Strategia otwartej nauki w SGH: nowa odsłona

graficzne przedstawienie fiszek, które przesuwają ludzie

W 2017 r., w dwa lata po tym, jak Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego opublikowało dokument pt. Kierunki rozwoju otwartego dostępu do publikacji i wyników badań naukowych w Polsce, SGH jako pierwsza uczelnia w Polsce przyjęła Politykę otwartego dostępu. 

Inne uczelnie, np. UAM w Poznaniu czy UJ, miały już wówczas otwarte repozytoria publikacji naukowych, ale to SGH jako pierwsza zdecydowała się na formalny dokument, który zachęcał do otwierania publikacji naukowych i danych badawczych. Rok później, czyli w 2018 r., oficjalnie wystartował COR SGH, czyli Cyfrowe Otwarte Repozytorium. Dziś – w świecie nauki zdominowanym przez sztuczną inteligencję, zmieniające się wymagania grantodawców i globalne standardy FAIR – uczelnia aktualizuje swoje podejście. Powstaje nowa wersja Polityki otwartego dostępu, a także Polityka zarządzania danymi badawczymi. To odpowiedź na najważniejsze wyzwanie współczesnej nauki: w erze AI to dane badawcze, ich jakość i replikowalność, a nie sam tekst publikacji, decydują o wiarygodności badań.

NOWE WYZWANIA DOTYCZĄCE OTWARTEJ NAUKI

Pierwszy wyraźny zwrot w polskiej polityce otwartej nauki nastąpił w 2020 r., kiedy Narodowe Centrum Nauki (NCN) wprowadziło Politykę otwartego dostępu. Od tego momentu badacze realizujący projekty finansowane przez NCN zostali zobowiązani do udostępniania wyników badań w otwartym dostępie (Open Access). Równolegle, wzorując się na zasadach stosowanych w grantach Horyzontu 2020 i ERC, NCN zaczęło wymagać otwierania danych badawczych zgodnie z zasadą „as open as possible, as closed as necessary” (tak otwarte, jak to tylko możliwe, tak zamknięte, jak to konieczne). Najpierw pojawił się obowiązek przygotowania planu zarządzania danymi, później – konieczność deponowania ich w otwartym repozytorium po zakończeniu projektu.

W 2025 r. polityka NCN dojrzała do kolejnej zmiany: preferencją stała się zielona droga Open Access, czyli autoarchiwizacja preprintów w otwartych repozytoriach. Jednocześnie NCN zaznaczyło, że w przypadku czasopism subskrypcyjnych i hybrydowych, dla których możliwe jest bezpłatne udostępnienie wersji manuskryptu w ramach zielonej drogi, ponoszenie kosztów opłaty za Open Access (Article Processing Charge – APC) nie jest rekomendowane. Udostępnianie danych powiązanych z publikacjami pozostało działaniem obowiązkowym, a nacisk przesunął się na cały cykl zarządzania danymi. To właśnie ta zmiana – traktowanie danych nie jako „produktu pośredniego”, lecz kluczowego zasobu wymagającego planowania – stała się istotnym etapem ewolucji polskiej polityki otwartej nauki.

ZMIANA PARADYGMATU

Dlaczego dane zaczęły być aż tak bardzo istotne? Otóż, po pierwsze, są dziś równie wartościowe co ropa naftowa. Dotyczy to także danych badawczych: ich wytworzenie lub pozyskanie jest drogie, grantodawcy dbają więc o to, by dane, które już istnieją, mogły być ponownie wykorzystane. Po drugie, dzięki generatywnej sztucznej inteligencji tworzenie tekstów naukowych stało się o wiele łatwiejsze i szybsze. Ich rzetelność bywa więc czasami podawana w wątpliwość. Z danymi jest inaczej. To one właśnie stają się dziś najważniejszym punktem odniesienia w badaniach naukowych: pozwalają zweryfikować wyniki, powtórzyć analizy, sprawdzić, czy wnioski są zasadne.

SGH świadomie wpisuje się w tę zmianę paradygmatu. W dawnym Dziale Nauki, czyli obecnie Centrum Wspierania i Otwierania Nauki (CWON), trwają właśnie prace nad Polityką zarządzania danymi badawczymi. Będzie jej towarzyszyć instrukcja dla naukowców, jak zarządzać danymi w projekcie, opis zasad FAIR (zgodnie z którymi dane powinny być findable – możliwe do odnalezienia, accessible – dostępne, interoperable – interoperacyjne, a także resusable – możliwe do ponownego wykorzystania) oraz wytyczne dotyczące sporządzania planów zarządzania danymi i przygotowywania sprawozdań dla instytucji finansujących badania.

Dokumenty te mają nie tylko uporządkować zasady, ale też realnie wesprzeć badaczy w codziennej pracy. Polityka definiuje, czym są dane badawcze, kto jest ich dysponentem, jak długo powinny być przechowywane, w jaki sposób należy je udostępniać i jakie ograniczenia – etyczne, prawne czy związane z ochroną danych osobowych – trzeba brać pod uwagę. Instrukcja schodzi poziom niżej: pokazuje już konkretnie, jak zaplanować strukturę folderów, jak nazywać pliki, jak zarządzać kolejnymi wersjami, jak przygotować metadane i dokumentację (szczególnie obowiązkowy plik README.txt) oraz jak dobrać formaty danych, żeby były czytelne zarówno dla ludzi, jak i dla maszyn.

Kluczowym elementem jest Plan Zarządzania Danymi Badawczymi (PZD/DMP). SGH będzie wymagać, aby plan był przygotowywany na początku projektu, konsultowany z osobą odpowiedzialną za otwartą naukę w CWON lub data stewardem, a następnie aktualizowany w miarę rozwoju badań. Chodzi o to, żeby zarządzanie danymi nie było improwizacją, lecz świadomym procesem: od momentu wytworzenia danych, przez ich opracowanie, aż po udostępnienie i archiwizację. W dokumentach podkreśla się, że PZD ma „zapewnić kompletność, dokładność i wiarygodność danych” oraz „zminimalizować ryzyko utraty danych lub naruszenia bezpieczeństwa”. Choć brzmi to technicznie, w praktyce oznacza tylko tyle: badacz ma mieć pewność, że po kilku latach będzie mógł odnaleźć swoje dane, zrozumieć, co dokładnie zawierają, i ponownie je wykorzystać lub udostępnić innym badaczom.

Częścią wspólną Polityki zarządzania danymi badawczymi i Polityki otwartego dostępu, której nowa wersja jest również przygotowywana w CWON, jest kwestia udostępniania danych badawczych w otwartych repozytoriach po zakończeniu realizowania projektu badawczego. Jednak Polityka otwartego dostępu dotyczy przede wszystkim publikacji naukowych. Zawiera zalecenia odnośnie do publikowania w modelu Open Access, szczególnie zgodnie z tzw. zieloną drogą, i ewentualnego opłacania APC za otwieranie dostępu do publikacji w czasopismach subskrypcyjnych.

W Polityce otwartego dostępu zaleca się także przekształcenie czasopism wydawanych w SGH w czasopisma otwarte, najlepiej w modelu diamentowym. Warto tutaj przypomnieć redaktorom większości tych czasopism, że nie wystarczy udostępnić PDF-ów artykułów z poszczególnych numerów czasopisma na stronie lub nawet na platformie OJS (econjournals.sgh.waw.pl), aby mówić o Open Access. Należy spełnić kilka innych ważnych wymogów*.

Kolejnym zagadnieniem, które ma znaleźć swoje miejsce w Polityce otwartego dostępu i które jest obecne w politykach innych polskich uczelni, jest możliwość udostępnienia w modelu Open Access monografii wydawanych w Oficynie Wydawniczej SGH, po odpowiednim okresie embargo. Współpraca w tej kwestii między oficyną a CWON jest bardzo ważna.

Równolegle SGH rozwija infrastrukturę, która ma być wsparciem dla obu polityk. Trwa migracja repozytorium publikacji naukowych COR SGH do nowego systemu CRIS, w ramach którego powstanie też repozytorium danych badawczych przeznaczone do ich długoterminowej archiwizacji. Oznacza to, że dane nie będą już rozproszone po prywatnych dyskach, pendrive’ach czy przypadkowych folderach w chmurze, lecz trafią do systemu, który zapewni im bezpieczeństwo, stabilność i możliwość ponownego wykorzystania.

Przez ostatnie kilka lat otwarta nauka przeszła więc długą drogę. Dziś trudno wyobrazić sobie poważny projekt badawczy finansowany ze środków publicznych, który nie zakłada rozpowszechnienia wyników w otwartym dostępie. Komisja Europejska, NCN, Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) i inni grantodawcy wymagają Open Access, planów zarządzania danymi, repozytoriów otwartych danych, licencji Creative Commons oraz zgodności z zasadami FAIR. SGH, chcąc nie chcąc, musi nadążać za tymi trendami, zwłaszcza w odniesieniu do danych badawczych, które stają się najcenniejszym zasobem nauki. I to na nich SGH świadomie opiera swoją strategię na kolejne lata – tak aby badania prowadzone na uczelni były nie tylko interesujące, ale też wiarygodne, przejrzyste i naprawdę otwarte. 


Anna A. Janowska

DR ANNA ANETTA JANOWSKA, zastępca dyrektora Centrum Wspierania i Otwierania Nauki

* tutaj pomocą służy CWON

Projekt graficzny: Rzeczyobrazkowe