Miejsce Michała Kaleckiego w historii myśli ekonomicznej

grafika przedstawiająca prof. Kaleckiego z napisem Kalecki - geniusz zapomniany

W artykule tym został zestawiony i omówiony dorobek naukowy Michała Kaleckiego (1899–1970), pracownika Szkoły Głównej Planowania i Statystyki (poprzedniczki SGH) w latach 1961–1968. Dorobek ten został zgromadzony w sześciu tomach pod ogólnym tytułem „Michał Kalecki. Dzieła”, których redakcji podjął się Jerzy Osiatyński (1941–2022, pracownik SGPiS w latach 1964–1968). „Dzieła” zostały opublikowane w latach 1979–1988. Następnie ukazała się ich siedmiotomowa anglojęzyczna wersja pt. „Collected works of Michał Kalecki”, również pod redakcją Osiatyńskiego, opublikowana w latach 1990–1997.

DOROBEK NAUKOWY

Dorobek naukowy Michała Kaleckiego, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej myśli ekonomicznej w jej dziejach, należy do trzech dziedzin nauki, którymi według znaczenia osiągnięć są:

  • ekonomia (prace pochodzą z okresu 1927–1970, niektóre zostały opublikowane później),
  • matematyka (prace z okresu 1945–1970),
  • technika (prace z okresu 1929–1932).

W przypadku ekonomii dorobek ten należy do trzech gałęzi, które mają odmienne obiekty badawcze. Są nimi:

  • ekonomia gospodarki rynkowej, czyli ekonomia polityczna kapitalizmu;
  • ekonomia gospodarki planowej (centralnie planowanej), czyli ekonomia polityczna socjalizmu;
  • ekonomia gospodarki słabo rozwiniętej, czyli ekonomia rozwoju.

Tym trzem różnym gałęziom ekonomii Kalecki nadał wspólny wymiar ideologiczny, którym była ekonomia marksowska. Będąc przez całe życie zawodowe zwolennikiem poglądów Karola Marksa, postrzegał dzieje gospodarcze i bieżące wydarzenia jako rywalizację o dominację, w tym dążenie do uzyskania monopolu, oraz walkę klas. Nieprzypadkowo w jego pracach dotyczących gospodarki rynkowej są tylko dwie grupy społeczne: właściciele kapitału, czyli burżuazja, i robotnicy. Przedstawicieli ekonomii opisującej tę gospodarkę nazywał „ekonomistami burżuazyjnymi”.

Do listy złożonej z trzech gałęzi ekonomii można dopisać dwie dodatkowe nauki ekonomiczne, którymi są:

  • koncepcja międzynarodowego ładu finansowego,
  • historia gospodarcza (w tym przypadku materialistyczna teoria dziejów ludzkości).

W pracach Kaleckiego znajduje się dużo rekomendacji dla władz publicznych odnośnie do prowadzenia właściwej polityki gospodarczej. Z dzisiejszej perspektywy ważna pozostaje propozycja stworzenia po drugiej wojnie światowej ogólnoświatowego ładu finansowego, czego elementem miało być wprowadzenie międzynarodowego pieniądza.

W jedynej pracy dotyczącej historii gospodarczej, a właściwie autorskiej wersji materializmu historycznego, napisanej jako jedna z ostatnich, w pełni objawia się stosowanie przez Kaleckiego ekonomii marksowskiej jako koncepcji referencyjnej w badaniu wszelkich zdarzeń i procesów gospodarczych.

Tak „posegregowany” dorobek jest poniżej omówiony za pomocą oryginalnych wypowiedzi Kaleckiego, ze wskazaniem tytułu pracy, roku jej publikacji oraz tomu dzieł zebranych, w którym cytowana praca została zamieszczona. Na końcu artykułu znajduje się tablica „Zestawienie dorobku naukowego Michała Kaleckiego”. W tablicy tej zostały uwzględnione: (i) przedmiot badań Kaleckiego (jest nim nie tylko gospodarka) i nauka związana z tym przedmiotem (nie tylko ekonomia); (ii) ośrodki (uczelnie i instytucje), w których Kalecki prowadził badania naukowe lub wykonywał zadania administracyjno-doradcze; (iii) zbiorcze zestawienie publikacji (bez ich tytułów) oraz innych dokonań naukowych.

prof. Ryszard Bartkowiak

Prof. dr hab. Ryszard Bartkowiak. Fot. Paweł Gołębiowski

 

EKONOMIA POLITYCZNA KAPITALIZMU

Michał Kalecki pierwszą pracę z zakresu ekonomii politycznej kapitalizmu opublikował w 1927 r., natomiast pierwszą ważną – pięć lat później. W 1932 r., czyli cztery lata przed rewolucją keynesowską w ekonomii, odniósł się do wówczas nowatorskich poglądów Johna Keynesa. Nazwał Keynesa „najpoważniejszym ekonomistą burżuazyjnym”, tym samym upowszechniając, a być może nawet wprowadzając pojęcie ekonomii burżuazyjnej, które w Polsce w okresie po drugiej wojnie światowej do przynajmniej początku lat 70. oznaczało myśl ekonomiczną stworzoną wcześniej oraz tworzoną równolegle w krajach uprzemysłowionych o tzw. rozwiniętej gospodarce rynkowej.

Oprócz przypisania mu szczególnej etykiety Kalecki szanował poglądy Keynesa, którego uznawał za wnikliwego badacza współczesnego mu światowego systemu finansowego i jego problemów: „W wygłoszonych ostatnio przemówieniach usiłuje J.M. Keynes, najpoważniejszy bodaj ze współczesnych ekonomistów burżuazyjnych, uchwycić wytyczne obecnego funkcjonowania międzynarodowego aparatu finansowego, a raczej tych rozluźnionych jego części, które pozostały jeszcze ze sprawnie niegdyś działającej maszyny” (z pracy Przewidywania p. Keynesa z 1932 r., „Dzieła”, tom 1).

Nie widział jednak możliwości przyczynienia się Keynesa do naprawy tego systemu, gdyż ten jedynie pozornie troszczył się o sprawy światowe, gdy tymczasem chodziło mu wyłącznie o interes imperium brytyjskiego w okresie międzynarodowego kryzysu finansowego: „(…) mimo usiłowań »międzynarodowego« ujmowania sprawy, Keynes przemawia w gruncie rzeczy jako reprezentant imperializmu brytyjskiego, który widzi dla siebie w tej chwili »dobrą szansę«” (z pracy Przewidywania p. Keynesa).

W roku następnym Kalecki przedstawił własną teorię jako odpowiedź zarówno na teorie ekonomistów „burżuazyjnych”, jak i na rekomendację dotyczącą usprawnienia działania gospodarki w czasach kryzysu. Jest to teoria koniunktury zawierająca wyjaśnienie „automatyzmu wahań koniunkturalnych” po odizolowaniu wpływu czynników niezwiązanych wprost z gospodarką: „Zadaniem niniejszej pracy jest skonstruowanie wyjaśnienia, a raczej jednego z wyjaśnień automatyzmu wahań koniunkturalnych w układzie izolowanym. (…) Wyłożona tu teoria koniunktury należy do rzędu tych, które za punkt wyjścia biorą procesy inwestycyjne i w szczególności zwracają uwagę na czas budowy urządzeń wytwórczych” (z pracy Próba teorii koniunktury z 1933 r., „Dzieła”, tom 1).

W teorii koniunktury kluczowa rola przypada inwestycjom, kapitałowi trwałemu i zyskom, czyli popytowi inwestycyjnemu i konsumpcyjnemu właścicieli kapitału kierujących się maksymalizacją zysków. Wzrost gospodarczy zależy wyłącznie od ich wydatków, gdyż oni jako grupa – i tylko jako grupa – zarabiają wyłącznie poprzez wydawanie: „Część końcowa poprzedniego ustępu wzbudzić może pewne wątpliwości. Wynika z niej, że wzmożenie konsumpcji kapitalistów zwiększa ich zysk, co przeczy pospolitemu przekonaniu, że im więcej się konsumuje, tym mniej się oszczędza. To wyobrażenie – słuszne dla jednego kapitalisty rozpatrywanego bez związku z całością jego klasy – nie może być zastosowane do ogółu kapitalistów. Jeśli jedni kapitaliści wydają pieniądze, wszystko jedno, czy na finansowanie produkcji dóbr kapitałowych, czy też na zakup artykułów konsumpcyjnych, to pieniądze te dopływają do innych kapitalistów w postaci zysku. Co inwestują lub konsumują jedni, to zarabiają wnet inni kapitaliści. Kapitaliści jako ogół zyskują wszak to właśnie, co inwestowali i skonsumowali; gdyby – w układzie izolowanym – przestali w ogóle budować i spożywać, nie mogliby też ani grosza zarobić. Kapitaliści więc, traktowani jako całość, sami wyznaczają swój zysk przez zakres inwestycji i konsumpcji osobistej – są niejako »panami swego losu« (…)” (z pracy Próba teorii koniunktury).

To znaczy, że dzięki wydatkom kapitalistów powstaje dochód narodowy. Gdyby wydatków tych nie było, to nie byłoby też dochodu w jego znaczącej części: „Powstać tu może jeszcze pytanie, skąd kapitaliści biorą »środki« na wzmożenie produkcji dóbr kapitałowych bądź konsumpcji osobistej. Jeśli abstrahować od »technicznych« elementów rynku pieniężnego, to nie potrzebują na to – jako całość – w ogóle pieniędzy: (…) wydatki jednych kapitalistów zamieniają się w zysk innych (…)” (z pracy Próba teorii koniunktury).

Kalecki zauważył, że wraz ze stanem koniunktury gospodarczej zmienia się stopień „urynkowienia” bądź – alternatywnie – stopień monopolizacji gospodarki. Stopień monopolizacji wykazuje przebieg cykliczny. Pogarszająca się koniunktura wywołuje tendencję do wzrostu stopnia monopolizacji, natomiast poprawa koniunktury daje tendencję przeciwną: „Czynnik »ochrony« zysków gotów jest ujawnić się zwłaszcza podczas depresji. W takich okresach sytuacja jest następująca. Globalne przychody spadłyby w tej samej proporcji co koszty zmienne, gdyby stopień monopolizacji pozostał bez zmiany. Równocześnie sam charakter kosztów ogólnych sprawia, że ich globalna kwota spada w czasie depresji wolniej niż koszty zmienne. Stwarza to podłoże dla milczących porozumień co do nieobniżania cen w takiej samej proporcji jak kosztów zmiennych. W rezultacie w czasie kryzysu przejawia się tendencja do wzrostu stopnia monopolizacji, a w okresie ożywienia – tendencja odwrotna” (z pracy Teoria dynamiki gospodarczej. Rozprawa o cyklicznych i długofalowych zmianach gospodarki kapitalistycznej z 1954 r., „Dzieła”, tom 2).

To spostrzeżenie Kaleckiego zawiera dwa wnioski. Po pierwsze, skoro stopień monopolizacji gospodarki zmienia się za sprawą świadomych działań kapitalistów, to nie można twierdzić, iż działa obiektywny, czyli niezależny od ludzi mechanizm rynkowy. Wolny czy też doskonały rynek jest nadmiernie uproszczonym obrazem gospodarki, który nie odpowiada jakimkolwiek zjawiskom realnym. Po drugie, skoro kapitaliści mają możliwość ustalania stopnia monopolizacji gospodarki dla własnej korzyści, to być może to oni celowo wywołują wahania koniunkturalne. To stwierdzenie nakazuje patrzeć na teorię koniunktury jako na opis zjawisk reżyserowanych, a nie mechanizm, który jest niezależny od ludzkiej woli.

Wnioski te ulegają złagodzeniu, gdy się uwzględni fakt, iż wysokość zysków zależy od inwestycji, a właściwie od wcześniej podjętych decyzji inwestycyjnych, czyli cały proces wzrostu gospodarczego nabiera cech bezwładności, na którą bieżące decyzje kapitalistów nie oddziałują: „Zgodnie z równaniem (…) zyski są całkowicie określone przez inwestycje, przy uwzględnieniu pewnego opóźnienia. Ponadto inwestycje zależą od decyzji inwestycyjnych jeszcze bardziej odległych w czasie. Wynika stąd, że zyski są określone przez przeszłe decyzje inwestycyjne” (z pracy Teoria dynamiki gospodarczej. Rozprawa o cyklicznych i długofalowych zmianach gospodarki kapitalistycznej).

Kalecki odniósł się także do kluczowego zagadnienia równowagi długookresowej w gospodarce rynkowej (jakkolwiek zdefiniowanej). Zauważył, że występowanie postępu technicznego sprawia, iż w gospodarce tej, wbrew dominującej teorii, równowaga długookresowa nie występuje: „Zagadnienia postępu technicznego, jak wszystkie kwestie długookresowe, zwykle rozpatruje się z punktu widzenia równowagi długookresowej. W przypadku postępu technicznego podejście takie jest szczególnie nierealistyczne. (…) Procesy dostosowawcze, których będzie wymagać osiągnięcie nowego stanu równowagi, muszą trwać pewien czas, a przecież w tym czasie postęp techniczny odbywa się nadal i w rezultacie w rzeczywistości nigdy nie można osiągnąć nowego stanu równowagi długookresowej” (z pracy Twierdzenie o postępie technicznym z 1941 r., „Dzieła”, tom 2).

Kalecki podzielił społeczeństwo na klasy kapitalistów i robotników. Kapitaliści uzyskują zyski, z których tworzą popyt konsumpcyjny i inwestycyjny, natomiast robotnicy otrzymują płace, które w całości przeznaczają na wydatki konsumpcyjne. Robotnicy całość dochodów konsumują, nic nie oszczędzając, tym samym nie przyczyniają się oni do wzrostu dochodu narodowego poprzez inwestycje: „Wreszcie zakładamy, że robotnicy nie oszczędzają, a bezrobotni są utrzymywani z płac zatrudnionych (albo świadczą na nich zatrudnieni członkowie ich rodzin, albo zasiłki dla bezrobotnych finansuje się ze składek zatrudnionych robotników). Wynika stąd, że łączna konsumpcja klasy robotniczej równa się funduszowi płac. Założenie to nie jest zupełnie realistyczne, ale wynikające stąd zniekształcenia nie mają większego znaczenia, podczas gdy bardzo upraszcza ono nasze rozumowanie” (z pracy Twierdzenie o postępie technicznym).

Keynes rozumował odmiennie i w swojej teorii uwzględnił oszczędności robotników, co Kalecki skrytykował jako „zaciemnianie teorii”: „My [Kalecki] ze swej strony zakładamy (…), że robotnicy nie oszczędzają (ani też nie żyją »ponad stan«). Oszczędzanie robotników nie odgrywa z pewnością ważnej roli w procesach ekonomicznych, uwzględnianie go zaś w rozważaniach zaciemnia pewne charakterystyczne cechy funkcjonowania gospodarki kapitalistycznej w ogóle, a w szczególności czyni teorię Keynesa mniej przejrzystą” (z pracy Parę uwag o teorii Keynesa z 1936 r., „Dzieła”, tom 1).

Drugi czynnik, który odróżnia od siebie dwie popytowe teorie dochodu narodowego, to rola stopy procentowej jako ceny kapitału. Dla Keynesa jest to wielkość kluczowa, natomiast dla Kaleckiego – zupełnie nieistotna: „(…) popyt na kapitał i jego podaż nie mogą wyznaczać stopy procentowej, ponieważ inwestycje automatycznie stwarzają równą im sumę oszczędności” (z pracy Teoria dynamiki gospodarczej. Rozprawa o cyklicznych i długofalowych zmianach gospodarki kapitalistycznej). Mógł zatem Kalecki pominąć pieniądz w swoich rozważaniach, czego nie zrobił Keynes. Keynesowska teoria stała się przez to bogatsza jako odnosząca się jednocześnie do sfery realnej i sfery pieniężnej gospodarki, uzyskując znacznie większą popularność i oddźwięk, co trwa do dzisiaj.

MIĘDZYNARODOWY ŁAD FINANSOWY

Rozpoznając niedoskonałości gospodarki rynkowej, poszukiwał Kalecki jednocześnie sposobów jej „naprawy”. Jedna jego propozycja jest szczególnie godna uwagi. Dotyczy ona nowego międzynarodowego ładu gospodarczego po drugiej wojnie światowej. Swoją podstawową pracę dotyczącą koniunktury w gospodarce rynkowej Kalecki napisał, będąc w Polsce. Podczas wojny przebywał w Wielkiej Brytanii i tam, wspólnie z Ernstem Schumacherem (1911–1977), autorem znanej książki Małe jest piękne z 1973 r., przedłożył autorską wersję nowego ładu międzynarodowego, tym razem nadając pieniądzu kluczowe znaczenie.

Zdaniem Kaleckiego i Schumachera Stany Zjednoczone i Wielka Brytania niezależnie od siebie (siłą rzeczy, gdyż jeden kraj to lider gospodarczy świata bez tradycji imperialno-kolonialnych, natomiast drugi to chylące się ku upadkowi największe w dziejach świata imperium kolonialne) rozważały stworzenie nowego systemu międzynarodowych rozliczeń finansowych po zakończeniu drugiej wojny światowej, opartego na koncepcji równowagi: „Zarówno amerykański, jak i angielski plan nowego systemu rozliczeń międzynarodowych opiera się na koncepcji »równowagi«. Celem tych planów jest nie tylko stworzenie mechanizmu, dzięki któremu każdy kraj będzie mógł po wojnie »wystartować«; zmierzają one do stworzenia reguł i mechanizmów, dzięki którym już po starcie każdy kraj będzie mógł »utrzymać równowagę« w rozliczeniach z resztą świata. W ramach żadnego z tych planów nie udało się jednak przedstawić nic poza czysto formalną definicją »równowagi«, która – jak widzieliśmy – nie musi być trafna z ekonomicznego punktu widzenia” (z pracy System rozliczeń międzynarodowych i długoterminowego kredytowania z 1943 r., napisanej wspólnie z E. Schumacherem, „Dzieła”, tom 6).

Obaj autorzy za lepszy uznali system rozliczeń międzynarodowych zaproponowany przez Wielką Brytanię, który promował Keynes: „Najprostszym rozwiązaniem (…) byłoby przyjęcie planu brytyjskiego, ale bez koncepcji kwot. Międzynarodowa Unia Rozliczeniowa byłaby wówczas instytucją o funkcjach czysto technicznych, nie mającą żadnego wpływu na politykę handlu zagranicznego krajów członkowskich, a jej zadanie polegałoby przede wszystkim na ustalaniu ostatecznych sald między centralnymi bankami poszczególnych krajów z tytułu dokonanych wcześniej obrotów na rachunkach bieżących” (z pracy System rozliczeń międzynarodowych i długoterminowego kredytowania).

System brytyjski był lepszy, ale nie optymalny. Kalecki i Schumacher przedłożyli własną propozycję, którą uznali za pośrednią: „Proponujemy rozwiązanie kompromisowe. Zmierzałoby ono do osiągnięcia następujących celów: 1. Umożliwienie krajowi pragnącemu utrzymywać nadwyżki eksportowe gromadzenia nieograniczonych rezerw złota lub »bankorów«, bez płacenia z tego tytułu jakichkolwiek grzywien lub poddawania go innym naciskom w kierunku wyrównywania obrotów na rachunku bieżącym oraz bez ponoszenia przez niego jakiegokolwiek dodatkowego ryzyka. 2. Zabezpieczenie krajów potrzebujących nadwyżek importowych na cele odbudowy, przebudowy i uprzemysłowienia przed jakimkolwiek pogorszeniem się ich międzynarodowej płynności. 3. Dostarczenie krajom, które nie mieszczą się w przypadkach wymienionych w punkcie 2, takiego narzędzia polityki międzynarodowej, aby za jego pomocą kraje te mogły utrzymać na długą metę równowagę na swoich rachunkach bieżących” (z pracy System rozliczeń międzynarodowych i długoterminowego kredytowania).

Elementem tego systemu powinno być Międzynarodowe Biuro Inwestycyjne: „Stworzenie Międzynarodowego Biura Inwestycyjnego umożliwiłoby zapewnienie, przez system długoterminowego kredytowania, należytej podaży siły nabywczej krajom mającym deficyt bilansu handlowego; ani brytyjski, ani amerykański plan nie rozwiązują na razie tego podstawowego problemu” (z pracy System rozliczeń międzynarodowych i długoterminowego kredytowania).

Międzynarodowe Biuro Inwestycyjne nie powstało. Podczas konferencji w Bretton Woods w 1944 r. podjęto decyzję o utworzeniu Międzynarodowego Funduszu Walutowego oraz Międzynarodowego Banku Odbudowy i Rozwoju (powszechnie zwanego Bankiem Światowym), a walutą światową został – przynajmniej do 1971 r. – dolar amerykański. Pozostaje bez odpowiedzi pytanie, czy propozycja Kaleckiego i Schumachera była analizowana oraz czy ewentualnie wpłynęła na powojenny międzynarodowy ład gospodarczy i finansowy.

EKONOMIA POLITYCZNA SOCJALIZMU

Po drugiej wojnie światowej Kalecki powrócił do Polski. W dalszym ciągu prowadził badania nad gospodarką, ale tym razem nie była to gospodarka rynkowa. Polska gospodarka wymagała odbudowy ze zniszczeń wojennych, a potem przyspieszonej rozbudowy. Planowanie i odgórne kierowanie gospodarką wydawało się metodą optymalną, a ten sposób rozumowania miał wielu zwolenników także w krajach Europy Zachodniej. Powstała nowa myśl ekonomiczna nazwana ekonomią polityczną socjalizmu. Kalecki stał się jej ważnym autorem, a jego analizy odnosiły się także do innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej oraz do nowo wyzwolonych (a najczęściej nowo utworzonych) krajów po rozpadzie europejskich imperiów kolonialnych (ten etap w życiu naukowym Kaleckiego szerzej omawiają Ryszard Bartkowiak i Eliza Ostropolska-Kubik w pracy zbiorowej Wkład Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie w rozwój nauk ekonomicznych z 2015 r.; jest on przedstawiony na tle dorobku innych autorów tworzących ekonomię w tamtym okresie).

Uczniami Kaleckiego w okresie powojennym byli Kazimierz Łaski (1921–2015), Jerzy Osiatyński i Mieczysław Nasiłowski (1929–2004), którzy rozwijali i popularyzowali kaleckiańską myśl ekonomiczną. Dalszych kontynuatorów tej myśli jednak nie było, tym bardziej że Kalecki nie napisał „wzorcowego” podręcznika do ekonomii. Zapewne dlatego nie ukształtowała się szkoła Kaleckiego w polskiej ekonomii.

W okresie drugiej wojny światowej planowanie w skali gospodarki narodowej stawało się coraz bardziej popularne i było akceptowane jako przydatne przez przedstawicieli różnych koncepcji dotyczących gospodarowania. Kalecki nazwał to zjawisko „ideą gospodarki planowej”: „Idea gospodarki planowej znajduje dziś życzliwe przyjęcie w wielu środowiskach. Zwolennikami jej są nie tylko socjaliści, ale również postępowi konserwatyści, neoliberałowie i monopolistyczni kapitaliści. Warstwy średnie, zwłaszcza grupy inteligenckie (łącznie z niektórymi kołami inteligenckimi związanymi z ruchem socjalistycznym), wykazują skłonność do myślenia o planowaniu w sposób abstrakcyjny” (z pracy Podstawowe warunki powstania demokratycznej gospodarki planowej z 1942 r., „Dzieła”, tom 3).

Kalecki był przekonany, że gospodarka planowa może występować zarówno w socjalizmie (gospodarce socjalistycznej), jak i w kapitalizmie (rynkowej gospodarce kapitalistycznej). W tych odmiennych systemach gospodarczych cele planowania pozostawały jednak różne: „Należy wszakże zdać sobie sprawę, że w ostatecznym wyniku zarówno cele, jak i metody gospodarki planowej są zależne od sił politycznych i społecznych, które kierują gospodarką, i że naprawdę trzeba dokonać wyboru między planowaniem socjalistycznym a planowaniem kapitalistyczno-monopolistycznym. (…) Po pierwsze, jeśli chodzi o cele demokratycznej gospodarki planowej, to trzeba stwierdzić, że zmierza ona do osiągnięcia na dłuższą metę maksymalnego zaspokojenia potrzeb całego społeczeństwa. Natomiast kapitalistyczno-monopolistyczna gospodarka planowa dąży do zapewnienia na dłuższą metę maksymalnych zysków właścicielom przedsiębiorstw” (z pracy Podstawowe warunki powstania demokratycznej gospodarki planowej).

Uznając, że w gospodarce socjalistycznej „grupy wielkokapitalistyczne” nie mogą dominować, a nawet nie powinny istnieć, Kalecki wypowiadał się w duchu ówczesnej ekonomii politycznej socjalizmu: „Złamanie władzy klasowej grup wielkokapitalistycznych musi być pierwszym zadaniem ruchu socjalistycznego po objęciu władzy” (z pracy Podstawowe warunki powstania demokratycznej gospodarki planowej).

Zjawiskom gospodarczym w krajach socjalistycznych nadał Kalecki wyraz matematyczny. W ten sposób zbudował model tworzenia i podziału dochodu narodowego, a ostatecznie teorię wzrostu gospodarki socjalistycznej. W dalszym ciągu nadawał podstawowe znaczenie inwestycjom: wyższa stopa inwestycji zawsze oznaczała większy dochód narodowy w przyszłości, co znalazło wyraz w polityce gospodarczej Polski do końca lat 70.: „Równanie to [wzrostu dochodu narodowego] pokazuje zależność względnego przyrostu dochodu narodowego od udziału nakładów inwestycyjnych w tym dochodzie. Innymi słowy, (…) o tempie wzrostu tego dochodu decyduje tylko udział inwestycji produkcyjnych I w dochodzie narodowym D. Tempo to jest tym szybsze, im większe jest I/D” (z pracy Z zagadnień teorii dynamiki gospodarki socjalistycznej z 1959 r., „Dzieła”, tom 3).

Tutaj Kalecki był pionierem. Właściwie jego model jako jedyny obejmuje w sposób pełny procesy tworzenia (w tym wzrostu) i podziału dochodu narodowego, co podkreślał Krzysztof Leowski: „W latach późniejszych stworzył Kalecki podstawy teorii wzrostu gospodarki socjalistycznej. Znaczenie jego prac w tej dziedzinie jest tym większe, że zagadnienia te w małym jedynie stopniu były zbadane przez ekonomię teoretyczną, akademicką. W tej ostatniej niemal nigdy zresztą nie szukał Kalecki inspiracji” (z pracy Poczet wybitnych profesorów SGH–SGPiS, 1906–1986 z 1986 r., pod red. Adama Minkiewicza).

Również Józef Nowicki położył nacisk na tę część dorobku Kaleckiego: „Problemem wzrostu (rozwoju) gospodarki narodowej zajmuje się M. Kalecki głównie po wojnie. Usiłuje skonstruować modele wzrostu zarówno dla gospodarki socjalistycznej, jak i dla gospodarki krajów ekonomicznie nierozwiniętych”. I dodał: „Wiele uwagi poświęca optymalizacji stopy wzrostu dochodu narodowego, czyli optymalizacji stopy inwestycji” (z pracy Luminarze polskiej teorii ekonomii XX wieku z 1991 r.).

Jednocześnie pojawił się problem rachunkowości dochodu narodowego i możliwości porównań osiągnięć krajów o różnych systemach gospodarczych. Kalecki utrzymywał, że porównań takich nie można dokonywać wprost ze względu na odmienne sposoby liczenia dochodu narodowego. Dochód narodowy w gospodarce planowej (socjalistycznej) jest liczony odmiennie niż w gospodarce nieplanowej (kapitalistycznej): „Z powyższej definicji dochodu narodowego wynika również, że uwzględniamy w nim tylko produkcję dóbr, a nie uwzględniamy produkcji usług, co zgodne jest z przyjętym w krajach socjalistycznych ujęciem. Włączamy co prawda do dochodu narodowego produkcję tzw. usług materialnych, jak transport, pralnie, restauracje, a nawet handel. Ale poza dochodem narodowym pozostaje działalność administracyjna państwa, oświata, rozrywki, lecznictwo itp. z jednej strony i użytkowanie obiektów trwałych o charakterze konsumpcyjnym, jak domy mieszkalne i hotele – z drugiej. Wszystkie te usługi natomiast uwzględniane są w statystykach dochodu narodowego krajów kapitalistycznych przez włączenie doń państwowych wydatków na administrację, państwowych lub prywatnych wydatków na oświatę oraz lecznictwo i wreszcie prywatnych wydatków na rozrywki, czynsze mieszkaniowe itd.” (z pracy Zarys teorii wzrostu gospodarki socjalistycznej z 1963 r., „Dzieła”, tom 4).

Dodatkowa przyczyna niemożności powszechnego stosowania zaproponowanej formuły liczenia dochodu narodowego tkwi w różnym stopniu wykorzystania zdolności wytwórczych. W gospodarce socjalistycznej jest on zawsze pełny, natomiast w gospodarce kapitalistycznej – niekoniecznie, podlegając wahaniom koniunkturalnym.

Co istotne, doceniał Kalecki znaczenie tzw. czynnika instytucjonalnego w działalności gospodarczej. Podobnie jak nie ma jednej formuły liczenia dochodu narodowego, nie istnieje też jedna teoria wzrostu gospodarczego, ponieważ każda teoria wzrostu gospodarczego musi uwzględniać warunki instytucjonalne, czyli system społeczny (szerzej: nadbudowę w ekonomii Marksa): „W niniejszym artykule rozpatrzę następującą tezę: instytucjonalne ramy systemu społecznego są zasadniczym elementem dynamiki gospodarczej tego systemu, a wobec tego i teorii wzrostu, która go dotyczy. Teza ta wydaje się zupełnie wiarygodna, niemniej jednak w zachodniej ekonomii, wykazującej obecnie poważne zainteresowanie teorią wzrostu gospodarczego, występuje tendencja do zajmowania się czymś w rodzaju ogólnej teorii wzrostu i do posługiwania się w niej modelami bardzo odległymi od realiów współczesnej gospodarki kapitalistycznej, socjalistycznej czy »mieszanej«” (z pracy Teorie wzrostu w różnych systemach społecznych z 1970 r., „Dzieła”, tom 4).

Nawet jeśli równania dochodu narodowego są identyczne, to w dwóch odmiennych systemach gospodarczych powinny być właściwie interpretowane – w gospodarce socjalistycznej przez podejście podażowe, natomiast w gospodarce kapitalistycznej przez podejście popytowe: „W gospodarce socjalistycznej wszystkie trzy współczynniki [wzrostu gospodarczego] są wyznaczane, że tak powiem, przez stronę podażową; [dwa z nich] zależą od decyzji centralnego planisty w sprawie wyboru techniki produkcji (od kapitałochłonności nowej produkcji oraz od polityki usuwania przestarzałych obiektów); [trzeci] przedstawia stopę wzrostu wykorzystania istniejących urządzeń w wyniku postępu organizacyjnego. Wzór ten będzie zupełnie poprawny również w odniesieniu do wolnokonkurencyjnej gospodarki kapitalistycznej, ale interpretacja jego współczynników będzie zupełnie inna. Tempo zmiany stopnia wykorzystania istniejących urządzeń (…) zależy od efektywnego popytu i w przebiegu cyklu koniunkturalnego będzie nawet zmieniać znak” (z pracy Teorie wzrostu w różnych systemach społecznych).

Oceniając wkład Kaleckiego w rozwój ekonomii politycznej socjalizmu, Leowski uznał, iż Kalecki był daleki od wprowadzenia do gospodarki planowej „mechanizmów typu rynkowego”, który miał zasadnicze znaczenie w szkole ekonomii stworzonej w tym samym czasie przez Aleksego Wakara (1898–1966, pracownik SGH/SGPiS w latach 1933–1966, z przerwami): „Przeciwstawiając się woluntaryzmowi w planowaniu rozwoju gospodarki socjalistycznej i akcentując ograniczenia społeczne i techniczno-ekonomiczne, jakim podlega Centrum [planowania], Kalecki odnosił się zarazem bez entuzjazmu do idei szerokiego wykorzystania w tej gospodarce automatycznych mechanizmów typu rynkowego. Na tle toczącej się dyskusji, dotyczącej roli planu centralnego i rynku w gospodarce socjalistycznej, uchodził raczej za zwolennika silnego centralnego planowania, którego zalety widział w możliwości alokacji zasobów nie tyle w sposób imitujący rynek, ile właśnie w oparciu o kryteria pozarynkowe, długofalowe i makroekonomiczne” (z pracy Poczet wybitnych profesorów SGH–SGPiS, 1906–1986).

Niestety, model tworzenia i podziału dochodu narodowego Kaleckiego właściwie nie trafił nawet do podręczników do ekonomii politycznej socjalizmu. Wykorzystał go jedynie Mieczysław Nasiłowski, podkreślając zawarty w tym modelu proces dochodzenia gospodarki socjalistycznej do dojrzałości, czyli jej wewnętrzny efekt uczenia się przez działanie (praca zbiorowa Ekonomia polityczna socjalizmu z 1972 r., pod red. Nasiłowskiego, wielokrotnie wznawiana).

EKONOMIA ROZWOJU

Po drugiej wojnie światowej pojawiły się liczne kraje, które powstały z rozpadu europejskich imperiów kolonialnych. Najczęściej traktowano je jako grupę krajów rozwijających się, mimo poważnych różnic między nimi. W tym czasie nie istniała oddzielna myśl ekonomiczna, która odnosiłaby się wprost do ich spraw gospodarczych, najczęściej do niskiego stopnia rozwoju (ubóstwa) i potrzeby przyspieszenia tempa wzrostu gospodarczego. Zaczęły ze sobą rywalizować dwa już istniejące nurty – ekonomia rozwiniętej gospodarki rynkowej oraz ekonomia gospodarki centralnie planowanej (planowej). Z punktu widzenia tej drugiej Kalecki zajął się zagadnieniem gospodarki słabo rozwiniętej, które obecnie należy do ekonomii rozwoju (ten etap działalności naukowej Kaleckiego został omówiony na szerszym polskim tle przez Bartkowiaka i Ostropolską-Kubik w cytowanej pracy Wkład Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie w rozwój nauk ekonomicznych).

Zajmując się zagadnieniami krajów słabo rozwiniętych gospodarczo, Kalecki współpracował z Kazimierzem Łaskim i Ignacym Sachsem (1927–2023) z SGPiS, a ponadto z Oskarem Langem (1904–1965) i Czesławem Bobrowskim (1904–1996) z Uniwersytetu Warszawskiego w ramach Międzyuczelnianego Zakładu Gospodarki Krajów Słabo Rozwiniętych, utworzonego w 1958 r. Była to jedna z najlepszych polskich wtedy – a być może także w historii polskiej ekonomii – placówek badawczych i zarazem studiów, których absolwentami byli zarówno czołowi badacze, jak i politycy (w tym gospodarczy) z krajów słabo rozwiniętych.

Kalecki pisał o krajach słabo rozwiniętych z perspektywy ekonomii politycznej socjalizmu. Podobnie jak Ragnar Frisch (1895–1973) i Jan Tinbergen (1903–1994) wierzył w moc centralnego planowania gospodarczego w tych krajach. Tradycyjnie największy nacisk kładł na inwestycje jako czynnik wzrostu gospodarczego w ogóle, a dodatkowo wzrostu przyspieszonego. Uważał, że w krajach słabo rozwiniętych tylko państwo może zrealizować inwestycje niezbędne dla rozwoju gospodarczego, najczęściej poprzez centralne planowanie: „Okazuje się, że podstawowe inwestycje niezbędne do rozwoju gospodarczego musi podjąć państwo; wyłania się tu w sposób naturalny koncepcja amalgamatu interesów drobnomieszczaństwa z kapitalizmem państwowym. Realizację tej koncepcji przyspiesza charakterystyczne dla naszej epoki zaangażowanie państwa w kierowanie gospodarką. Znaczna część ludzkości żyje dziś w ustroju socjalistycznym opartym na centralnym planowaniu. Ale również w krajach rozwiniętego kapitalizmu występuje dziś daleko idący interwencjonizm państwowy, którego minimum stanowi polityka antycykliczna. Wszyscy dziś jesteśmy »planistami«, oczywiście w różnym sensie” (z pracy Uwagi o społeczno-gospodarczych aspektach „ustrojów pośrednich” z 1964 r., „Dzieła”, tom 5).

Będąc przedstawicielem ekonomii marksowskiej z przynależną jej walką klas, postrzegał Kalecki problemy krajów słabo rozwiniętych jako walkę pomiędzy antagonistycznymi klasami, tak jak to było (przynajmniej do drugiej wojny światowej) w krajach kapitalistycznych: „Klasami antagonistycznymi wobec klasy rządzącej są w tym przypadku [kraju słabo rozwiniętego]: od góry – sprzymierzona z kapitałem zagranicznym wielka burżuazja i feudałowie, a od dołu – chłopi małorolni i bezrolni oraz biedota miejska, tj. robotnicy w drobnych zakładach, chałupnicy i ludzie bez określonego zajęcia, głównie przybyli ze wsi w poszukiwaniu środków egzystencji. Natomiast pracownicy umysłowi oraz stosunkowo nieliczni robotnicy wielkich zakładów, którzy w krajach słabo rozwiniętych stanowią klasę uprzywilejowaną w zestawieniu z biedotą wiejską i miejską, są częstokroć (zwłaszcza jeśli chodzi o zatrudnionych w zakładach państwowych) nie przeciwnikami, lecz sojusznikami elementów drobnomieszczańskich” (z pracy Uwagi o społeczno-gospodarczych aspektach „ustrojów pośrednich”).

W krajach słabo rozwiniętych, tak jak w krajach Europy Środkowej i Wschodniej po drugiej wojnie światowej, zasadniczym zagadnieniem była rozbudowa potencjału wytwórczego przez dopuszczalnie wysoki poziom stopy oszczędności i inwestycji, co mogły zapewnić jedynie centralne planowanie i zarządzanie gospodarcze: „Jest więc rzeczą naturalną, że kraje słabo rozwinięte, których centralnym zagadnieniem nie jest, jak w krajach uprzemysłowionych, wykorzystanie istniejącego potencjału gospodarczego, lecz jego możliwie szybkie rozbudowanie, przystępują do konstruowania planów rozwojowych” (z pracy Uwagi o społeczno-gospodarczych aspektach „ustrojów pośrednich”).

W przeciwieństwie do krajów kapitalistycznych w krajach słabo rozwiniętych zasadniczy problem rozwojowy stanowił nie niedostatek popytu, lecz niedostatek oszczędności: „Podstawowe problemy gospodarcze słabo rozwiniętych krajów niesocjalistycznych różnią się zasadniczo od problemów rozwiniętych krajów kapitalistycznych. Nie chcemy przez to powiedzieć, że w kraju słabo rozwiniętym nie może występować zjawisko niedostatecznego popytu. (…) Głównym problemem, przed którym stoją kraje słabo rozwinięte, jest więc zwiększenie inwestycji, i to nie w celu stworzenia dostatecznego popytu efektywnego, jak to ma miejsce w rozwiniętej gospodarce kapitalistycznej przy niepełnym wykorzystaniu aparatu wytwórczego, lecz w celu przyspieszenia rozwoju tego aparatu, niezbędnego do szybkiego wzrostu dochodu narodowego” (z pracy Różnice w węzłowych problemach gospodarczych między wysoko rozwiniętą i zacofaną gospodarką kapitalistyczną z 1966 r., „Dzieła”, tom 5).

Przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego w krajach słabo rozwiniętych wymagało dokonania „rewolucyjnych przemian”, które Kalecki dostrzegał, jednak szerzej się do nich nie odnosił: „Widzimy teraz, że podstawową różnicę między wysoko rozwiniętymi i zacofanymi krajami niesocjalistycznymi można sformułować w bardzo prosty sposób. W jednym przypadku chodzi o należyte wykorzystanie istniejących zasobów, i współczesny kapitalizm wyuczył się forteli, które to umożliwiają. W drugim przypadku należy rozbudować aparat wytwórczy, a to wymaga daleko idących reform prowadzących do rewolucyjnych przemian. Ten prosty fakt wyjaśnia różnicę w sytuacji politycznej i gospodarczej w tych obu grupach krajów i w dużym stopniu decyduje również o charakterze obecnego etapu historii” (z pracy Różnice w węzłowych problemach gospodarczych między wysoko rozwiniętą i zacofaną gospodarką kapitalistyczną).

HISTORIA GOSPODARCZA

Zainteresowanie Kaleckiego historią gospodarczą w najszerszym ujęciu, czyli opisem dziejów ludzkości, miało charakter jednorazowy. Była to próba (tak rozległe przedsięwzięcie zawsze można nazwać „próbą”) przedstawienia procesu dziejowego w ujęciu Marksa, czyli materializmu historycznego, w formie modelu matematycznego, w tym przypadku ekonometrycznego. Miejsce publikacji było szczególne: opracowanie Econometric model and historical materialism ukazało się w zbiorze esejów On political economy and econometrics. Essays in honour of Oskar Lange, opublikowanym w 1965 r. (równolegle ukazała się wersja polskojęzyczna). Był to rodzaj hołdu naukowego złożonego Langemu w uznaniu jego zasług w rozwijaniu ekonomii politycznej (o rodowodzie marksowskim), a także ekonometrii i statystyki gospodarczej.

Leowski twierdził, że Kalecki zawsze uznawał gromadzenie danych empirycznych za punkt wyjścia w tworzeniu teorii ekonomicznych: „W ten sposób u podłoża zainteresowań ekonomicznych Kaleckiego, które zrodziły się jeszcze podczas studiów, leżały głównie badania empiryczne, dążenie do dogłębnego poznania rzeczywistego przebiegu zjawisk gospodarczych, żmudne analizy danych statystycznych. Podejście to jest wyraźnie widoczne w jego pracach późniejszych, par excellence teoretycznych” (z pracy Poczet wybitnych profesorów SGH–SGPiS, 1906–1986). Tymczasem pojawiła się teoria, której podstawa empiryczna była wyjątkowo wątła.

Kalecki uznał, że jego praca nie jest nowatorska, gdyż to Marks jako pierwszy zastosował model ekonometryczny w swojej koncepcji materializmu historycznego: „Model ekonometryczny i materialistyczne pojmowanie dziejów to dwa różne podejścia do rozwoju społeczeństwa. (…) Wydaje się, że obydwa te podejścia można ze sobą pogodzić. Schematy reprodukcji Marksa nie są wszakże niczym innym jak prostymi modelami ekonometrycznymi” (z pracy Model ekonometryczny a materialistyczne pojmowanie dziejów z 1965 r., „Dzieła”, tom 5).

Napisał wprost, odnosząc się do własnych literowych zapisów składowych teorii Marksa (w cytacie nie występuje symbol A, czyli zasoby naturalne systemu; zostały pominięte subskrypty czasowe przy pozostałych symbolach literowych): „Jednakże sytuację C [stosunki produkcji] i D [nadbudowę] można tylko częściowo wyrazić w kategoriach ilościowych (jak stopień koncentracji majątku i dochodu klasy kapitalistów); wchodzą tu również w rachubę niewymierne elementy jakościowe w przeciwieństwie do B [sytuacji gospodarczej], które stanowi zespół zmiennych ilościowych. Należy przy tym zaznaczyć, że B obejmuje sferę sił wytwórczych oraz ich efektów” (z pracy Model ekonometryczny a materialistyczne pojmowanie dziejów).

Ostatecznie Kalecki sformułował własną wersję „podstawowego twierdzenia materializmu historycznego” w formie blokowego „schematu powiązań o istotnym znaczeniu”: „Otóż, podstawowym twierdzeniem materializmu historycznego jest, że autonomiczne zmiany w nadbudowie [D] mają mniejsze znaczenie niż wpływ, jaki wywiera na nią rozwój gospodarczy [B] i zmiany w stosunkach produkcji [C]” (z pracy Model ekonometryczny a materialistyczne pojmowanie dziejów).

Podsumowując, stwierdził, że zarówno dzieje ludzkości, jak i rozwój konkretnego społeczeństwa rzeczywiście mogą być przedstawione w formie modelu ekonometrycznego: „Z powyższej analizy wyłania się nowy sposób przedstawienia ewolucji społeczeństwa. Jego dźwignią jest w zasadzie rozwój gospodarczy o przebiegu określonym przez »uogólniony model ekonometryczny«, do którego wmontowane są zmiany zależności między obecnymi i przeszłymi zmianami gospodarczymi (…). Zmiany te są wynikiem wpływu ewolucji w sferze zasobów naturalnych, stosunków produkcji i nadbudowy, która z kolei kształtuje w znacznej mierze przebieg rozwoju gospodarczego” (z pracy Model ekonometryczny a materialistyczne pojmowanie dziejów).

MATEMATYKA I TECHNIKA

Kalecki rozpoczął studia politechniczne, których nie ukończył. Rozpoczął także studia matematyczne, których również nie ukończył. Pozostały jednak zainteresowania techniczne i matematyczne, których wynikiem były całkiem liczne prace naukowe.

W latach 1927–1929 Kalecki pracował w Polskim Towarzystwie Budowlanym. Efektem tego zatrudnienia były opracowania dotyczące konstrukcji żelbetowych.

Najważniejsze opracowania Kaleckiego z ekonomii mają postać modeli matematycznych. To była matematyka stosowana. Oprócz niej zajmował się matematyką czystą – arytmetyką (teorią liczb), a także statystyką i ekonometrią. Prace z tego zakresu prowadził do końca swojej kariery naukowej w 1970 r., na równi z pracami z ekonomii. 


PROF. DR HAB. RYSZARD BARTKOWIAK, dyrektor Instytutu Ekonomii Politycznej, Prawa i Polityki Gospodarczej, Kolegium Zarządzania i Finansów SGH

 

ZESTAWIENIE DOROBKU NAUKOWEGO MICHAŁA KALECKIEGO

ZESTAWIENIE DOROBKU NAUKOWEGO MICHAŁA KALECKIEGO

Dzieła zebrane Michała Kaleckiego

  1. Michał Kalecki [1979], Dzieła, tom 1. Kapitalizm: koniunktura i zatrudnienie, red. Jerzy Osiatyński, Warszawa: Polska Akademia Nauk & PWE
  2. M. Kalecki [1980], Dzieła, tom 2. Kapitalizm: dynamika gospodarcza, red. J. Osiatyński, Warszawa: PAN & PWE
  3. M. Kalecki [1982], Dzieła, tom 3. Socjalizm: funkcjonowanie i wieloletnie planowanie, red. J. Osiatyński, Warszawa: PAN & PWE
  4. M. Kalecki [1984], Dzieła, tom 4. Socjalizm: wzrost gospodarczy i efektywność inwestycji, red. J. Osiatyński, Warszawa: PAN & PWE
  5. M. Kalecki [1985], Dzieła, tom 5. Kraje rozwijające się. Studia varia: o ekonomii i ekonomistach, red. J. Osiatyński, Warszawa: PAN & PWE
  6. M. Kalecki [1988], Dzieła, tom 6. Analizy gospodarcze. Miscellanea, red. J. Osiatyński, Warszawa: PAN & PWE

Pozostałe cytowane prace

  1. Ryszard Bartkowiak (red.) [2015], Wkład Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie w rozwój nauk ekonomicznych, Warszawa: Of. Wyd. SGH
  2. Adam Minkiewicz (red.) [1986], Poczet wybitnych profesorów SGH–SGPiS, 1906–1986, Warszawa: Instytut Wyd. Związków Zawodowych
  3. Mieczysław Nasiłowski (red.) [1972], Ekonomia polityczna socjalizmu, Warszawa: Wyd. „Książka i Wiedza”
  4. Józef Nowicki [1991], Luminarze polskiej teorii ekonomii XX wieku, Warszawa: PWN