5 marca 2026 r. Szkołę Główną Handlową w Warszawie odwiedził Sebastian Czarnecki, twórca miniatur warszawskich budynków z klocków Lego. Jego najnowszym projektem jest odwzorowanie w mikroskali gmachu G SGH. Pomysł ten wzbudził zainteresowanie zarówno studentów, jak i pracowników uczelni, którzy na co dzień przebywają w tym charakterystycznym gmachu, zwanym potocznie „Wielką Różową”. Tekst powstał w ramach cyklu „Kuźnia słowa” Klubu Prasowego SGH.
Czarnecki jest UX designerem, a w wolnym czasie buduje modele z Lego. W swojej pracy używa „bloków” kodu do tworzenia większych systemów cyfrowych. Jego hobby pozwala mu natomiast na samodzielne tworzenie budowli z czegoś nie wirtualnego, lecz fizycznego. Jest to dla niego miła odskocznia od pracy przy komputerze oraz możliwość dania wyrazu swoim pasjom i zainteresowaniom architekturą.
Zdjęcia skonstruowanych przez siebie modeli zamieszcza w mediach społecznościowych, gdzie cieszą się niemałym powodzeniem. Prace Czarneckiego przyciągają uwagę miłośników architektury oraz fanów klocków Lego. Na ogół odtwarza budynki z okresu modernizmu, takie jak apartamentowce przy ulicy Koziej i Karowej czy słynny warszawski „Młotek” – blok mieszkalny na skarpie w Śródmieściu przy ulicy Smolnej. Dzięki precyzyjnemu odwzorowaniu detali jego miniatury pozwalają spojrzeć na znane budynki z zupełnie innej perspektywy.
W najnowszym projekcie Czarnecki planuje jednak pójść nieco inną ścieżką. Wzniesiony na początku lat 50. XX wieku gmach G SGH jest bowiem połączeniem stylu modernistycznego z art déco. Unikatowy charakter budynek zawdzięcza projektantowi Janowi Koszczycowi Witkiewiczowi, który projektował kampus SGH na styku tych dwóch stylów. Według Sebastiana Czarneckiego jest to niezwykła kombinacja, w której architekt pragmatyczną funkcjonalność połączył ze stylowymi dodatkami, takimi jak na przykład szklana piramida na dachu czy dekoracyjne gzymsy na fasadzie budynku.
Z uwagi na unikatowość tego obiektu, a także jego ważne znaczenie kulturowe dla uczelni i miasta, twórca zdecydował się na odwzorowanie tzw. Wielkiej Różowej. Jego zdaniem jest to jeden z najbardziej charakterystycznych obiektów na kampusie SGH, który doskonale nadaje się do przedstawienia w formie miniaturowego modelu.
Modele Czarneckiego nie są jedynie zabawą czy wyrazem artystycznych zainteresowań. Miniatury są w pewnym sensie hołdem złożonym budynkom, które na stałe wpisały się w warszawski krajobraz. Dzięki pracy Sebastiana Czarneckiego obiekty, które często mijamy na co dzień bez większej refleksji, ponownie przyciągają uwagę i pozwalają dostrzec piękno ich architektury.
Dla społeczności SGH ta miniatura ma szczególne znaczenie. Pozwala studentom i pracownikom uczelni spojrzeć na budynek G z innej, nowej perspektywy. Okazuje się bowiem, że jest to nie tylko miejsce, w którym odbywają się zajęcia, lecz także interesujące i unikatowe dzieło architektury, stanowiące ważny element historii oraz tożsamości uczelni.
Maciej Przędziński, student SGH, Klub Prasowy SGH
FOT. Sebastian Czarnecki