Więcej niż mecz

trzech piłkarzy na boisku

W dniach 7–10 czerwca 2026 r. SGH po trzyletniej przerwie pełniła funkcję organizatora finału Akademickich Mistrzostw Polski w piłce nożnej mężczyzn. Wydarzenie zgromadziło 16 najlepszych drużyn akademickich z całej Polski.

Przez trzy dni w Strefie Sportu w warszawskim Rembertowie rozegrano ponad 30 meczów, które zaowocowały wyłonieniem zwycięzców zarówno w klasyfikacji generalnej, jak i w klasyfikacjach typów uczelni – społeczno-przyrodniczych, technicznych, uniwersytetów oraz wyższych szkół wychowania fizycznego. Charakter mistrzostw był jeszcze bardziej wyjątkowy, bowiem wpisywały się one również w 120-lecie istnienia SGH, podkreślając kompleksowość działalności uczelni na wielu płaszczyznach.

Triumfatorem tegorocznych pojedynków na boisku został broniący tytułu sprzed roku Uniwersytet Rzeszowski, natomiast za nim na podium uplasowały się drużyny Akademii Wychowania Fizycznego im. Jerzego Kukuczki w Katowicach oraz Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Zawodnicy AZS SGH zdobyli srebrny medal w typie uczelni społeczno-przyrodniczych.  

Na murawie nie brakowało emocji, a o wynikach niektórych starć decydowały nawet rzuty karne. Rangę wydarzenia podkreślała także kadra sędziowska, wśród której znalazł się arbiter z międzynarodową licencją FIFA – Wojciech Myć.

dwóch piłkarzy walczących o piłkę

„Jeśli chodzi o wydarzenia boiskowe, to na pewno trzeba podkreślić bardzo dobrych zawodników i ciekawe, emocjonujące mecze, w szczególności półfinały oraz mecz finałowy, który miałem przyjemność sędziować. Widać, że zawodnicy są czołowymi zawodnikami w swoich drużynach. Moim zdaniem Uniwersytet Rzeszowski oraz AWF Katowice pokazały świetny futbol, a mecz stał na wysokim poziomie pomimo zmęczenia trzydniowym turniejem. Chciałbym też podkreślić bardzo dobrą organizację i przygotowanie turnieju finałowego. Mecze rozgrywane były na bardzo dobrych boiskach, a każda z drużyn, także drużyna sędziowska, mogła czuć się zaopiekowana” – powiedział Gazecie SGH sędzia Wojciech Myć.

Pozytywne opinie o atmosferze zawodów płynęły zarówno z ust sędziów i trenerów, jak i zawodników. Maciej Bakuniak z Politechniki Poznańskiej, król strzelców, tak wypowiada się o tegorocznych AMP: „To były trzy długie, wymagające dni, ale na koniec mogę śmiało powiedzieć, że był to bardzo udany turniej dla naszej politechniki. Przed turniejem nie myślałem nawet, że mógłbym powalczyć o króla strzelców, ale moja drużyna bardzo mi w tym pomogła, ponieważ na boisku nie wygra się w pojedynkę. Podsumowując całe wydarzenie, jestem pod wrażeniem organizacji oraz przygotowania boisk, sprawiły nam niezwykłą przyjemność z gry. Wyjazd do Warszawy na pewno zapamiętam na długo ze względu na nie tylko wydarzenia na boisku, lecz także poza nim”.

Zwieńczeniem zmagań sportowców była uroczysta dekoracja, podczas której nagrody wręczył rektor i prof. SGH dr hab. Piotr Wachowiak oraz dziekan Studium Magisterskiego i kierownik Centrum Wychowania Fizycznego i Sportu dr hab. Michał Bernardelli, prof. SGH.

To wyjątkowe wydarzenie, które na długo pozostanie w pamięci zarówno zawodników, jak i organizatorów. 


ALEKSANDRA STANDO, członkini zarządu AZS SGH

Fot, Marcin Selerski