W Polsce działa 36,8 tys. firm z udziałem kapitału zagranicznego, których wartość aktywów wynosi 657 mld dolarów, a inwestycji – 257 mld USD i pochodzą one głownie z Niemiec, USA i Francji, a w co piątej firmie zagranicznej w Polsce kapitał pochodzi z Ukrainy – wynika z najnowszego Raportu „Zagraniczne inwestycje bezpośrednie w Polsce”, opracowanego w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Prezentacja Raportu odbyła się 10 września 2026 r. w Strefie SGH podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu.
Firmy z kapitałem zagranicznym to wprawdzie zaledwie ok. 1% wszystkich przedsiębiorstw niefinansowych działających w Polsce, jednak ich znaczenie dla gospodarki jest nieproporcjonalnie duże: zatrudniają blisko jedną trzecią pracowników sektora przedsiębiorstw i odpowiadają za 68% eksportu towarów.
Wartość kapitału firm z kapitałem zagranicznym w Polsce wynosi obecnie 1 bln złotych, czyli więcej niż wynosiły wydatki budżetu państwa zaplanowane na 2026 r. Pokazuje to, że zagraniczne inwestycje są jednym z filarów funkcjonowania znacznej części gospodarki.
Tylko w 2024 r. do Polski napłynęło 14,2 mld dolarów kapitału zagranicznego. Napływ takich środków oznacza jednak znacznie więcej niż same pieniądze – to również technologie, know-how, miejsca pracy i włączenie polskich przedsiębiorstw w międzynarodowe łańcuchy dostaw.
Najważniejszymi inwestorami w Polsce pozostają przedsiębiorstwa z Niemiec, Stanów Zjednoczonych i Francji. Są to kraje od lat silnie obecne w polskiej gospodarce, szczególnie w handlu, usługach biznesowych, budownictwie, energetyce czy przemyśle motoryzacyjnym.
Szczególnie interesującym wątkiem najnowszych danych jest rosnące znaczenie kapitału ukraińskiego. Jak wynika z Raportu, w co piątej firmie zagranicznej działającej w Polsce kapitał pochodzi z Ukrainy. Stanowi to dowód na zacieśnianie się relacji gospodarczych między Polską a Ukrainą, będące jednym z następstw obecności uchodźców z Ukrainy w Polsce.
„Chociaż Ukraina znajduje się dopiero na 32. miejscu wśród państw będących źródłem kapitału inwestycyjnego w Polsce to przedsiębiorstwa ukraińskie są jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się grup inwestorów zagranicznych działających w Polsce. Od 2019 r. liczba ukraińskich firm w Polsce zwiększyła się ponad trzykrotnie” – wskazali eksperci SGH.
W Raporcie przedstawiają szczegółowo główne kierunki napływu inwestycji zagranicznych, strukturę własnościową aktywów, przekrój branżowy i skalę zatrudnienia w przedsiębiorstwach należących do podmiotów zagranicznych. „Mamy nadzieję, że przedstawiony raport będzie cennym źródłem informacji dla wszystkich osób zainteresowanych różnymi aspektami działalności firm zagranicznych w Polsce. Za pośrednictwem niniejszej publikacji pragniemy przyczynić się do lepszego zrozumienia specyfiki zagranicznych inwestycji bezpośrednich jako zjawiska występującego w gospodarce światowej” – napisali eksperci. Z analizy wyłączone są przedsiębiorstwa z branży usług bankowych.
„Najwięksi zagraniczni pracodawcy w Polsce to firmy niemieckie, które łącznie zatrudniają ponad 385 tys. osób. Na drugim miejscu znalazły się firmy amerykańskie, dające zatrudnienie 292 tys. osób” – podają autorzy raportu.
W swoim materiale eksperci SGH powołują się na najnowsze dane Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD) na temat światowych inwestycji. Jak podkreślają, „kierunki i skala międzynarodowych przepływów kapitałowych są dziś w dużej mierze kształtowane przez narastające napięcia geopolityczne, zakłócenia i reorganizację globalnych łańcuchów dostaw oraz postępującą fragmentację handlu światowego, a także przez kryzys energetyczny i transformację cyfrową. Maleje znaczenie klasycznych projek¬tów w sektorze paliw kopalnych i trady¬cyjnego przemysłu ciężkiego, natomiast rośnie udział inwestycji związanych z transformacją energetyczną, łańcucha¬mi dostaw nowej generacji oraz usługami opartymi na wiedzy”.
Obecnie chociaż nominalne wartości ZIB na świecie powróciły mniej więcej do poziomów sprzed pandemii COVID-19, to struktura napływającego kapitału ulega głębokiemu przeobrażeniu w wyniku zaostrzenia w wielu krajach polityki wobec ZIB. Eksperci SGH wskazują na rosnącą liczbę mechanizmów screeningu inwestycji pod kątem bezpieczeństwa narodowego oraz na selektywne wspieranie wybranych sektorów strategicznych, np. półprzewodniki, technologie cyfrowe, infrastruktura krytyczna. Taki trend obserwuje się zwłaszcza w krajach Unii Europejskiej, co wynika z nowej strategicznej polityki przemysłowej. Oznacza to zmianę jednolicie liberalnego podejścia do ZIB na bardziej wybiórczą politykę inwestycyjną – piszą eksperci. I jak tłumaczą, w efekcie decyzje lokalizacyjne inwestorów coraz częściej uwzględniają nie tylko tradycyjne czynniki kosztowe, lecz także ryzyko regulacyjne i geopolityczne oraz dostęp do programów wsparcia publicznego. W tych nowych realiach Polska – dzięki strategicznej pozycji geoekonomicznej, rozwiniętej infrastrukturze i wysokim kwalifikacjom kadr, a także ich zasobom – staje się jednym z głównych beneficjentów zachodzących zmian.
Autorzy opracowania zwracają uwagę na „wyzwania metodyczne wynikające przede wszystkim ze zderzenia złożoności struktur własnościowych współczesnych korporacji wielonarodowych ze standardowym podejściem statystyki, w którym inwestycje klasyfikuje się według kraju rezydencji podmiotu – bezpośredniego inwestora”. Wydaje się, że podejście to – chociaż zbieżne z metodyką bilansu płatniczego – jest w coraz większym stopniu niewystarczające wobec realiów globalnej gospodarki. Przedsiębiorstwa wielonarodowe częściej inwestują z kraju, w którym faktycznie nie rezydują właściciele kapitału. Zamiast tego kapitał przepływa przez rozbudowane łańcuchy pośredniczących spółek zależnych, zarejestrowanych w jurysdykcjach oferujących korzystne warunki podatkowe lub prawne – tłumaczą eksperci. W efekcie Holandia, Luksemburg, Cypr czy Malta figurują jako ważni inwestorzy w Polsce, chociaż w rzeczywistości w większości przypadków pełnią funkcję krajów tranzytowych dla kapitału pochodzącego z innych krajów, głównie z USA i Niemiec, ale także z Japonii czy z Chin.
Autorami Raportu są: dr hab. Eliza Przeździecka, prof. SGH, dr hab. Paweł Folfas, prof. SGH, dr Rafał Wilczopolski i dr Maciej Cygler.
Zachęcamy do lektury pełnego Raportu „Zagraniczne inwestycje bezpośrednie w Polsce”.
