Szacunek do tradycji, odpowiedzialność za teraźniejszość i odwaga na przyszłość
29 października 2025 r. na kampusie SGH odbyła się uroczystość z okazji 45-lecia NZS, w której wzięli udział przedstawiciele władz uczelni, administracji, wykładowcy i należący do tej organizacji studenci. Uroczystość stała się symbolicznym podsumowaniem drogi, jaką przebyły kolejne pokolenia studentów i wpisała się w przypadające w roku akademickim 2025/2026 obchody 120-lecia SGH.
Ceremonię rozpoczęło złożenie kapsuły czasu – symbolu zobowiązania wobec przyszłości i zaproszenia, by za 25 lat spojrzeć na dorobek dzisiejszej wspólnoty z nowej perspektywy. Otwarcie kapsuły zaplanowano na 2050 r.
Kolejnym akcentem było posadzenie pamiątkowego dębu jako żywego znaku obecności NZS na kampusie i symbolu rozwoju organizacji: głębokich korzeni tradycji, pnia dającego stabilność oraz korony rozrastającej się w wielu kierunkach wraz z każdą kolejną generacją. To przypomnienie, że wzrost wymaga cierpliwości, troski i współpracy, a trwałe efekty rodzą się z konsekwencji.
Trzecim elementem było odsłonięcie tablicy pamiątkowej z datą i miejscem wydarzenia oraz wyrazami wdzięczności dla wszystkich, którzy współtworzą historię NZS SGH. Tablica, kapsuła i drzewo tworzą spójną opowieść o szacunku dla tradycji, odpowiedzialności za teraźniejszość i odwadze planowania przyszłości.
Patrząc w przyszłość, NZS planuje rozwijać działalność w trzech kierunkach: projekty edukacyjne, integracja środowiska studenckiego i reprezentacja interesów studentów wobec władz – nie tylko uczelni, lecz także instytucji państwowych. Organizacja chce jeszcze mocniej wspierać inicjatywy rozwijające kompetencje miękkie, przedsiębiorczość i postawy obywatelskie, a równocześnie tworzyć przestrzeń do współpracy między studentami, absolwentami i partnerami biznesowymi. NZS SGH pragnie pozostać głosem młodych, świadomych ludzi, którzy nie boją się zabierać głosu w sprawach uczelni i społeczeństwa.
Uroczystość zakończyły podziękowania skierowane do całej społeczności NZS SGH, obejmującej wszystkich członków, sympatyków i absolwentów. Dzięki ich zaangażowaniu możliwe jest nie tylko realizowanie projektów i inicjatyw, lecz także budowanie wspólnej pamięci i tożsamości, które łączą pokolenia studentów SGH.
Historia Niezależnego Zrzeszenia Studentów SGH sięga 1980 r., gdy studenci ówczesnej Szkoły Głównej Planowania i Statystyki postanowili stworzyć niezależną organizację reprezentującą ich głos wobec władz uczelni i państwa. NZS stał się wówczas przestrzenią swobodnej dyskusji, rozwoju intelektualnego i obywatelskiego zaangażowania. Organizowano spotkania z odsuniętymi od nauczania wykładowcami, debaty o reformach gospodarczych i etyce życia publicznego oraz akcje wspierające wolność słowa i samorządność akademicką.
W stanie wojennym, mimo delegalizacji i represji, członkowie NZS SGPiS nie zaprzestali działalności. Spotykali się w prywatnych mieszkaniach, kolportowali podziemne wydawnictwa, organizowali pomoc dla internowanych i ich rodzin. W archiwach organizacji zachowały się wspomnienia o konspiracyjnych zebraniach odbywających się wieczorami w akademikach i mieszkaniach, często przy świecach, z zachowaniem najwyższej ostrożności. Był to czas, w którym kształtowała się trwała więź oparta na zaufaniu, solidarności i poczuciu misji.
Po 1989 r. NZS odrodził się w naszej uczelni jako organizacja otwarta, działająca legalnie i coraz bardziej profesjonalnie. Wraz ze zmianami ustrojowymi zmienił się także charakter jej działalności. Zrzeszenie zaczęło koncentrować się na projektach edukacyjnych, społecznych i kulturalnych, rozwijających kompetencje studentów i integrujących środowisko akademickie. W latach 90. i 2000. NZS SGH inicjował liczne przedsięwzięcia, od akcji charytatywnych po konferencje tematyczne i cykle szkoleń, które na stałe wpisały się w życie uczelni.
Ważnym wątkiem tej historii jest rola wartości, które scalały kolejne roczniki: niezależności rozumianej jako odpowiedzialna podmiotowość, dialogu zamiast konfliktu, pracy na rzecz dobra wspólnego i pielęgnowania akademickiej wolności. To one pozwoliły połączyć pamięć o początkach z nowoczesnym stylem działania, opartym na projektach, partnerstwach i mierzalnych rezultatach. Dzięki temu NZS pozostaje szkołą obywatelskiego wychowania oraz miejscem, w którym idee spotykają się z praktyką, a działalność studentów przekłada się na trwałe zmiany w życiu uczelni.
Kolejne pokolenia rozwijały idee założycieli, dostosowując je do współczesnych realiów. Dziś NZS SGH to dynamiczna społeczność łącząca tradycję z nowoczesnością. W centrum działań pozostaje troska o rozwój studentów, budowanie kapitału społecznego oraz pielęgnowanie wartości, takich jak odpowiedzialność, otwartość i zaangażowanie.
MARIUSZ SIELSKI, rzecznik SGH:
Uroczystość zakopania kapsuły czasu i zasadzenia drzewa na terenie SGH dla uczczenia 45-lecia NZS była dla mnie osobiście bardzo poruszającym wydarzeniem. NZS powstało na kilka miesięcy przed rozpoczęciem przeze mnie studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim. Byłem przedstawicielem rocznika, który gromadnie zasilił jego szeregi po rozpoczęciu studiów. Kolegów, którzy zapisywali się do kontrolowanego przez władze SZSP i pojechali na organizowany przezeń obóz integracyjny, można było policzyć na palcach jednej ręki. My natomiast uczestniczyliśmy w trwającym kilka tygodni strajku okupacyjnym. Pamiętam noce w nieogrzewanym gmachu Collegium Novum. Strajkowali zresztą też wykładowcy zrzeszeni w Solidarności. Regularne zajęcia i wykłady były odwoływane. Trwał natomiast karnawał wolności: wykłady z filozofii prowadził ks. prof. Józef Tischner, a z zagranicy zaczęli przyjeżdżać intelektualiści znani dotąd tylko z książek wydawanych w drugim obiegu, w tym liczni emigranci polityczni, którzy wyjechali na Zachód. Byliśmy i chcieliśmy być zaangażowani. Niezależne Zrzeszenie Studentów stwarzało ramy, w których można było przedstawiać nasze postulaty odnośnie do podstaw nauczania – programy studiów zmieniały się dosłownie na naszych oczach. Gdy po wprowadzeniu stanu wojennego zabrakło NZS, zostały nam tylko marsze, manifestacje, gaz łzawiący, armatki wodne i przemoc milicji.
Gdy przysłuchiwałem się mądrym słowom obecnych władz NZS podczas ceremonii 29 października br., poczułem się przez chwilę jak wtedy, gdy tworzyliśmy pierwszy NZS. Zaangażowanie w sprawy kraju, uczelni, środowiska i na rzecz praw człowieka wydaje się równie silne, jak wtedy. Oczywiście, nie zapominam, że zarówno UJ, jak i SGPiS to były uczelnie, które władze partyjne traktowały jako instytucje pokazowe, by przekonywać świat, że w Polsce jest respektowana wolność akademicka. Myślę, że mądrze wykorzystaliśmy wizerunkowo tę tendencję struktur partyjnych i PRON. Dla wielu młodych ludzi podejmujących studia było to zachętą, by traktować NZS jako ich własną reprezentację.
KACPER DRZYZGA, przewodniczący NZS SGH
FOT. PIOTR POTAPOWICZ, SGH