Rynki finansowe a realna gospodarka – rozdźwięk czy symbioza?

kilka osób rozmawia na panelu

Podczas debaty zorganizowanej przez Polską Agencję Prasową (PAP) w drugim dniu Europejskiego Kongresu Finansowego ekspert SGH dr Kamil Gemra z Instytutu Finansów Korporacji i Inwestycji, Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie SGH, mówił o tym, czy rynki finansowe jeszcze odzwierciedlają we właściwy, efektywny sposób fundamenty gospodarcze i spełniają rolę motoru napędowego gospodarki. Szkoła Główna Handlowa w Warszawie jest jednym z partnerów akademickich EKF.

„Jeśli chodzi o efektywność rynków finansowych, to z jednej strony nadal widzimy, że reagują one na dane makroekonomiczne, a więc spełniają założenia hipotezy o efektywności. Natomiast z drugiej strony widzimy bardzo dużą zmianę, jeśli chodzi o zachowanie rynków finansowych. Zmianę powodowaną z jednej strony interwencjami banków centralnych, ale z drugiej strony takim ciekawym zjawiskiem jak to, że tak naprawdę to prezydent USA Donald Trump steruje dzisiaj rynkami finansowymi, poprzez swoją komunikacje w social mediach. I to przeczy hipotezie o efektywności rynku finansowego. Widzimy bowiem, że jest ktoś kto, interwencjami słownymi jest w stanie bardzo mocno na te rynki finansowe oddziaływać, co powoduje wysoką zmienność, bo inwestorzy nie wiedzą jak mają się zachowywać” – ocenił dr Gemra.

Zwrócił ponadto uwagę na zjawisko „finansjeryzacji gospodarki”. „Sektor finansowy stanowi coraz większy udział w PKB, jest coraz bardziej istotny. Dlatego też te globalne zawirowania dotykają przeciętnych obywateli i mają na nie wpływ. W ostatnich kilkunastu miesiącach mieliśmy do czynienia z wysoką zmiennością, bo decyzje Trumpa były ogłaszane, po czym odwoływane. Mam wątpliwości, czy jest to związane z realną gospodarką” – powiedział ekspert SGH.

Jeśli chodzi o rynek kapitałowy, to według Kamila Gemry musimy przede wszystkim sprawić, żeby przeciętny Polak się nim zainteresował. „Już dzisiaj mamy bardzo duży problem, że polska giełda, polski rynek kapitałowy konkuruje tak naprawdę z całym światem. Dzisiaj zostając klientem jednego z domów maklerskich (…), mamy dostęp do kilkunastu tysięcy instrumentów pozwalających zainwestować. To jest niejako rewolucja, bo jeszcze 10 lat temu inwestowanie za granicą było tylko dla najbogatszych. A więc polska giełda walczy o uwagę zwykłego inwestora” – zauważył uczestnik debaty na EKF. 

Wyzwaniem jest to, aby sprawić, żeby ktoś zainteresował się małą spółką, która chciałaby w Polsce robić innowacje. „I to jest bardzo duży problem. Na polskiej giełdzie nie ma w ogóle takich transakcji, żeby ktoś pozyskał kilkadziesiąt milionów złotych. Transakcja jest albo bardzo duża idąca w setki milionów złotych, albo mikroskopijna o skali do kilku milionów złotych. Jest tu ewidentna luka” – ocenił dr Gemra.

Ekspert SGH wskazał, że europejska integracja rynku kapitałowego będzie postępowała, ale musimy mieć w Polsce swoją podmiotowość, żeby nie było tak, że na tej integracji skorzystają tylko ci najwięksi. Europa musi zacząć rywalizować ze Stanami Zjednoczonymi, tak aby europejskie spółki chciały pozyskiwać kapitał w Europie, a nie w Stanach Zjednoczonych. Jednak przy tym należy pamiętać, że Polska też musi mieć swoje miejsce. Należy uważać, aby postępująca integracja w ramach planowanej unii kapitałowej nie odbyła się kosztem małych i średnich emitentów z rodzimego rynku.