centrum prowadzą też zdalnie badania lub zajęcia w Ukrainie (głównie w Kijowie) oraz w Warszawie i poza nią (m.in. w Krakowie, Poznaniu, Zielonej Górze). W czasie projektu zespół podwoił liczebność – dzisiaj to już 15 osób.

Bardzo ważną okolicznością dla aktywności centrum jest ścisła współpraca z Fundacją „Ukraińska Diaspora Naukowa w Polsce”. Wiążą nas projekty i unie personalne. Fundacja ma unikatową wiedzę o społecznej i ekonomicznej specyfice Akademickiej Ukrainy i jej kontekstów. Wspiera Centrum dostępem do uczonych w Ukrainie i poza jej granicami. Centrum dla Fundacji to zaplecze badań w obszarze infrastruktury materialnej i intelektualnej. Synergicznie korzystamy z naszych kontaktów i aktywności.

Intensywna praca naukowa połączona z zadaniami organizacyjnymi sprawia, że jak wszyscy nie doceniamy syntezy codziennych obserwacji i nie znajdujemy czasu na pogłębioną refleksję. Dlatego postanowiliśmy przeprowadzić dwie rozmowy poświęcone naszym aktywnościom. Tematami są dzisiejsze funkcjonowanie ukraińskiego świata akademickiego oraz sens i praktyka akademickich relacji międzynarodowych jako wyraz troski o jutro.

Rozmówcami są nasze naukowe koleżanki Wiktoria Huroczkina (Viktoriia Hurochkina) i Wiktoria Janowska (Viktoriia Yanovska) oraz niżej podpisany. Od 2024 r. panie profesor biorą intensywny udział w projektach Centrum Studiów Ukraińskich w SGH, a Fundacją „Ukraińska Diaspora Naukowa w Polsce” kierują od 2023 r. W Ukrainie dr hab. Wiktoria Huroczkina, profesor Uniwersytetu Zielonogórskiego od 2022 r., w latach 2024–2025 pełniła funkcję prorektorki ds. nauki i współpracy zagranicznej w Kijowskim Instytucie Biznesu i Technologii. Natomiast dr hab. Wiktoria Janowska pracuje w Katedrze Biznesu Międzynarodowego i Stosunków Gospodarczych Narodowego Uniwersytetu Transportu w Kijowie.  


Tomasz Szapiro

PROF. DR HAB. TOMASZ SZAPIRO, Zakład Wspomagania i Analizy Decyzji, Instytut Ekonometrii, Kolegium Analiz Ekonomicznych SGH, kierownik Centrum Studiów Ukraińskich w SGH


Realia odporności – transformacja, tożsamość, misja

rozmowa z dr hab. Wiktorią Janowską

Wiktoria Janowska

 

Tomasz Szapiro: Ukraińskie uniwersytety działają w wyjątkowych warunkach. Jak ogólnie oceniasz stan szkolnictwa wyższego i systemu nauk ścisłych?

Wiktoria Janowska (Viktoriia Yanovska), Szkoła Główna Handlowa w Warszawie: System szkolnictwa wyższego i nauki w Ukrainie przechodzi być może najtrudniejszy okres w swojej najnowszej historii. Ukraina reformuje strukturę uniwersytetów w warunkach pełnowymiarowej wojny. Konflikt zbrojny zmienił motywację społeczeństwa i państwa, co paradoksalnie sprzyja zmianom systemowym, odsuwając na drugi plan interesy wewnątrzinstytucjonalne. Pytanie brzmi, jak nie stracić jakości nauczania, badań i potencjału w procesie transformacji.

Jednym z kluczowych elementów reform jest konsolidacja uniwersytetów. Z czego to wynika oraz jaka konkretnie jest przyczyna i skala tych zmian?

Ukraina doświadcza stałego spadku liczby potencjalnych kandydatów na studia w efekcie spadku liczby urodzeń, procesów migracyjnych i skutków wojny. Liczba studentów pierwszego roku w 2019 r. wynosiła około 893 tys., w 2020 r. – 798,5 tys., a w 2025 r. – już tylko 629 tys. (około 70% poziomu z 2019 r.). Jeśli chodzi o uczelnie, to w latach 2019–2025 ich liczba spadła z 619 do 306, czyli niemal o połowę. Podobne zmiany dotyczą kadry akademickiej. W Ukrainie pracownicy uczelni są zatrudnieni głównie na stanowiskach dydaktycznych i naukowo-dydaktycznych, łącznie w 2025 r. jest to około 99% kadry, czyli stanowiska czysto naukowe wynoszą około 1%.

W warunkach zarządzania wojennego i stosowania rocznych kontraktów spadek liczby pociąga za sobą zmniejszenie się kadry akademickiej – z około 157 tys. pracowników uczelni w 2019 r. do około 108 tys. w 2025 r. (ok. 30%). W takich warunkach polityka konsolidacji instytucji szkolnictwa wyższego jest obiektywnym procesem transformacji systemu, mającym na celu skoncentrowanie zasobów finansowych, infrastruktury naukowej i zasobów ludzkich w bardziej kompetentnych i konkurencyjnych instytucjach akademickich.

Ale na jakiej podstawie podejmuje się decyzje o tym, kto się łączy, a kto nie? Czy istnieją przejrzyste kryteria?

Ministerstwo Edukacji i Nauki Ukrainy nie opublikowało kryteriów wyboru instytucji szkolnictwa wyższego do reorganizacji ani kompleksowego planu konsolidacji uniwersytetów. Niemniej skala reformy okazała się znacząca. Do maja 2026 r. odnotowano co najmniej 20 przypadków decyzji o zainicjowaniu procesów konsolidacji instytucji szkolnictwa wyższego, obejmujących ponad 45 uniwersytetów, akademii, instytutów i instytucji naukowych. Większość decyzji została zrealizowana w formie połączenia mniejszych lub wyspecjalizowanych instytucji z potężniejszymi uczelniami. Najbardziej intensywna faza konsolidacji miała miejsce w latach 2024–2025, kiedy rząd podjął decyzję o łączeniu instytucji m.in. z Kijowa, Charkowa, Dniepru, Lwowa, Odessy oraz Kamieńca Podolskiego. Niektóre inicjatywy nie zostały jednak wdrożone w wyniku oporu wewnętrznego, sporów sądowych lub niespójności decyzji. Dowodzi to wrażliwości społecznej w obszarze polityki konsolidacji uniwersytetów w Ukrainie.

Wojna fizycznie zmieniła mapę akademicką Ukrainy. Co to oznacza dla systemu?

To sytuacja bez precedensu. Podczas dwóch fal – w 2014 i 2022 r. – relokowano co najmniej 35 uczelni. W 2014 r. działo się to głównie w Doniecku, w obwodzie ługańskim i na Krymie; w 2022 r. relokowano uniwersytety w tych samych regionach, a także niektóre uczelnie wyższe w obwodach zaporoskim i chersońskim. W 2023 r. około 7–8% wszystkich kandydatów na studia wyższe studiowało w przesiedlonych instytucjach. Te instytucje straciły budynki, infrastrukturę naukową, znaczną część nauczycieli i studentów. Dziś działają w miastach, do których zostały przeniesione, często w wynajmowanych lokalach lub na bazie innych uniwersytetów. Państwo stara się utrzymać finansowanie: wypłaca pensje, stypendia, pokrywa koszty mediów. Jednak, co przyznają ukraińskie władze, bez wsparcia międzynarodowych partnerów znaczna część przesiedlonych instytucji szkolnictwa wyższego nie byłaby w stanie funkcjonować. Takie uniwersytety mają dziś własną, często imponującą historię współpracy międzynarodowej. Jednocześnie rozmywa się tożsamość przesiedlonych uniwersytetów, a wskaźniki finansowe i naukowe się pogarszają. To też bodziec do konsolidacji.

Porozmawiajmy o nauce. Zacznijmy od naukowców – jaka jest ich sytuacja?

Liczby są naprawdę niepokojące. Już przed inwazją Ukraina była jednym z krajów o najniższej liczbie naukowców w Europie w odniesieniu do liczby ludności. Według Banku Światowego liczba ta spadła z 1405 naukowców na milion mieszkańców w 2008 r. do 586 w 2022 r. Ponad dwa razy w ciągu 15 lat. To katastrofalny, niespotykany trend. Według szacunków Ministerstwa Edukacji i Nauki Ukrainy 15–20% naukowców zakończyło działalność badawczą w wyniku wojny, z czego około 8% wyjechało za granicę. To realne zagrożenie dla odtwarzania potencjału naukowego kraju. Są obszary wymagające wsparcia niemal od zera.

Jak wspomniałam, według danych z 2025 r. na stanowiskach naukowo-dydaktycznych pracuje 92% kadry akademickiej, kadra dydaktyczna to prawie 7%, a naukowa – tylko 1%. Prawie nie ma naukowców zajmujących się wyłącznie badaniami. Większość to wykładowcy, którzy łączą działalność dydaktyczną i naukową. W kontekście umowy o stowarzyszeniu między Ukrainą i Unią Europejską planuje się w Ukrainie zmniejszenie obciążenia dydaktycznego kadry naukowo-dydaktycznej z 600 do 460–480 godzin rocznie oraz zwiększenie czasu badań do co najmniej 30%. Jednak realizacja wymagań bez realnego finansowania może pozostać na papierze.

Ostatnio w Ukrainie aktywnie dyskutowano o przejściu na 12-letnie studia średnie. Jak to wpływa na uczelnie?

To ważna reforma, a zarazem wyzwanie, na które uniwersytety jeszcze nie są gotowe. Od 2027 r. szkoły w Ukrainie przejdą na 12-letni system edukacji (trzyletnie liceum) z możliwością wyboru przedmiotów i kierunków, co niesie poważne konsekwencje dla uczelni. W 2029 r. uczelnie zmierzą się bowiem z gwałtownym spadkiem liczby studentów pozostających w 12. klasie. Dyskutuje się również o skróceniu studiów licencjackich z czterech do trzech lat. Ukraina jest jednym z nielicznych krajów w Europie z systemem 11-letnim. Reforma odpowiada standardom międzynarodowym, co m.in. ułatwi wzajemne uznawanie certyfikatów i dyplomów w krajach UE.

Pomimo wszystkich wyzwań pojawiają się pozytywne sygnały. W szczególności ostatnio odnotowano wzrost liczby maturzystów. Jak to interpretujesz?

Tak, to ważny sygnał, którego nie należy lekceważyć. W 2026 r. prawie 369 tys. osób zarejestrowało się na ukraiński odpowiednik polskiego egzaminu maturalnego, czyli o 14% więcej niż w 2025 r. (312 tys.). Spośród nich 18,5 tys. abiturientów podejdzie do testów poza granicami Ukrainy. W 2026 r. udział absolwentów poprzednich lat wśród zarejestrowanych osiągnął 32%, co jest najwyższym wynikiem w ostatnich latach. Do tego wzrostu przyczyniło się prawdopodobnie zainteresowanie tych, którym przeszkodziły w tym okoliczności wojenne, np. osób zainteresowanych statusem studenta w stanie wojennym.

Jakie inne pozytywne zmiany zachodzą w systemie?

Przede wszystkim wprowadzenie nowych mechanizmów finansowania szkolnictwa wyższego. Do 2024 r. znaczna część studentów studiowała według tradycyjnego modelu państwowego porządku. Od roku akademickiego 2024/2025 wprowadzono system dotacji dla osób zgłaszających kontrakty – bezzwrotne odszkodowanie w wysokości części kosztów edukacji, której wysokość zależy od punktów konkurencyjnych. Co więcej, indywidualizacja ścieżek edukacyjnych. Studenci mogą regulować tempo nauki (skrócić z czterech do trzech lat lub odwrotnie, w połączeniu z pracą, wydłużyć okres nauki nawet o sześć lat) oraz wybierać specjalności w trakcie studiów. To przybliża system do europejskiego modelu szkolnictwa wyższego.

Co jest priorytetem na nadchodzące lata?

Priorytetem jest jakość, a nie ilość. Konsolidacja ma sens tylko wtedy, gdy wzmacnia uniwersytety, poprawia jakość edukacji i badań, a nie jest tylko biurokratycznym połączeniem dla oszczędności. Wymaga to przejrzystych, upublicznionych kryteriów. Skuteczne reformy nie mogą tonąć w niedopowiedzeniach.

Priorytetem jest też polityka wsparcia uczonych. Mają miejsce decyzje pozytywne, takie jak zwolnienie z mobilizacji naukowców pracujących w nauce i szkolnictwie wyższym. Ale to nie wystarcza. Ukraińska nauka potrzebuje systemu zachęt finansowych, przejrzystości ścieżek kariery, sprawiedliwych warunków oraz mechanizmów motywujących powroty uczonych z naukowej diaspory. Nie możemy sobie pozwolić na dalsze zmniejszenie społeczności akademickiej.

Priorytetem operacyjnym jest synchronizacja reform. Przejście na 12-letnie ogólne szkolenie średnie, konsolidacja uniwersytetów, zmiana struktury studiów licencjackich, nowy system finansowania. Takie rozwiązania, wprowadzone równolegle, mogą okazać się nieefektywne, jeśli toczyć się będą bez odpowiedniej koordynacji. Uniwersytety nie mogą funkcjonować w warunkach ciągłej niepewności.

I wreszcie, szczególna uwaga poświęcona uniwersytetom przesiedlonym. Muszą zachować swoją tożsamość regionalną. Trzeba im stworzyć szansę powrotu, by stały się ośrodkami odbudowy swoich społeczności. Uczelnie i środowiska intelektualne odpowiadają za pamięć kulturową, ważną dla rozwoju całego kraju.

Dziękuję, niech to ostatnie zdanie będzie podsumowaniem naszej rozmowy. 


Dyplomacja naukowa – dialog, hart ducha i ambicja 

rozmowa z dr hab. Wiktorią Huroczkiną

Wiktoria Huroczkina

 

Tomasz Szapiro: Co współcześnie decyduje o bezpieczeństwie ekonomicznym?

Wiktoria Huroczkina (Viktoriia Hurochkina), Uniwersytet Zielonogórski: Współczesny system stosunków międzynarodowych znajduje się w stanie głębokiej transformacji strukturalnej, uwarunkowanej eskalacją ryzyka geopolitycznego, fragmentacją globalnej gospodarki oraz rosnącą konkurencją o przywództwo technologiczne.

Zagrożenia geopolityczne radykalnie zmieniły strategie ochrony ekonomicznej suwerenności państw, aktualizując takie podejścia, jak zabezpieczenie się przed zdarzeniami o charakterze szokowym, określanymi dziś jako sekurytyzacja procesów gospodarczych, protekcjonizm strategiczny oraz polityka kontrolowanej otwartości.

W tych warunkach bezpieczeństwo ekonomiczne obejmuje coraz częściej nie tylko systemy produkcyjne i finansowe, lecz także krytyczne obszary wiedzy, innowacji, technologii, kapitału etnicznego i instytucjonalnego, w tym sferę akademicką i naukową.

Wiedza i nauka stopniowo zyskują status zasobu strategicznego, który determinuje długoterminową konkurencyjność państw.

W konsekwencji obserwuje się proces sekurytyzacji nauki, w ramach którego infrastruktura badawcza, kapitał ludzki oraz międzynarodowe sieci naukowe są postrzegane jako elementy odporności narodowej i przedmiot ochrony przed szokami.

Na przykładzie Ukrainy obserwujemy kształtowanie się nowej architektury relacji między państwem, uniwersytetami i globalnymi sieciami naukowymi.

Czym jest w tym kontekście dyplomacja naukowa?

W tym kontekście dyplomacja naukowa staje się wielopoziomowym narzędziem łączenia „miękkiej” i „inteligentnej” siły (ang. soft and smart power), wykraczającym poza klasyczną dyplomację. Integruje ona kompetencje analityczne, komunikacyjne i sieciowe, tworząc nowy typ umiejętności zawodowych – od zarządzania wiedzą i międzynarodowymi konsorcjami badawczymi, po pracę z zaufaniem, reputacją oraz sojuszami instytucjonalnymi w warunkach wysokiej niepewności i oddziaływań informacyjnych. Dyplomacja naukowa coraz częściej funkcjonuje jako przestrzeń przenikania polityki, nauki i społeczeństwa, w której wiedza staje się narzędziem wpływu, koordynacji i stabilizacji.

Jaka jest rola i zadania dyplomacji naukowej?

Dla dyplomacji naukowej diaspora naukowa i zawodowa staje się nie peryferyjnym, lecz systemotwórczym elementem architektury opartej na trójkącie „wiedza–zaufanie–wpływ”. Funkcjonuje ona jako sieciowy agent wpływu oraz transnarodowy pośrednik między krajowymi systemami naukowymi a globalną przestrzenią akademicką, zapewniając cyrkulację wiedzy, praktyk instytucjonalnych, zasobów oraz relacji zaufania. To właśnie poprzez sieci diaspory powstaje dodatkowy kanał dyplomacji naukowej, łączący ekspertyzę, reprezentację oraz międzynarodową adwokację interesów państwa w obszarze nauki i innowacji.

Ten model jest bardzo ogólny – a jak to wygląda w osobistej praktyce?

Dobrym potwierdzeniem empirycznym funkcjonowania i efektów dyplomacji naukowej były wydarzenia naukowe zorganizowane przez Centrum Studiów Ukraińskich w SGH oraz Fundację „Ukraińska Diaspora Naukowa w Polsce” w SGH z okazji Dnia Nauki w Ukrainie w 2025 r. Hybrydowe wydarzenie zgromadziło ponad 120 naukowców – uczonych polskich oraz ukraińskich, w tym przedstawicieli naukowej diaspory oraz ich partnerów międzynarodowych. Wystąpienia stworzyły przestrzeń do refleksji nad rolą nauki w warunkach wojny, migracji i globalnych transformacji. Ważny wymiar symboliczny był związany z włączeniem konferencji do ukraińskich obchodów Dnia Nauki i obecności przedstawicieli ambasady ukraińskiej. Powstały materiały pokonferencyjne, koncepcja periodyku, który udało się zarejestrować, i oczywiście nowe kontakty.

Aby taki proces integrujący środowiska międzynarodowe powstał, potrzebna jest właśnie dyplomacja naukowa – międzynarodowe interakcje ukierunkowane na rozwój systemu nauki. Dyplomacja naukowa wzmacnia widoczność wyników badań naukowych oraz sprzyja budowaniu zaufania do Ukrainy jako aktywnego uczestnika przestrzeni innowacji i źródła wiedzy, także w warunkach kryzysu. Studium przypadku transformuje doświadczenie wojny, migracji, solidarności i odporności społecznej w uporządkowany materiał edukacyjny i analityczny. Opracowane na podstawie analiz ukraińskiego kapitału etnicznego studium przypadku staje się narzędziem dyplomacji naukowej.

Jak powstało to studium przypadku?

To jest właśnie kolejne potwierdzenie znaczenia dyplomacji naukowej. W ramach wspomnianych wydarzeń z okazji Dnia Nauki Ukrainy w SGH miałam okazję na międzynarodowej konferencji prezentować wyniki pilotażowej implementacji edukacyjno-analitycznego studium przypadku Ukrainian Ethnic Capital: Identity, Trust and Cooperation (Ukraiński kapitał etniczny: tożsamość, zaufanie i współpraca). Studium stało się produktem edukacyjnym i narzędziem analitycznym dla międzynarodowej sieci Globalnej Koalicji Studiów Ukraińskich przy wsparciu Międzynarodowego Funduszu „Odrodzenie”. Inspiracją dla projektu były badania nad mechanizmami transmisji kapitału etnicznego w warunkach migracji, wojny i mobilności transnarodowej, prowadzone w Centrum Studiów Ukraińskich SGH. W badaniach rozwinięta została koncepcja, struktura metodologiczna oraz model analityczny wiążący aspekty ekonomii instytucjonalnej, socjologii zaufania oraz badań nad diasporą. W efekcie powstało narzędzie dydaktyczne dla międzynarodowego środowiska akademickiego, które poddano pilotażowej implementacji w formie dyskusji edukacyjnych i zajęć analitycznych. W tym sensie łączy ono funkcje badawcze, dydaktyczne i komunikacyjne, zapewniając transfer wiedzy do globalnej przestrzeni akademickiej.

A jakie były wnioski z badania pilotażowego?

Pilotaż oraz dyskusje akademickie w SGH pokazały, że kapitał etniczny może być operacjonalizowany jako model analityczny do badania procesów wpływających na poczucie tożsamości, poziom zaufania, zasób pamięci kulturowej oraz działania zbiorowe w warunkach kryzysu.

Czy działalność diaspory i centrum mają także wymiar pozaakademicki?

Istotnym instytucjonalnym rezultatem rozwoju dyplomacji naukowej Fundacji „Ukraińska Diaspora Naukowa w Polsce” były wyniki spotkania z Denysem Kurbatowem (Denys Kurbatov), wiceministrem edukacji i nauki Ukrainy, które odbyło się 13 września 2025 r. Fundacja przygotowała i przedłożyła do Ministerstwa Edukacji i Nauki Ukrainy projekt rozporządzenia dotyczącego utworzenia instytucji Międzynarodowego Naukowego Ambasadora Ukrainy. W efekcie wydano rozporządzenie Ministerstwa Edukacji i Nauki Ukrainy nr 568 z dnia 3 kwietnia 2026 r., którym zatwierdzono koncepcyjne założenia wdrożenia odpowiedniego mechanizmu instytucjonalnego. Zaproponowany model przewiduje utworzenie systemu rekomendowanych przez uczelnie międzynarodowych ambasadorów naukowych. Ten model posłuży wzmocnieniu globalnej rozpoznawalności ukraińskiej nauki, reprezentacji ukraińskich uniwersytetów oraz rozwoju międzynarodowej współpracy naukowej.

To bardzo interesujące, oryginalne rozwiązanie. Jakie są cele nadawania uczonym statusu naukowego ambasadora?

Jak wspomniałam, tu chodzi o wzmocnienie międzynarodowej rozpoznawalności ukraińskiej nauki oraz rozszerzanie jej obecności w globalnych sieciach akademickich. Idea instytutu powstała jako odpowiedź na potrzebę systemowej reprezentacji ukraińskich badaczy za granicą, rozwoju partnerstw i tworzenia trwałych kanałów komunikacji naukowej w warunkach wojny i transformacji systemu nauki. Fundacja „Ukraińska Diaspora Naukowa w Polsce”, która zapewnia wsparcie organizacyjne, sieciowe i eksperckie inicjatywom ukierunkowanym na rozwój studiów ukraińskich, dyplomacji naukowej i współpracy międzynarodowej, była zaczynem tej koncepcji i zarazem dowodem, że jej realizacja jest możliwa. Działalność naszej fundacji dowodzi, że jest możliwe stworzenie i funkcjonowanie platformy współpracy między ukraińskimi i międzynarodowymi środowiskami naukowymi. Celami, narzędziami i efektami tej współpracy są konsolidacja zasobów diaspory, zwiększenie mobilności akademickiej oraz integracja środowiska ukraińskich uczonych z globalną przestrzenią edukacyjną i badawczą.

Wypadałoby spytać o plany, ale z braku miejsca zadam na koniec pytanie trudniejsze – co decyduje o specyfice dyplomacji naukowej prowadzonej przez fundację i centrum?

Działalność Fundacji „Ukraińska Diaspora Naukowa w Polsce” wykracza poza typowe instytucjonalne wsparcie inicjatyw naukowych wynikających z dyplomacji w makroskali. Fundacja traktuje produkty edukacyjne jako narzędzie dialogu prowadzącego do włączania naukowych środowisk ukraińskich do globalnego obiegu akademickiego. Innowacyjne inicjatywy edukacyjne kształtują nowe formy współpracy akademickiej, w których wiedza, zaufanie i współdziałanie stają się zasobem długoterminowej odbudowy i rozwoju. Specyficznym wyróżnikiem tego podejścia jest priorytet dla oddolnej autonomii i zdolności dialogu, połączonych z procesem rozumnej koordynacji z decydentami w kraju, w diasporach – migrantów naukowych, oraz środowiskami i ośrodkami zagranicznymi.

Świat odbudowuje się poprzez wiedzę, hart ducha i solidarność!

I to jest dobre podsumowanie tej rozmowy, dziękuję!