Co pokazała VII edycja WARS?

wykres

13 lipca 2026 r. w Centrum Prasowym Polskiej Agencji Prasowej odbyła się VII Konferencja „Perspektywy rozwojowe samorządów – Wskaźnik Aktywności Rozwojowej Samorządów WARS”. Zaprezentowano na niej najnowsze wyniki cyklicznego badania aktywności rozwojowej samorządów. Wyniki wiosennej edycji pokazują, że optymizm pozostaje umiarkowany. Względem poprzedniej edycji badania wskaźnik spadł z poziomu 0,188 do 0,178.

Najnowsza edycja badania przyniosła rekordowe zainteresowanie. Odpowiedzi w przesłanych formularz udzieliło ponad 1100 przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego (JST).

Czym jest Wskaźnik Aktywności Rozwojowej Samorządów?

WARS jest syntetycznym wskaźnikiem i ma za zadanie pokazywać oczekiwania włodarzy dotyczące inwestycji, usług, finansowania rozwoju, opłat lokalnych, zatrudnienia i zadłużenia jednostek samorządu terytorialnego w Polsce. Przedział wartości WARS zawiera się między -1 a 1. Wartość równą -1 należy oceniać jako przewidywane znaczne pogorszenie się sytuacji ekonomicznej JST w ciągu bieżącego roku budżetowego, wartość równą 0 jako brak zmian sytuacji ekonomicznej JST, natomiast wartość równą 1 jako prognozowaną znaczącą poprawę sytuacji JST.

Wyniki VII edycji badania

Wyniki wiosennej edycji pokazują, że optymizm pozostaje umiarkowany. Względem poprzedniej edycji badania wskaźnik spadł z poziomu 0,188 do 0,178.

Przedstawiając wyniki badania, dr hab. Jacek Sierak, prof. SGH, podkreślił, że choć część wskaźników uległa poprawie, to nie przełożyło się to na wzrost ogólnego optymizmu. 

W obszarze inwestycji i usług utrzymuje się umiarkowanie pozytywna ocena, natomiast 
w zakresie finansowania i zadłużenia widoczna jest wyraźna ostrożność samorządów. Całościowy obraz badania wskazuje na rosnącą presję kosztową oraz ograniczoną zdolność do długoterminowego planowania rozwoju.

Badanie obrazuje także rosnące różnice między poszczególnymi typami JST. Najwyższy poziom optymizmu odnotowano w miastach na prawach powiatu i gminach miejskich, 
a najniższy w województwach i powiatach. Prof. Sierak zwrócił również uwagę na szczególne trudności części mniejszych jednostek, w których niekorzystne procesy demograficzne i wysokie jednostkowe koszty świadczenia usług mogą ograniczać potencjał rozwojowy.

Jednakże samorządy nadal chcą utrzymywać odpowiedni zakres i jakość usług publicznych. Rosnące koszty ich świadczenia, niższe wpływy budżetowe części JST oraz coraz większe wydatki na zadania bieżące mogą wszelako zmniejszać środki dostępne na inwestycje. Samorządowcy wskazują, że przybywa im zadań, rosną koszty ich realizacji, a możliwość planowania w dłuższej perspektywie pozostaje ograniczona ze względu na m.in. problemy natury demograficznej.

Wśród najważniejszych wyzwań włodarze wymienili inwestycje i infrastrukturę, finanse samorządowe oraz rosnące koszty bieżące. Coraz mocniej wybrzmiewały również demografia, sytuacja oświaty, dostęp do środków zewnętrznych, transformacja energetyczna oraz nowe obowiązki związane z ochroną ludności i bezpieczeństwem. Jak mówił dr Kamil Flig z SGH, kluczowe wyzwania stojące przed samorządami mają charakter strukturalny i długofalowy. Należą do nich przede wszystkim pogłębiające się problemy demograficzne, rosnące koszty realizacji zadań publicznych, ograniczona przewidywalność systemu finansów samorządowych oraz konieczność dostosowania się do nowych obowiązków związanych z transformacją energetyczną i bezpieczeństwem.

Najważniejsze trendy i wyzwania dla JST

Podczas konferencji zostały przeprowadzone dwie debaty. Pierwszą z nich poprowadził red. Marcin Przybylski z Serwisu Samorządowego PAP. Dyskusja dotyczyła najważniejszych trendów i wyzwań dla samorządów. Udział w niej wzięli rektor i prof. SGH dr hab. Piotr Wachowiak, prezes Zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego dr hab. Mirosław Czekaj, prof. SGH, prezes Zarządu ING Banku Śląskiego S.A. Michał Bolesławski oraz Marcin Wojdat – dyrektor ds. analiz i badań Unii Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza.

Rektor SGH zwrócił uwagę, że nastroje włodarzy są częścią szerszego klimatu społecznego. Samorządy są zmuszone działać w warunkach przedłużającej się niepewności geopolitycznej, w szczególności konfliktów zbrojnych i obaw o przyszłość gospodarki. Podkreślił, że nawet korzystne dane ekonomiczne nie przyczyniają się do pełnego zniwelowania poczucia zagrożenia. Według Piotra Wachowiaka rozwój wymaga nie tylko środków finansowych, lecz także względnie stabilnych warunków działania.

Mirosław Czekaj wskazał trzy wyzwania, które jeszcze dekadę temu nie były obecne w debacie samorządowej z podobną intensywnością. Są to demografia, zmiany klimatu i bezpieczeństwo. Zaznaczył, że każde z nich wymusza inwestycje inne niż te do tej pory kojarzone z rozwojem. Zdaniem eksperta samorządy muszą myśleć o infrastrukturze ochronnej, cyberbezpieczeństwie, systemach ostrzegania oraz dostosowaniu usług do starzejącego się społeczeństwa.

Szczególnie dużo miejsca poświęcono demografii. Michał Bolesławski zwrócił uwagę, że spadek liczby mieszkańców jest nie tylko problemem społecznym, lecz także ryzykiem fiskalnym. Maleją bowiem wpływy podatkowe, podczas gdy koszty utrzymania infrastruktury publicznej nie zmniejszają się w takim samym tempie.

Paneliści wskazywali też na kurczące się zasoby pracy i trudności w pozyskiwaniu specjalistów. W tym kontekście pojawił się postulat przemyślanej polityki migracyjnej, odpowiadającej potrzebom rynku pracy i uwzględniającej integrację nowych mieszkańców.

Marcin Wojdat podkreślił, że wyniki WARS znajdują potwierdzenie w innych analizach sytuacji JST. W warunkach depopulacji rozwój nie może jednak oznaczać wyłącznie rozbudowy. Może polegać na lepszym wykorzystaniu istniejącej infrastruktury, dostosowaniu usług do struktury wieku mieszkańców i bardziej racjonalnej organizacji przestrzeni.

Samorządy wobec zmian klimatu

Drugi panel, moderowany przez red. Janusza Króla z pisma „Wspólnota”, dotyczył odporności samorządów wobec zmian klimatu. Panelistami byli: prezes Zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Dorota Zawadzka-Stępniak, dr Paulina Legutko-Kobus z Zakładu Polityki Regionalnej i Lokalnej SGH, prezydent Starachowic Marek Materek, dyrektor Departamentu Strategii i Odporności Klimatycznej w Ministerstwie Klimatu i Środowiska Paweł Jaworski oraz dr inż. Ewelina Siwiec z Instytutu Ochrony Środowiska Państwowego Instytutu Badawczego.

Paweł Jaworski zwrócił uwagę, że plan adaptacji powinien zaczynać się od rozpoznania lokalnych zagrożeń i prowadzić do wyboru przedsięwzięć odpowiadających rzeczywistym potrzebom miasta. Dodał, że plan musi być monitorowany i aktualizowany, ponieważ zmieniają się nie tylko warunki klimatyczne, lecz także infrastruktura i struktura mieszkańców.

Dr Siwiec zastrzegła, że diagnoza nie powinna ograniczać się jedynie do wskazania zagrożenia. Według niej trzeba również ocenić ekspozycję i podatność miasta. W szczególności należy zwrócić uwagę na rodzaj zabudowy, dostęp do ochrony zdrowia, rozmieszczenie infrastruktury oraz udział osób starszych i dzieci. Dopiero połączenie danych klimatycznych z przestrzennymi i społecznymi pozwoli wskazać miejsca wymagające pilnej interwencji.

Prezes Zawadzka-Stępniak mówiła o możliwościach finansowania planów i inwestycji w błękitno-zieloną infrastrukturę. Przykładami takich inwestycji są zagospodarowanie wód opadowych, zwiększanie powierzchni zielonych czy ograniczanie miejskich wysp ciepła. Zdaniem prezes ważnym problemem pozostaje zdolność mniejszych JST do przygotowania dobrych projektów. Brakuje im niekiedy specjalistycznej wiedzy, pracowników i środków na dokumentację, dlatego równie istotna jak finansowanie jest pomoc techniczna i doradcza.

Dr Legutko-Kobus podkreśliła, że miejski plan adaptacji powinien być częścią szerszego myślenia strategicznego o gminie, powiązanego z polityką przestrzenną, transportem i planami inwestycyjnymi. Wymaga to współpracy między wydziałami urzędu, jednostkami organizacyjnymi i sąsiednimi samorządami, ponieważ woda czy fale upałów nie zatrzymują się na granicy administracyjnej.

Praktycznego przykładu inwestycji w infrastrukturę dostarczył Marek Materek, który zauważył, że miasto realizuje projekt obejmujący rozwój kanalizacji deszczowej, zbiorniki retencyjne, rozszczelnienie nawierzchni, nowe nasadzenia i gromadzenie deszczówki.

Maciej Oleś, student SGH