Tam, gdzie biznes spotyka naukę: SGH partnerem merytorycznym Listy 500 „Rzeczpospolitej"

dwóch mężczyzn na scenie - zdjęcie zrobione od tyłu publiczności

Szkoła Główna Handlowa w Warszawie po raz czwarty objęła patronat merytoryczny nad Listą 500 dziennika „Rzeczpospolita" – jednym z najbardziej prestiżowych rankingów największych firm w Polsce. Rektor i prof. SGH dr hab. Piotr Wachowiak zasiadł w kapitule plebiscytu i wręczył na gali 25 maja 2026 r. jedną z nagród, a także vouchery dla pracowników firm-laureatów na studia podyplomowe w SGH.

Tegoroczna gala zgromadziła przedstawicieli największych spółek działających w Polsce. SGH uczestniczyła w wydarzeniu jako patron merytoryczny rankingu, a rektor SGH uczestniczył w pracach kapituły, która oceniała firmy w kilku obszarach.

Gala Listy 500

Grono ekspertów przyznało wyróżnienia w kategoriach: 
•    eksportu i ekspansji międzynarodowej (Asseco Poland),
•    inwestycji (KGHM), 
•    debiutu (Cyber_Folks). 
Statuetki Orłów odebrały trzy firmy w trzech kategoriach: 
•    przemysł (Grenevia), 
•    handel i usługi niefinansowe (Grupa OLX), 
•    usługi finansowe (Centrum Rozliczeń Elektronicznych Polskie ePłatności).
Orzeł ćwierćwiecza trafił natomiast do firmy Murapol. 

„Jesteśmy szczęśliwi, że już czwarty raz jesteśmy patronem merytorycznym Listy 500. To dla nas duże wyróżnienie” – powiedział rektor SGH, wręczając jedną z nagród.

Szkoła Główna Handlowa w Warszawie przygotowała dla pracowników firm-laureatów specjalne vouchery na studia podyplomowe. Wybór jest szeroki, bo SGH oferuje blisko 180 kierunków studiów.

SGH w debacie: ekspansja, finansowanie, bezpieczeństwo

Merytoryczny wkład w wydarzenie wnieśli eksperci SGH w dwóch sesjach panelowych. W panelu poświęconym globalnej ekspansji polskich firm głos zabrała wicedyrektor Instytutu Przedsiębiorstwa w Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie SGH, dr hab. Joanna Żukowska, prof. SGH. Pytana o gotowość Polski do gry na arenie międzynarodowej, odpowiedziała jednoznacznie, że rankingi i badania potwierdzają, iż polska gospodarka jest dziś jedną z najbardziej konkurencyjnych nie tylko w Europie, ale i na świecie. Zastrzegła przy tym, że dynamika zdarzeń od 2020 r.  (pandemia COVID-19, wojna na Ukrainie, napięcia na Bliskim Wschodzie, zakłócenia w łańcuchach dostaw) wymusza nowe podejście do globalizacji. Jako przykład podała sektor farmaceutyczny. Ćwierć wieku temu Unia Europejska odpowiadała za połowę światowej produkcji substancji czynnych, dziś jej udział skurczył się do 25%, a pozostałe trzy czwarte pochodzi z Azji Południowo-Wschodniej. To zdaniem ekspertki ilustruje skalę ryzyka i tłumaczy rosnącą popularność strategii friendshoringu i nearshoringu, czyli globalizacji skoncentrowanej na własnym regionie. Według prof. Żukowskiej Polska powinna najpierw zadbać o swoje otoczenie gospodarcze, a dopiero później myśleć o ekspansji na odległe rynki. 

FOT. Mariusz Sielski, SGH

Ekspertka zwróciła też uwagę na deficyt handlowy oraz na znaczenie elastyczności regulacyjnej. Przedsiębiorcy chcą działać globalnie, ale zbyt sformalizowane procedury i długotrwałe procesy legislacyjne skutecznie im to utrudniają. Podkreśliła przy tym, że narzędzia wsparcia istnieją (instrumenty Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu i ministerstw, środki unijne), ale brakuje lepszej koordynacji i uproszczenia dostępu.

Od imitacji do innowacji – długa droga

W sesji poświęconej finansowaniu polskiej gospodarki zabrał głos dr Piotr Maszczyk, kierownik Zakładu Makroekonomii i Ekonomii Sektora Publicznego (katedra Ekonomii II w Kolegium Gospodarki Światowej SGH). Jego wystąpienie wyróżniało się na tle debaty krytycznym spojrzeniem na kondycję polskiej gospodarki. 

Punktem wyjścia był wspomniany przez dr. Maszczyka tzw. efekt wypierania, czyli mechanizm, w którym rosnące wydatki konsumpcyjne zastępują w strukturze PKB inwestycje. To – jak przypomniał ekonomista – nie jest wyższa makroekonomia, lecz podstawowe zjawisko, o którym uczy się studentów pierwszego roku ekonomii. Dr Maszczyk zwrócił uwagę, że Polska, choć odnosi sukcesy na tle regionu, to wciąż pozostaje częścią Unii Europejskiej, która sama coraz bardziej zostaje w tyle za światowymi liderami innowacyjności.

FOT. Mariusz Sielski, SGH

Kluczowym wątkiem w wywodzie dr. Maszczyka była relacja między nauką a innowacją. Przywołał triadę Josepha Schumpetera: inwencja, innowacja, imitacja. Polska chciałaby awansować z etapu imitacji do innowacji, ale bez finansowania nauki i bez przekształcania wynalazków w modele biznesowe jest to niemożliwe – powiedział Piotr Maszczyk. Jako ilustrację podał format MP3, opracowany przez europejskich naukowców, na którym ostatecznie zarobili Amerykanie i Koreańczycy.

Ekspert SGH sceptycznie odniósł się też do modnego hasła deregulacji. Skoro 70–80% regulacji polskiej gospodarki pochodzi z poziomu unijnego, to uproszczenie krajowych przepisów zmieni niewiele. Zakończył jednak konstruktywnie, wskazując, że problemem rzadko jest brak wiedzy o tym, co trzeba zrobić, częściej brakuje po prostu odwagi, żeby to zrobić.