Fundacja rodzinna: sposób na udaną sukcesję?

trzy osoby rozmawiają na scenie na panelu

Od 2023 roku polscy przedsiębiorcy mogą założyć fundację rodzinną, która umożliwia rozwój firmy bez konieczności dzielenia majątku czy angażowania członków rodziny w jej prowadzenie. Dominacja firm pierwszopokoleniowych w Polce (53%) sprawiła, że nadal szukamy rozwiązań na udaną sukcesję. O tym, czy fundacje rodzinne są trafnym rozwiązaniem rozmawiali goście panelu w Strefie SGH podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu. 

W debacie wzięli udział: Henryk Orfinger (prezes dr Irena Eris), Beata Krzyżagórska- Żurek (partner zarządzający w kancelarii Krzyżagórska Łoboda i Partnerzy s.p.), Aleksander Szymański (Prezes Krajowej Rady Notarialnej) i Adrian Majsterek (A&A Holding). 

Fundacje rodzinne dosyć dobrze przyjęły się jako forma legislacyjna. „Obserwujemy olbrzymie zainteresowanie tą instytucją, to znaczy skokowy wzrost składanych wniosków o rejestrację fundacji” – powiedział Aleksander Szymański. Wielkim atutem fundacji rodzinnej jest to, że zdejmuje ona z kolejnych pokoleń przymus operacyjnego kierowania firmą. Sukcesorzy mogą pełnić funkcje kontrolne w organach nadzorczych i czerpać zyski, powierzając zarządzanie profesjonalistom z zewnątrz. Właśnie to stwarza warunki do udanej sukcesji – wskazał Henryk Orfinger. 

Jednocześnie zachowanie spójności realizowanych zasad i wartości było wymieniane przez panelistów jako jedno z wyzwań, którym fundacje rodzinne muszą sprostać. Jak podkreślają eksperci, to doskonały wehikuł chroniący majątek przed rozproszeniem, pozwalający spisać zasady funkcjonowania i zabezpieczyć finansowo beneficjentów. Jednak najlepsze statuty zawiodłyby bez odpowiedniego fundamentu, którym są wartości. Fundacje rodzinne mogą je utrwalać, ale przede wszystkim są narzędziem, które wymusza przemyślenie tego, które z nich zachować – zauważyła Krzyżagórska-Żurek. Od strony prawnej nie widzi jednak wielu luk.

Eksperci zgodnie uznają elastyczność fundacji rodzinnej za znaczącą zaletę, choć instytucja ta potrzebuje jeszcze czasu, by zakorzenić się w świadomości społecznej. Jej połączenie z otwartym, międzypokoleniowym dialogiem wydaje się być bardzo dobrym przepisem na bezpieczną sukcesję.

Zofia Panek, studentka SGH