Czy z „zaciągniętym hamulcem” banki sfinansują transformację gospodarczą Polski?
Nie ulega wątpliwości, że wspieranie rozwoju gospodarczego Polski leży w interesie banków. Skuteczne finansowanie wielkich projektów infrastrukturalnych nie będzie jednak możliwe w warunkach nadmiernego premiowania obligacji skarbowych względem pozostałych instrumentów finansowych. Tak o konstrukcji podatku bankowego mówili eksperci podczas panelu „Rola sektora bankowego w transformacji polskiej gospodarki” w Strefie SGH na XXXV Forum Ekonomicznym w Karpaczu.
Zdaniem panelistów sektor bankowy odgrywa kluczową rolę w polskiej gospodarce. Z jednej strony banki dostarczają finansowanie projektom inwestycyjnym przedsiębiorstw i samorządów. Z drugiej zaś są jednym z głównych partnerów państwa w finansowaniu jego potrzeb pożyczkowych. Banki płacą nie tylko podatek od osiąganych zysków, lecz są również obciążone tzw. podatkiem bankowym. Podstawą opodatkowania jest wartość aktywów, choć nie wszystkich. Z podstawy wyłączone zostały obligacje skarbowe, co dodatkowo motywuje banki do nabywania tych instrumentów. Taka konstrukcja podatku ma wszelako wymierne konsekwencje.
„Co czwarta złotówka w aktywach polskich banków to instrument Skarbu Państwa" –powiedział dr Tomasz Pawlonka, dyrektor Zespołu Badań i Analiz Związku Banków Polskich (ZBP).
Jak podkreślali paneliści, tak istotna ekspozycja nie jest wolna od ryzyka. Wycena obligacji skarbowych pozostaje wrażliwa na zmiany ocen ratingowych oraz oczekiwań co do kondycji finansów publicznych. W warunkach wysokiego deficytu i rosnącego długu publicznego oznacza to, że pogorszenie perspektywy ratingowej Polski przełożyłoby się nie tylko na koszt obsługi długu, lecz również bezpośrednio na bilanse banków. Koncentracja, która w spokojnych czasach wygląda na przejaw ostrożności, w momencie napięcia staje się kanałem transmisji problemów fiskalnych do sektora bankowego.
Na niespójność obecnych rozwiązań zwracał uwagę Jacek Bartkiewicz, prezes Fundacji Rozwoju Edukacji Menedżerskiej SGH. Jak mówił, obligacje skarbowe nie są bowiem jedynym bezpiecznym instrumentem dostępnym na polskim rynku. Listy zastawne, wystandaryzowane, zabezpieczone pulą wierzytelności i objęte szczególnym reżimem nadzorczym, pozostają obciążone podatkiem bankowym. Preferencja podatkowa nie premiuje zatem bezpieczeństwa jako takiego, lecz jeden konkretny typ emitenta. Trudno o lepszą ilustrację tezy, że konstrukcja podatku kształtuje strukturę aktywów sektora silniej niż rachunek ryzyka.
Skalę niewykorzystanego potencjału przedstawiła wiceprezes ZBP Agnieszka Wachnicka. Jak wskazywała, możliwości dodatkowego finansowania gospodarki tkwiące dziś w sektorze bankowym sięgają około 500 mld zł. Są to środki, które mogłyby zasilić inwestycje przedsiębiorstw, projekty infrastrukturalne i transformację energetyczną, a które w obecnych warunkach pozostają uśpione. Stąd postulat formułowany przez panelistkę: finansowanie gospodarki nie powinno być objęte podatkiem. Wyłączenie z podstawy opodatkowania akcji kredytowej kierowanej do sektora realnego zmieniłoby rachunek, przed którym stają banki, podejmując decyzje o alokacji kapitału.
Wniosek płynący z dyskusji o roli sektora bankowego w transformacji polskiej gospodarki, która odbyła się 8 września 2026 r. w Strefie SGH, jest stosunkowo jednoznaczny: banki dysponują kapitałem, kompetencjami i infrastrukturą, które mogą wspomagać finansowanie transformacji polskiej gospodarki. Pytanie nie brzmi więc, czy sektor bankowy jest w stanie udźwignąć to zadanie, lecz czy otoczenie regulacyjne pozwoli mu je podjąć.
Jakub Waszkiewicz, doktorant SGH