Przez dwie kadencje (1993–1999) jako demokratycznie wybrany rektor Janina Jóźwiak przewodziła społeczności SGH, wywierając ogromy wpływ na rozwój naszej Alma Mater. To był okres przełomu w historii uczelni. Z SGPiS wróciliśmy do tradycji przedwojennej SGH.
Wkład Janiny Jóźwiak w rozwój uczelni był ogromny. Była jedną z najbardziej aktywnych w grupie osób inspirujących reformę i uczestniczących w jej wdrażaniu, a w kolejnych latach – umacnianiu i monitorowaniu wprowadzonych na początku lat 90. zmian. Ta aktywność zapewnia jej wyjątkowe miejsce w sztafecie rektorów uczelni. Pod jej kierownictwem SGH zajęła miejsce w czołówce najlepszych uczelni kraju, dla innych stając się wzorem i inspiracją do naśladowania.
DZIAŁANIA NA RZECZ REFORMY
Jako absolwentki różnych wydziałów Szkoły Głównej Planowania i Statystyki (SGPiS) miałyśmy różne doświadczenia z okresu studiów. Byłyśmy zdziwione, jak sztywne były ograniczenia wydziałowe i jak bardzo wpływały one na przebieg studiów. Ograniczało to bardzo dostęp do oferty dydaktycznej uczelni i możliwości rozwoju, nie tylko naukowego. Przełamanie tych barier było możliwe dopiero na studiach doktoranckich. Doświadczenia te wykorzystałyśmy, uczestnicząc w reformowaniu uczelni w latach 90.
Nina od początku uczestniczyła w procesie przemian politycznych w kraju jako aktywny członek NSZZ Solidarność, zarówno w okresie jego działalności jawnej, jak i podziemnej. Tę część jej doświadczeń opisywał J. Luszniewicz w 1 (391) numerze Gazety SGH. Osiągnięcia naukowe prof. Janiny Jóźwiak przedstawiły A. Chłoń-Domińczak i E. Kotowska w kolejnym (392) numerze naszego uczelnianego kwartalnika. W tym artykule skoncentruję się na jej działaniach dotyczących reformy macierzystej Alma Mater.
Zaangażowanie w reformę SGPiS było naturalną kontynuacją partycypacji Janiny Jóźwiak w pracach Solidarności. Była członkiem zawiązanego w marcu 1990 r. Społecznego Komitetu Wyborczego (SKW). Jego członkowie w kolejnych spotkaniach wypracowywali program koniecznych zmian na uczelni, a także uczestniczyli w wyborach władz akademickich w 1990 r., zgłaszając na stanowisko rektora osobę gwarantującą przeprowadzenie reformy SGPiS. Tym kandydatem został prof. Aleksander Müller. Po zwycięstwie wyborczym i wybraniu w listopadzie 1990 r. na rektora A. Müllera wraz z ekipą prorektorów można było przystąpić do reformowania uczelni. SKW, uznając swoją działalność za zakończoną, przekształcił się w Społeczną Radę Reformy (SRR). Program wyborczy, z jakim SKW przystępował do wyborów, był dość hasłowy. Szczegóły zmian struktur organizacyjnych, badawczych oraz dydaktycznych były wypracowywane i dostosowywane do pojawiających się możliwości. Ostateczny kształt reformy wykuwał się w dyskusjach prowadzonych w ramach powołanej w grudniu 1990 r. przez Senat SGPiS Komisji ds. Reformy, Społecznej Rady Reformy i Senatu uczelni, który następnie zatwierdzał kolejne zmiany w organizacji i funkcjonowaniu uczelni.
Nina od początku aktywnie uczestniczyła w pracach SRR. Po rezygnacji prof. Janusza Beksiaka z przewodniczenia Komisji ds. Reformy Senat SGH 10 kwietnia 1991 r. powołał ją na to stanowisko. Jako przewodnicząca komisji wykazała wyjątkową umiejętność nie tylko kierowania zespołami, ale także przekonywania do proponowanych reform społeczności uczelni oraz prowadzenia merytorycznego dialogu z tymi członkami Senatu SGH, którzy nie byli zwolennikami reformy. Potrafiła z sukcesem nagłaśniać proces reformowania uczelni, powiększając grono kolejnych zwolenników wśród pracowników. Dzięki tym organicznym pracom stosunkowo niewielkiej grupie reformatorów udało się w kadencji rektora Müllera dokonać fundamentalnych zmian zarówno w organizacji toku studiów, jak i w działalności naukowej. W miarę pojawiających się możliwości Nina wykorzystała posiadane umiejętności, ujawniając szczególny talent: charyzmatycznego przywódcy, potrafiącego gromadzić wokół siebie ludzi i pozytywnie motywować ich do działania dla realizacji wspólnych zadań. W atmosferze wzajemnej życzliwości i poszanowania. Poprzez przykład własnej rzetelnej pracy.
REKTOR PRZEŁOMU
Spełniając się jako badaczka o międzynarodowym autorytecie, nigdy nie myślała o karierze administracyjnej. Jej start w wyborach rektorskich w 1993 r. opisuje anegdota. Nina opowiadała ją tak:
„Kiedyś, nie pamiętam, czy w 1992, czy w 1993 r., zadzwoniła do mnie Ania Sosnowska z rektoratu i powiedziała, że pan rektor Müller udostępnia mi swój gabinet do rozmowy z Mahmoodem A. Zaidim, który wtedy był głównym przedstawicielem Uniwersytetu Minnesoty. Ja byłam szalenie zaskoczona, bo po pierwsze, nie wiedziałam, że M. Zaidi jest w Polsce, czego on może ode mnie chcieć i dlaczego rektor Müller udostępnia mi gabinet. Potem się okazało, że M. Zaidi powiedział rektorowi Müllerowi, że chciałby się spotkać z jego następczynią, czyli ze mną, co rektora Müllera wprawiło nie tylko w stan osłupienia, ale i zdenerwowania. Obraził się na mnie, bo to oczywiście było przed wyborami. Mnie w ogóle nie przychodziły do głowy takie pomysły, żeby kandydować. No to skąd taki pomysł? Okazało się, że Ula (Urszula Grzelońska), jak była w Minnesocie, na pytanie albo M. Zaidiego, albo kogoś innego, kto będzie w następnej kadencji rektorem, wypaliła, że to będę ja (śmiech), i były to prorocze słowa, jak się później okazało, ale to była zabawna sytuacja”1. Profesor Grzelońska potwierdza prawdziwość tej anegdoty.
Nie zgłosiła się do wyborów w maju 1993 r. Dopiero po dwukrotnej nieudanej próbie wyboru rektora, gdy Senat uczelni zdecydował o możliwości ponownego zgłaszania kandydatur, stanęła do wyborów. Po licznych namowach nie tylko ze strony osób zaangażowanych w reformowanie uczelni. Pełniła funkcję rektora prze dwie kadencje. Była do tego bardzo dobrze przygotowana.
Przystępując do kierowania uczelnią tuż po przeprowadzeniu fundamentalnych zmian w jej funkcjonowaniu w głównych obszarach działalności, deklarowała, iż zajmie się monitorowaniem skutków wprowadzanych zmian, by ocenić, które z nich należy bezwzględnie utrzymać, które mogą okazać się tymczasowe, a które nie spełniły stawianych im oczekiwań. Do udziału w tym dziele wezwała całą społeczność uczelni. W załączniku do programu wyborczego pisała: „Chcemy współpracować z każdym, komu leży na sercu dobro SGH. Nie znamy odpowiedzi na wszystkie pytania ani też jedynie słusznych rozwiązań wszystkich problemów; chcemy natomiast takie rozwiązania znajdować wspólnie i wspólnie je wcielać w życie”2. Wśród kluczowych problemów, które należało poddać publicznej debacie, rektor Jóźwiak wymieniała:
- utrzymanie akademickiego charakteru uczelni i wzmacnianie wysokiej akademickiej rangi SGH w kraju i za granicą,
- możliwość prywatyzacji szkoły i stosunek do niej społeczności szkoły,
- określenie kierunków studiów i ich programów,
- zakres samodzielności kolegiów,
- budowanie warunków do rozwoju zaawansowanych badań i wykorzystania potencjału naukowego szkoły,
- tworzenie partnerskich więzi między pracownikami i studentami,
- kreowanie trwałych związków z otoczeniem.
Podkreślała konieczność działania strategicznego, zapewniającego szkole utrzymanie wysokiej pozycji w długim okresie. Szkoła nie powinna być nastawiona wyłącznie na szybkie osiąganie doraźnych celów. Podjęto działania dotyczące opracowania strategii uczelni. Tak jak w poprzedniej kadencji dalsze reformowanie uczelni odbywało się z poszanowaniem procedur demokratycznych w dyskusjach toczonych w różnych środowiskach. SRR rozwiązała się w marcu 1996 r. Teraz działania te koordynowała Senacka Komisja ds. Reformy, kierowana przez prof. Ryszarda Rapackiego, a ostateczne decyzje podejmował kierowany przez rektor Janię Jóźwiak Senat SGH.
W pierwszych dyskusjach na czoło wysunęły się dwie kwestie: kierunków studiów i prywatyzacji uczelni. Zatwierdzony przez Senat w 1991 r. program studiów przewidywał siedem kierunków, z czego dwa nie znajdowały się na liście, oficjalnie zatwierdzonej przez Radę Główną Szkolnictwa Wyższego. W wyniku starań uczelnia uzyskała warunkową zgodę na ich prowadzenie przez trzy lata. W czasie kierowania uczelnią przez rektor Jóźwiak dwukrotnie podejmowane były próby dalszego reformowania oferty dydaktycznej. W połowie lat 90. pojawiła się koncepcja ograniczenia liczby kierunków studiów na studiach ekonomicznych do dwóch: ekonomii i zarządzania. Gorącym orędownikiem wprowadzenia tego pomysłu był prof. Jerzy Dietl z Uniwersytetu Łódzkiego. Rektor Jóźwiak zleciła wówczas Komisji Programowej, kierowanej przez prof. Grzelońską, przedstawienie dokładnego obrazu studiów na tych dwóch kierunkach i ewentualnych konsekwencji przejścia na wariant dwukierunkowej szkoły. Taka koncepcja została opracowana, po burzliwych dyskusjach na Senacie jednak ją odrzucono3. Kolejna propozycja zmiany kierunków pojawiła się w roku 1997. Profesor Adam Noga przedstawił propozycję utworzenia makrokierunku zarządzania, marketingu i finansów (ZMiF). Koncepcja makrokierunku zakładała wspólny program obejmujący pierwsze trzy lata studiów, po czym na czwartym poziomie student miałby prawo do swobodnego wyboru zarówno przedmiotów, jak i wykładowców, korzystając z opieki promotora pracy magisterskiej4. Wprowadzenie makrokierunku ZMiF miało być podstawą do tworzenia i zamykania przez rady kolegiów szkół, w zależności od popytu rynkowego i potencjału kolegiów. Także ta koncepcja, po burzliwych dyskusjach, toczonych także na łamach Gazety SGH, została odrzucona. Podobnie było z prywatyzacją. Uczelnia została upaństwowiona w 1949 r. Przywracając tradycje przedwojennej SGH, rozważano także możliwość zmiany jej statusu własnościowego. Jednym ze zwolenników prywatyzacji uczelni był prof. Beksiak. Koncepcję prywatyzacji przedstawiał w kilku tekstach. Opracowanie J. Beksiaka pt. W sprawie prywatyzacji SGH było przedmiotem dyskusji na posiedzeniu Komisji ds. Reformy w listopadzie 1994 r. Koncepcję tę uznano za interesującą, jednak wymagającą dalszych dyskusji. Były one prowadzone z różną intensywnością, w różnych środowiskach, budząc wiele emocji przez kolejne lata. Teksty dotyczące prywatyzacji były publikowane także na łamach Gazety SGH. Przeprowadzane wstępne analizy skutków prywatyzacji dla sytuacji finansowej Szkoły nie były zbyt obiecujące. Zdaniem rektor Jóźwiak bez zmiany ustawy o szkolnictwie wyższym i systemu finasowania szkolnictwa prywatyzacja stanowiłaby zbyt duże ryzyko dla sprawnego funkcjonowania Szkoły. Biorąc pod uwagę to zagrożenie i obawy wielu pracowników, w grudniu 1996 r. zdecydowano, że sprawa prywatyzacji nie powinna być rozpatrywana do czasu zmian ustawowych. Do końca kadencji rektor Jóźwiak już do niej nie wrócono. O ile wiem, nie zrobiono tego także po zmianach ustawowych, jakie następowały w późniejszych latach.
Sukcesem zakończyły się działania dotyczące monitorowania przebiegu reformy, zbudowania systemu oceny jakości oraz opracowania strategii Szkoły.
Od początku reformy procesu dydaktycznego dyskutowano nad koniecznością zapewnienia wysokiego poziomu zajęć. Rektor Jóźwiak była zwolenniczką wprowadzania do programów dydaktycznych umiejętności potrzebnych gospodarce, dbała jednak o zachowanie akademickiego charakteru studiów. Wyrazem troski o zapewnienie najwyższych standardów w nauczaniu były podjęte z jej inicjatywy prace nad zbudowaniem wewnętrznego systemu oceny zajęć. Zakończono je w 1997 r. Na lutowym posiedzeniu Senat SGH zatwierdził System Wewnętrznej Oceny Jakości Kształcenia, który stał się stałym elementem życia uczelni. Składał się on z następujących elementów:
- corocznego opracowywania Informatora SGH z aktualną ofertą dydaktyczną,
- corocznego publikowania „Raportu o stanie dydaktyki”,
- ankietowych ocen zajęć przez studentów,
- specjalnego arkusza ocen pracowników przez przełożonych,
- ocen jednostek uczelni metodą peer review (recenzji naukowej),
- badania karier absolwentów.
Wprowadzenie wewnętrznego systemu zapewniania jakości w SGH wyprzedzało wprowadzanie systemów zewnętrznych zarówno środowiskowych, jak i państwowych.
Skutki wprowadzonych na początku lat 90. zmian były przedmiotem wielu badań zarówno w kraju, jak i za granicą. Jedna z ważniejszych konferencji międzynarodowych, na której dyskutowano o zmianach wprowadzonych przez reformę, miała miejsce w SGH. Na konferencji „New Approaches to Economics and Business Studies in Central and Eastern Europe” (Nowe podejścia do ekonomii i nauk o biznesie w Europie Środkowej i Wschodniej), zorganizowanej w 1995 r. przez SGH we współpracy z Institutional Management in Higher Education Programme OECD, wysoko oceniono przebieg reform w SGH, stawiając je za przykład innym krajom nie tylko Europy Wschodniej.
W ramach rozwoju współpracy międzynarodowej wprowadzano rozwiązania instytucjonalne, które zapewniały budowanie trwałych więzi z partnerami z najlepszych ośrodków zagranicznych i zapewniały ich długookresowe finansowanie. Kontynuowano prowadzony wspólnie z Uniwersytetem Minnesoty Program MBA, działanie utworzonych wcześniej centrów Amerykańskiego i Kanadyjskiego. Utworzono Europejskie Centrum Kształcenia Ekonomicznego i Menedżerskiego. W ramach centrum uruchomiono programy realizowane w języku francuskim we współpracy z Grupe HEC (Hautes Etudes Commerciales) i Uniwersytetem Dauphine, a finansowane przez Fundację France-Pologne. Uruchomiono także, wspólnie z La Fondation Nationale des Sciences Politiques de Paris, interdyscyplinarny Program Studiów Europejskich. W ramach centrum realizowano także wspólne programy z uczelniami angielskimi i niemieckimi. We współpracy z Niemiecką Centralą Wymiany Akademickiej (DAAD), przy udziale uniwersytetów z Moguncji, Duisburgu, Kilonii i Chemnitz, utworzono Polsko-Niemieckie Forum Akademickie. Utworzono także Polsko-Japońskie Centrum Zarządzania. Kontynuowano działanie Inicjatywy Akademickiej Wschód. Wprowadzanie wspólnych programów z uczelniani amerykańskimi, kanadyjskimi, niemieckimi i francuskimi oraz innymi wyznaczało nowe standardy aktywności badawczej i dydaktycznej. Otwierało studentom drogę do podwójnych dyplomów. A pracownikom uczelni stwarzało możliwości nawiązywania nowych kontaktów badawczych i zdobywanie dodatkowych kwalifikacji dydaktycznych. Pozycja pani rektor jako badaczki, wysoko cenionej w międzynarodowym środowisku demografów i zajmującej wysokie stanowiska w międzynarodowych stowarzyszeniach naukowych, ułatwiała poszerzanie i pogłębianie tych kontaktów. Znaczącym sukcesem ekipy kierowanej przez rektor Józwiak było przyjęcie uczelni do CEMS (Stowarzyszanie Europejskich Szkół Zarządzania), najpierw jako obserwatora (w 1995 r.), a w 1998 r. jako pełnoprawnego członka.
Przez cały okres kierowania Szkołą rektor Jóźwiak inicjowała zmiany prowadzące do usprawnienia mechanizmów zarządzania uczelnią, zwłaszcza dostosowaniem struktury organizacyjnej do zreformowanych funkcji akademickich. Ważnym elementem tych działań był proces decentralizacji decyzji.
Umacnianiu związków z instytucjami życia gospodarczego służył powołany z inicjatywy rektor Janiny Jóźwiak w 1998 r. Klub Parterów SGH, który zrzesza polskie i międzynarodowe przedsiębiorstwa. Członkowie klubu, we współpracy z SGH, wzajemnie wzmacniają swój potencjał i realizują projekty społecznie użyteczne.
W przemówieniu z okazji jubileuszu 90-lecia uczelni rektor Jóźwiak podkreślała: „W centrum naszej uwagi pozostaje stały rozwój środowiska naukowego, aby następnie jego twórczy wkład w rozwój nauk ekonomicznych był nadal znaczący, a kreująca postęp w gospodarce rola – coraz większa i wyróżniająca się autorską myślą”5. Byliśmy pierwszą uczelnią w kraju, która przygotowała Misję SGH. Potrzebę jej posiadania rektor Jóźwiak uzasadniała koniecznością stworzenia z uczelni miejsca, w którym istnieje powszechnie akceptowany, nienaruszalny system wartości, gdzie prawda i uczciwość nie są pustymi słowami. Misja została zatwierdzona przez Senat w 1996 r. Tak jej przyjęcie zapowiedziała rektor Jóźwiak: „90-lecie istnienia jest dobrym momentem historycznym do ponownego samookreślenia się Szkoły i sformułowania obok głównych celów edukacyjnych jej posłannictwa w dziele humanizacji nauk ekonomicznych, w walce o prawdę, która udowodni, że człowiek nie jest narzędziem ślepych procesów, że człowiek jest po to, żeby zmieniać świat. Wiraże dziejów, które nie ominęły szkoły, wskazują na potrzebę istnienia takiego moralnego statutu”6.
Dbając o rozwój SGH, nie zapominała o dziedzictwie historycznym. Już w pierwszej kadencji rektorskiej zadbała o ustanowienie Święta SGH, odbywającego się w trzecią środę kwietnia, na pamiątkę pierwszego posiedzenia Senatu przedwojennej Wyższej Szkoły Handlowej, które miało miejsce 17 kwietnia 1925 r. Przywrócono tablicę pamiątkową nad wejściem do budynku A, „Młodzieży ku potędze Rzeczpospolitej”, którą w roku 1927 odsłaniał prezydent Ignacy Mościcki, a która uległa zniszczeniu wraz z budynkiem podczas powstania warszawskiego. Odnowiono kontakty ze Stowarzyszeniem Wychowanków SGH, w którym działało wielu przedwojennych jej absolwentów. Z dumą zaczęliśmy nosić znaczki z kogą, a studenci zielone czapki.
PROF. DR HAB. ELŻBIETA ADAMOWICZ
1 Urszula Grzelońska, jaka była, jaka jest…, czyli gawęda o pracy i przyjaźni, Gazeta nr 5/10 (260) 2010, s. 20.
2 Gazeta SGH nr 4, 20 czerwca 1993, J. Jóźwiak, załącznik do programu, s. 1
3 Projekt dwukierunkowego programu studiów w SGH został szczegółowo opisany w Gazecie SGH, patrz: Gazeta SGH, 1995, nr 32.
4 Koncepcja makrokierunku została opisana w Gazecie SGH nr 69, 1997.
5 J. Jóźwiak, SGH wczoraj, dziś, jutro, wystąpienie na uroczystym posiedzeniu Senatu 17 kwietnia 1996 r. Z obchodów 90-lecia Szkoły Głównej Handlowej, Warszawa 1996, s. 5
6 Tamże, s. 6.