18 września 2025 r. profesor Stéphane Pallage odebrał w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie dyplom doktora honoris causa SGH. Profesor Pallage to uznany ekonomista i nauczyciel akademicki, od 2023 r. pełni funkcję rektora Uniwersytetu Quebecu w Montrealu (l’Université du Québec à Montréal), a w Polsce związany jest z programem Canadian Executive MBA (CEMBA). Jest to wspólna inicjatywa UQAM i SGH.
Doktorat honoris causa przyznano profesorowi Pallage'owi za wybitny wkład w rozwój współpracy naukowej i akademickiej Polski z Kanadą, zwłaszcza w zakresie nauk społecznych. Dyplom podczas uroczystego posiedzenia Senatu SGH wręczył rektor i profesor SGH Piotr Wachowiak. Tekst dyplomu odczytał po łacinie dziekan Kolegium Gospodarki Światowej prof. dr hab. Mariusz Próchniak.
FOT. Piotr Potapowicz, SGH
Laudację wygłosiła dr hab. Grażyna Aniszewska-Banaś, prof. SGH, będąca promotorem postępowania o nadanie tytułu doktora honoris causa profesorowi Stéphane’owi Pallage’owi.
„Fundamentem jego działania nie jest tylko wąska wiedza specjalistyczna, ale wykorzystanie pełnego potencjału, samorealizacji, stawianie wartości i standardów etycznych w centrum zainteresowania, promowanie równości i godności. W jego wydaniu ekonomia jest nauką na wskroś humanistyczną. Nominat w sposób bezkonkurencyjny łączy też wiedzę teoretyczną z praktyką organizacyjną, udowadniając, że transfer tej wiedzy w realia organizacyjno-gospodarcze jest możliwy” – powiedziała prof. Aniszewska-Banaś.
W recenzji, którą przygotowała prof. dr hab. Maria Aluchna, kierownik Katedry Teorii Zarządzania SGH, zaznaczono, że „profesor Pallage swoją pracą naukowo-badawczą, aktywnością międzynarodową, zaangażowaniem w budowanie programów kształcenia menedżerów oraz postawą etyczną wpisuje się w zestaw wartości, jakie przyświecają działalności naszej uczelni”.
Prof. dr hab. Bogusława Drelich-Skulska w recenzji napisała o profesorze Pallage’u jako o badaczu i naukowcu: „Stawiał pytania badawcze dotyczące fundamentalnych kwestii natury ekonomiczno-społecznej i formułował na nie odpowiedzi, które mogą być inspirujące dla wielu innych naukowców, ale także dla decydentów współodpowiedzialnych za kształtowanie rozwoju społeczno-gospodarczego”.
Prof. dr hab. Marian Gorynia, recenzując dorobek wybitnego uczonego, zwrócił uwagę, że profesor Stéphane Pallage jest aktywnym publicystą ekonomicznym. „Świadczy to o tym, że wspomnianym wyżej jego kompetencjom badawczym i eksperckim towarzyszą także zdolności upowszechniania wiedzy ekonomicznej, co ze społecznego punktu widzenia jest niezwykle cenną umiejętnością”. Według prof. Goryni godna uznania jest działalność dydaktyczna profesora: „był on wielokrotnie nagradzany za wysoką jakość nauczania – m.in. przez Carnegie Mellon University i UQAM – i ceniony jest za umiejętne łączenie wiedzy akademickiej z doświadczeniem zarządczym. Warto podkreślić, że był promotorem 26 prac magisterskich i wypromował czterech doktorów”.
FOT. Piotr Potapowicz, SGH
Sam prof. Stéphane Pallage opowiedział podczas uroczystości o własnych związkach z Polską: „W latach 1940–1945 mój dziadek Georges Nizet spędził pięć lat na Śląsku jako belgijski jeniec wojenny. Kiedy byłem dzieckiem, opowiadał mi wiele historii z tego ważnego okresu swojego życia. Jako dziecko bardzo dobrze poznałem słowa Stalag VIIIA, Görlitz czy Breslau. Wiele nauczyłem się z tych opowieści”.
Doktor honoris causa podkreślił także, jak ważna w dzisiejszych czasach jest niezależność uniwersytetów: „Jedną z moich wielu ról jako rektora jest ochrona dwóch podstawowych prerogatyw uniwersytetów: autonomii uczelni i wolności akademickiej. Od średniowiecza te przywileje były kwestionowane wiele razy. W XXI wieku są one ważniejsze niż kiedykolwiek, jeśli demokracja ma zwyciężyć”.
Profesor Stéphane Pallage przywołał podczas swego wystąpienia sytuację Uniwersytetu Harvarda. Władze federalne Stanów Zjednoczonych wywierają presję na placówkę, tak by kontrolować proces edukacji. „To przerażający scenariusz dla amerykańskiej demokracji” – ocenił.
Na koniec laureat zwrócił się wprost do zgromadzonych w auli VII gości „Moi przyjaciele, żyjemy w niebezpiecznym świecie. Nasza historia widziała zbyt wielu tyranów grożących swoim sąsiadom aneksją. Nie jest to temat do żartów. 86 lat temu wydarzyło się to w Europie, dziś może się to wydarzyć w Ameryce Północnej” – przestrzegł.
Wręczenie dyplomu doktora honoris causa SGH profesorowi Stéphane’owi Pallage’owi było częścią obchodów 30-lecia programu CEMBA w SGH.
Wykład prof. Stéphane’a Pallage’a, dhc SGH
O niezbywalnej wolności akademickiej
Drodzy Współpracownicy,
Drodzy Przyjaciele,
Drodzy Absolwenci,
to dla mnie zaszczyt przemawiać przed tak znamienitym gronem. Od zawsze czułem silną więź ze Szkołą Główną Handlową w Warszawie, którą miałem okazję odwiedzać kilkakrotnie w przeszłości jako dziekan szkoły biznesowej. Znam rektora Tomasza Szapiro (2012–2016) i Marka Rockiego (1999–2005, 2016–2020), a dzisiaj rektor Piotr Wachowiak oraz cała społeczność SGH przyjmują mnie w swoje szeregi z ogromną życzliwością. Widzę, jak silne więzi was łączą. Sama możliwość bycia tutaj jest dla mnie wielkim zaszczytem.
Mam też osobisty związek z Polską. W latach 1939–1945 mój dziadek Georges Nizet jako belgijski jeniec wojenny spędził pięć lat na Śląsku. W dzieciństwie słuchałem wielu opowieści z tego ważnego okresu jego życia. Jako chłopiec bardzo dobrze znałem nazwy takie jak „Stalag VIII A”, „Görlitz” i „Breslau”. Wiele nauczyłem się z jego historii.
Jestem ekonomistą. W 1995 r. obroniłem doktorat na Uniwersytecie Carnegie Mellon (Pittsburgh, USA). Miałem tam zaszczyt pracować pod kierunkiem dwóch wybitnych ekonomistów: Finna E. Kydlanda – laureata Nagrody Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii z 2004 r. oraz Victora Riosa-Rulla, którego prace również mogą zostać w przyszłości uhonorowane. W swojej pracy wykorzystuję teorię gier i modele równowagi dynamicznej, aby lepiej zrozumieć świat: rozwój gospodarczy państw lub jego brak, przyczyny powszechnej pracy dzieci w biednych krajach pomimo ogromnych korzyści wynikających z edukacji, a także skutki pomocy międzynarodowej.
Od siedmiu lat pełnię funkcję rektora – pracowałem na tym stanowisku na dwóch kontynentach. Najpierw w latach 2018–2023 kierowałem Uniwersytetem Luksemburskim. Tam nadzorowałem uruchomienie kierunków dotyczących medycyny, badań kosmicznych, zielonego finansowania i wielu innych dziedzin. Były to lata niezwykłe, choć naznaczone pandemią COVID-19. Ponieważ troje naszych dzieci pozostało w Montrealu, po zakończeniu kadencji wraz z żoną zdecydowaliśmy się wrócić do kraju. W kwietniu 2023 r. objąłem funkcję rektora Uniwersytetu Quebecu w Montrealu.
Funkcja rektora to prawdziwy zaszczyt. W ciągu tych siedmiu lat nie było dwóch takich samych dni. Czuję się na tym stanowisku jak dyrygent prowadzący orkiestrę złożoną z najlepszych solistów na świecie – każdy z nich jest mistrzem swojego instrumentu. Ja wnoszę wizję, będącą szkicem partytury, a moim zadaniem jest sprawić, by wszyscy razem zabrzmieli jak najlepiej i aby ich wkład doskonalił tę wizję. To ogromna odpowiedzialność, ale i źródło wielkiej radości. Uwielbiam tę pracę, bo polega na mobilizowaniu całej społeczności do działania na rzecz wspólnego celu, który przynosi korzyści całemu społeczeństwu.
Wśród wielu obowiązków rektora jedno z najważniejszych dotyczy ochrony dwóch podstawowych prerogatyw uniwersytetów: autonomii akademickiej i wolności naukowej. Prerogatywy te były wielokrotnie kwestionowane już w czasach średniowiecza. Jednak nigdy dotąd, tak jak dziś w XXI wieku, nie były tak istotne. To one pozwalają demokracji przetrwać.
Wolność akademicka i niezależność uniwersytetów od rządów i korporacji chronią naszych profesorów, gdy zabierają głos w debacie publicznej i udzielają eksperckich porad. Zapewniają im możliwość wyrażania poglądów, także tych krytycznych wobec władzy. W dobie dezinformacji uniwersytety odgrywają ważną rolę – to one dysponują najlepszą niezależną, rzetelną wiedzą, która pozwala rozróżnić fakty od fałszu.
Uniwersytety stanowią w istocie „szóstą władzę” – bastion chroniący społeczeństwo przed ignorancją i przesądami, a zarazem jeden z niezbędnych fundamentów demokracji. Po władzy ustawodawczej, wykonawczej, sądowniczej, prasie oraz mediach społecznościowych to właśnie uniwersytety są ostatnią instytucją zdolną kontrolować działania rządzących – siłą nauki i siłą wiedzy.
Atakowanie swobody uniwersytetów de facto eliminuje wolność akademicką. Kiedy profesorowie przestają być chronieni, jeśli ich opinie eksperckie stoją w sprzeczności z polityką władz, naturalną konsekwencją staje się milczenie wynikające z obawy przed represjami. Jeśli zabiorą głos, ich wiarygodność może zostać zakwestionowana, ponieważ nie będą mogli powołać się na niezależność swojej uczelni.
Zagrożenia wobec wolności akademickiej i autonomii uczelni nasilają się na całym świecie. Na Węgrzech autonomii akademickiej i wolności naukowej w praktyce już nie ma. W Stanach Zjednoczonych uniwersytety zostały publicznie określone przez wiceprezydenta mianem „wroga”, a naciski obecnej administracji są wyjątkowo silne. Obserwujemy tam osłabienie fundamentów uniwersytetów i ich roli jako strażników demokracji, a to oznacza również osłabienie demokracji.
W Kanadzie i Luksemburgu autonomia uniwersytetów również bywa kwestionowana, podobnie jak w wielu innych częściach świata. Jako rektor mam obowiązek powiedzieć „nie”, gdy żądania ze strony podmiotów publicznych lub prywatnych naruszają naszą niezależność. W większości przypadków ludzie rozumieją nasze stanowisko, gdy jasno wyjaśniamy, dlaczego poszanowanie autonomii uniwersyteckiej jest tak istotne.
Nasz kolega, rektor Uniwersytetu Harvarda Alan Garber, mierzy się z innym rodzajem ingerencji. Rząd federalny dąży do tego, by uniwersytet podporządkował się państwu, umożliwiając mu nadzór nad programami nauczania i prowadzonymi badaniami. Z perspektywy kondycji amerykańskiej demokracji jest to sygnał wyjątkowo niepokojący. Napisałem do rektora Garbera, by pogratulować mu odwagi i podziękować za walkę, którą toczy dla dobra wszystkich uniwersytetów na świecie.
Moi drodzy, żyjemy w świecie pełnym zagrożeń. Historia dostarcza aż nazbyt wielu przykładów tyranów, którzy próbowali odebrać niepodległość swoim sąsiadom. To nie są abstrakcyjne ostrzeżenia. Tu, w tej części Europy, 86 lat temu doszło do naruszenia suwerenności i brutalnej agresji. A wkrótce może wydarzyć się to również w Ameryce Północnej. Być może jednak nigdy do tego nie dojdzie, jeśli ludzie tacy jak Alan Garber nie pozwolą, by uniwersytety ugięły się przed władzami. Należy jednak spodziewać się, że presja ta w najbliższych miesiącach i latach może rosnąć.
Drodzy Absolwenci, możliwość wręczenia wam dyplomów jest dla mnie wielkim zaszczytem. Życzę wam wspaniałej kariery i realizacji wszystkich marzeń. Nie przestawajcie marzyć – to jedna z najważniejszych ról obywateli. Wykorzystajcie wszystko, czego się tu nauczyliście, by podążać za swoimi marzeniami! Jeśli będziecie pracować wytrwale, osiągniecie swoje cele.
Dziękuję wszystkim, dziękuję rektorowi Wachowiakowi.