Dlaczego decydujemy się na samozatrudnienie?

Komunikat o błędzie

Wykryto nieprawidłowe ustawienie. Proszę się skontaktować z administratorem.

Samozatrudnienie czy etatowa praca? Przed takim dylematem staje wiele osób. Praca na własny rachunek ma wiele plusów, jednak obarczona jest też pewnym ryzykiem. Motywacja do podjęcia samozatrudnienia bywa bardzo różna, tak samo jak różny charakter może mieć prowadzona działalność gospodarcza.
W cyklu #PoProstuPrzedsiębiorczość dr Małgorzata Skrzek-Lubasińska z Instytutu Rynków i Konkurencji w Kolegium Nauk o Przedsiębiorczośći wyjaśni, z jakiego powodu podejmujemy decyzję o założeniu własnej firmy.

Samozatrudnieni to grupa bardzo zróżnicowana. Część z nich zajmuje się sprzedażą dóbr i usług, podczas gdy inni sprzedają raczej swoją pracę. Jedni działają w sektorach tradycyjnych (rzemieślnicy, rolnicy, sprzedawcy), inni wykonują wolne zawody (lekarze, architekci, prawnicy), jeszcze inni tworzą nową grupę indywidualnych profesjonalistów – wysoko wykwalifikowanych, wyspecjalizowanych, sprzedających głównie swoją wiedzę i umiejętności.

Ta ostatnia grupa zwana jest też „I-pros”. Są wśród nich, zarówno osoby o bardzo niskich, jak i bardzo wysokich kwalifikacjach. Są tacy, którzy bardzo chcieli otworzyć własną firmę, gdyż ta dla nich jest uosobieniem niezależności. Są też tacy, którzy do samozatrudnienia zostali przymuszeni – czy to przez okoliczności, czy przez swojego zleceniodawcę.

Niektórzy, decydując się na samozatrudnienie mają plany stworzenia wielkiej firmy, która podbije rynki światowe, będzie zatrudniała wielu pracowników i będzie rozpoznawalną marką. Wielu jednak, chce działać tylko na rynku lokalnym i nie zamierza zatrudniać nikogo, a samozatrudnienie traktuje jako stworzenie idealnego miejsca pracy dla siebie.

Zgodnie z powyższym opisem, samozatrudnionych można podzielić na następujące kategorie:

  • Właściciele start-upów – wprowadzają na rynek innowacyjne pomysły, tworzą kreatywne rozwiązania. Raczej kreują popyt niż go zaspakajają. Nastawieni są zazwyczaj na szybki rozwój firmy. Samozatrudnienie jest dla nich tylko etapem przejściowym.
  • Pracodawcy – właściciele tradycyjnych firm produkcyjnych lub usługowych. Nastawieni są na zaspakajanie potrzeb klientów. Dla nich również samozatrudnienie jest etapem przejściowym.
  • Właściciele tradycyjnych firm pracujących samodzielnie – rzemieślnicy, właściciele małych firm usługowych czy produkcyjnych, którzy działają na małą skalę, nie zatrudniają formalnie pracowników, za to często korzystają z pomocy członków rodziny.
  • Rolnicy indywidualni
  • Freelancerzy (indywidualni profesjonaliści) – z założenia pracują samodzielnie, tworzą własną markę. Ich usługi oparte są na osobistej wiedzy i umiejętnościach.
  • Samozatrudnieni hybrydowi – łączący pracę najemną z prowadzeniem działalności gospodarczej. Dla tej grupy samozatrudnienie zwykle nie jest zajęciem podstawowym, ale dodatkową pracą dorywczą. Dość często dodatkowe zlecenia bazują na wiedzy, umiejętnościach i kontaktach zdobywanych w pracy głównej.
  • Samozatrudnieni zależni – świadczący usługi tylko dla jednego klienta, często na podstawie umowy o współpracę, zawierającą zapisy ograniczające możliwość świadczenia podobnych usług dla konkurentów. W tym wypadku ryzyko działalności leży często po stronie zleceniodawcy, a nie samozatrudnionego. Takich samozatrudnionych nazywa się często samozatrudnionymi fikcyjnymi czy pozornymi. Są traktowani często, jak pracownicy najemni, a nie właściciele firm.

Każdej z powyższych grup przyświecają różne motywy zakładania własnej firmy. Wielu ekspertów wskazuje, że podstawowym podziałem motywacji do rozpoczęcia własnej działalności gospodarczej jest jej dobrowolność. Można mówić o samozatrudnieniu „dobrowolnym” i „wymuszonym”. Dlatego też czynniki skłaniające do samozatrudnienia zostały podzielone na:

  • negatywne – wymuszające samozatrudnienie (ang. push factors), jak brak innych możliwości znalezienia pracy
  • pozytywne – przyciągające do samozatrudnienia (ang. pull factors), takie jak chęć niezależności, stworzenia czegoś nowego, wykorzystanie własnych pomysłów i kreatywności itd.

Część nowozarejestrowanych przedsiębiorców z pewnością otworzyła własną firmę z konieczności. To „wymuszenie” też nie jest jednowymiarowe. Konieczność założenia firmy może być:

  1. strategią przetrwania dla osób, które nie mogą znaleźć innego źródła dochodów, dającego utrzymanie. Osoby takie, wolałyby znaleźć pracę najemną – mniej ryzykowną i bardziej stabilną niż własna firma. Z uwagi na warunki makroekonomiczne: kryzys, brak odpowiednich miejsc pracy) sprawiają, że jest to niemożliwe. Ta sytuacja dotyczy, nie tylko osób bezrobotnych czy bezskutecznie poszukujących jakiegokolwiek zatrudnienia, ale także osób zatrudnionych poniżej swoich kwalifikacji – czujących, że w pracy, jaką mają nie są w stanie rozwinąć skrzydeł. Dotyczy również osób, które ze względu na różne ograniczenia (np. niepełnosprawność, konieczność opieki nad dzieckiem), nie mogą podjąć pracy związanej ze standardowym czasem i sposobem jej wykonywania. Mimo to, chcą być aktywne na rynku pracy i pracować z domu, lub w niepełnym, elastycznym wymiarze czasu pracy.
     
  2. stanowczym zaleceniem przyszłego pracodawcy. Ze względów formalnych pracodawca nie chce wiązać się z osobą świadczącą pracę – umową, która podlega pod kodeks pracy. Z takiej umowy wynika bowiem wiele obowiązków i kosztów. Pracodawca płaci wysokie składki na ubezpieczenie społeczne. Musi też finansować zasiłek chorobowy, a także urlop pracownika. Przede wszystkim, jednak pracownika nie można szybko zwolnić, gdy np. następuje gwałtowny spadek liczby zamówień. Dlatego też, część zleceniodawców jest gotowych na współpracę z niezależnymi kontraktorami, ale nie na zatrudnianie pracowników.

Wbrew powszechnym opiniom, ta forma samozatrudnienia (samozatrudnienie pozorne, fałszywe, zależne) nie jest w Polsce dominująca – stanowi jedynie ok. 10% wszystkich osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Jak wskazują różne badania, zdecydowanej większości osób otwierających nowe firmy w Polsce przyświecają jednak motywy pozytywne, do których możemy zaliczyć:

  • uzyskanie niezależności – własna firma kojarzy się z pełną niezależnością i decydowaniem o sobie – zarówno, jeśli chodzi o realizację własnych pomysłów, jak i decydowanie o sposobie pracy. Trzeba jasno powiedzieć, że to idealistyczne spojrzenie, w rzeczywistości nie do końca się jednak sprawdza. Samozatrudniony nie ma, co prawda szefa, który na co dzień kontroluje jego działania, ale jest zależny od klientów i kontrahentów. Bardzo często, to oni mają duży wpływ na decyzje biznesowe,
  • samozatrudnienie jako “duch przedsiębiorczości” – chęć stworzenia nowej, własnej firmy, realizacji innowacyjnego pomysłu,
  • chęć rozwoju zawodowego – chęć realizacji własnych wizji i planów zawodowych. Często ta motywacja przyświeca osobom wcześniej pracującym, jako pracownicy najemni, którzy w pracy byli ograniczani przez procedury czy konieczność realizacji wizji przełożonych.
    W swojej firmie chcą sprawdzić własne pomysły – często z sukcesem,
  • chęć podwyższenia/poprawy swojej sytuacji materialnej – gdy dostępne na rynku oferty nie odpowiadają aspiracjom finansowym zainteresowanych lub gdy opodatkowanie pracy najemnej (w tym opłaty na ubezpieczenie społeczne) jest dużo wyższe, niż działalności gospodarczej,
  • chęć realizacji swojej pasji – dotyczy w głównej mierze samozatrudnionych hybrydowych. Uzyskują oni dochód z pracy, a dodatkowo, chcąc realizować pasję, zakładają firmę. Przynosi ona dodatkowy dochód. Nie on jednak jest głównym motywatorem.

Generalnie można powiedzieć, że Polacy mają w sobie ducha przedsiębiorczości. Motywacje pozytywne znacznie przeważają nad tymi wynikającymi z konieczności. Aż 86% badanych Polaków uważa, że prowadzenie własnej firmy to dobry sposób na własną karierę zawodową (średnia dla UE to 61%)[1]. Prowadzenie własnej firmy wiąże się niewątpliwie z dużym ryzykiem. W Polsce średnio 30-40% nowo założonych firm nie przeżywa pierwszego roku swojej działalności. Ale trzeba pamiętać, że to nie motywy jej założenia stanowią o sukcesie.

W badaniach naukowych podejmowano problem zależności, pomiędzy motywacją, związaną z rozpoczęciem działalności gospodarczej, a efektywnością czy przeżywalnością firm. Jednak nie znaleziono potwierdzenia, że pozytywna lub negatywna motywacja determinuje dalsze działanie firmy. Nie można więc powiedzieć, że ci, którzy mają „ducha przedsiębiorczości” i zakładają firmy, gdyż widzą niszę rynkową, czy chcą stworzyć własną markę, która podbije świat, mają większe szanse na sukces niż ci, których przymusiły do tej decyzji okoliczności. Samozatrudnienie, niezależnie od motywów założenia własnej firmy, stanowi coraz popularniejszą formę pracy. Liczba samozatrudnionych w Polsce systematycznie rośnie i nic nie zapowiada, by w najbliższym czasie ta tendencja miała się odwrócić.


Małgorzata Skrzek-Lubasińska

 

DR MAŁGORZATA SKRZEK-LUBASIŃSKA,
adiunkt w Zakładzie Analizy Rynków,
Instytut Rynków i Konkurencji,
Kolegium Nauk o Przedsiębiorczości

 


BIBLIOGRAFIA
[1] Raport z badania: Global Entrepreneurship Monitor, Polska 2019, link
[2] Skrzek-Lubasińska M. Gródek-Szostak Z. (2019) Różne oblicza samozatrudnienia, Oficyna Wydawnicza SGH - Szkoła Główna Handlowa w Warszawie, Warszawa ISBN 978-83-8030-304-1
[3] Skrzek-Lubasińska, M., & Szaban, J.M. (2019), Nomenclature and harmonised criteria for the self-employment categorisation. An approach pursuant to a systematic review of the literature”, European Management Journal, 37(3), 376-386
[4] Skrzek-Lubasińska M. Sobiecki R. (red.) (2017) Samozatrudnienie konieczność czy wybór przedsiębiorczych? Oficyna Wydawnicza SGH - Szkoła Główna Handlowa w Warszawie; ISBN 978-83-8030-192-4; 1-167